wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Zabójstwo kobiet na LSM-ie: Biegli znaleźli błędy w śledztwie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2012, 18:06

Sławomir P. najpierw został uniewinniony, potem jednak skazano go na dożywocie. Dziś okazuje się, że
Sławomir P. najpierw został uniewinniony, potem jednak skazano go na dożywocie. Dziś okazuje się, że

Przez błędy z początku śledztwa nie można ustalić, kiedy dokładnie zamordowano dwie mieszkanki Lublina.

Żadna z ekspertyz zleconych przez sędziów nie posunęła do przodu rozwiązania zagadki głośnego zabójstwa kobiet na LSM przed sześcioma laty. To m.in. przez to, że wówczas nieprawidłowo przeprowadzono oględziny zwłok – stwierdzili biegli.

42-letnia Danuta B. i jej 21-letnia córka Ewa zostały zamordowane w styczniu 2006 r. Wychodząc z mieszkania, morderca zabił też psa. Zwłoki odkryła następnego dnia rodzina ofiar.

Nikt nie widział zabójcy, który nie zostawił śladów. Prokuratura w poszlakowym procesie oskarżyła Sławomira P., dalekiego krewnego kobiet. W szambie kole jego domu policjanci znaleźli części telefonów komórkowych – takie aparaty miały zamordowane kobiety.

Sławomir P. najpierw został uniewinniony, potem jednak skazano go na dożywocie. Ale i ten wyrok został uchylony. W Sądzie Okręgowym w Lublinie ruszył nowy proces.

Przełom w sprawie przyniosłoby precyzyjne ustalenie, kiedy kobiety zostały zamordowane. Pozwoliłoby to odpowiedzieć na pytanie, czy oskarżony ma alibi. Sędziowie zlecili biegłym z Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie, by to ustalili. Są już wyniki ekspertyzy.

– Oględziny na miejscu znalezienia zwłok przeprowadzono wadliwie – stwierdzili biegli. Przez to czas zgonu kobiet ustalili jedynie z kilkunastogodzinnym przybliżeniem.

Niewiele wniosły również wyniki dwóch pozostałych badań. Eksperci z Uniwersytetu Przyrodniczego przejrzeli wyniki sekcji zwłok psa należącego do kobiet. Mieli określić, kiedy został zabity.

– Opinia nie zawiera kategorycznych ustaleń – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Natomiast biegły z Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego nie był w stanie określić, jak długo w szambie leżały znalezione tam telefony.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
O ja pierdykam...
mosquito
Andrzej
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

O ja pierdykam...
O ja pierdykam... (2 września 2012 o 23:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...no właśnie! JOKI ma rację. Może tych z dziennika na biegłych powinni wziąć :-))))
Rozwiń
mosquito
mosquito (2 września 2012 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
słowem, w szmbie utonął cały wymiar sprawiedliwości
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (2 września 2012 o 22:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font="arial"][color="#4d4d4d"]"W szambie kole jego domu" Wiśnioku redaktorku. Normalnie boki zrywać z tych wypocin, Zero sensu, logiki i chronologii. Czegoś takiego bym nie napisał nawet po wypiciu 10 piw. Jestem w stanie stanąć w konkury z waszą pseudo inteligencją. Wstyd żeby za coś takiego brać pieniądze. Pewnie zatrudniony po znajomości. Zapraszam do intelektualnej debaty. Andrzej.[/color][/font]
Rozwiń
joki
joki (2 września 2012 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziennik napisał kiedy doszło do zabójstwa: dzień przed przyjściem krewnych...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!