piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Zagroda wróci, tylko koni żal

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 czerwca 2006, 19:26

Pod okiem siedmiu kamer jeszcze w czerwcu ruszy odbudowa zabytkowej zagrody w Muzeum Wsi Lubelskiej. Gospodarstwo ma wyglądać identycznie jak to, które spłonęło kilka miesięcy temu. Tylko zwierzęta będą inne. Bo tamte spaliły się żywcem razem z budynkami.

Przypomnijmy. W nocy z 11 na 12 października zeszłego roku w ogniu stanęła drewniana stodoła ze zbożem i sianem, a także stajnia, w której były trzy konie. Uwięzione zwierzęta nie miały żadnych szans. Spłonęły żywcem. Strażacy gasili ogień przez trzy godziny, żeby płomienie nie przeniosły się na sąsiednią, zabytkową chałupę z Korytkowa. Drewnianą chatę i XVIII-wieczną cerkiewkę udało się uratować. Mimo to straty po pożarze oszacowano na milion zł.
- Tu nie chodzi o pieniądze - podkreślał tuż po tragedii Mieczysław Kseniak, dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej. - Nie możemy sobie darować tragicznej śmierci zwierząt, które były w zagrodzie. A zagrodę odbudujemy.
Teraz zapowiedzi dyrektora wreszcie uda się wcielić w życie. - Ruszamy z budową tak szybko, jak się tylko da. Może jeszcze w czerwcu - mówi Kseniak. - Dostaliśmy na ten cel 50 tys. zł od ministra kultury. Resztę ma dołożyć marszałek województwa. Całość będzie kosztować ponad 200 tys. zł.

Większość pieniędzy pochłonie drewno, z którego zostaną zbudowane budynki. - Z tym mamy największy problem - wyjaśnia dyrektor muzeum. - Okazuje się, że w Polsce trudno o odpowiednie materiały. Być może sprowadzimy je z Ukrainy albo Białorusi. Bo zależy nam, żeby zagroda była identyczna jak ta sprzed pożaru. Tylko zwierzęta będą inne - dodaje z żalem.
Odbudowane gospodarstwo będzie strzeżone przez monitoring, którego montaż właśnie dobiega końca. - Władze województwa dały pieniądze na siedem kamer, które umieścimy wzdłuż al. Warszawskiej - tłumaczy Kseniak. - Centrala systemu znajdzie się w naszym muzeum.
Kamery mają obserwować przede wszystkim okolice szkoły sąsiadującej ze skansenem. - To z tamtej strony doszło do podłożenia ognia, w wyniku czego spaliła się zagroda - nie ma wątpliwości dyrektor muzeum. - A całkiem niedawno w okolicach szkoły została pobita jedna z naszych pracowniczek. Mamy nadzieję, że dzięki całodobowemu monitoringowi nie dojdzie więcej do takich sytuacji.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!