wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Zamiast niszczyć barszcz Sosnowskiego, ogradzają go. Nie ma chętnych do walki z rośliną

Dodano: 29 czerwca 2017, 21:13
Autor: Dominik Smaga

(fot. Maciej Kaczanowski)

Miasto ma problem ze znalezieniem firmy, której zleci niszczenie barszczu Sosnowskiego. Dlatego walka z groźnym chwastem ogranicza się do ogrodzenia miejsc gdzie występuje roślina. Czy uda się ją zniszczyć, zanim zacznie się rozsiewać po okolicy?

O barszczu rosnącym przy Wądolnej (na zdjęciu) informowałam Straż Miejską już dwa miesiące temu – skarży nam się Czytelniczka. – Straż tylko ogrodziła rośliny. Proszę przyjechać, popatrzeć jak kwitną.

– Mieliśmy siedem zgłoszeń od mieszkańców z ul. Królowej Jadwigi, Władysława Jagiełły, Zygmunta Augusta i Nadbystrzyckiej – wylicza Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej. – Na barszcz natknęliśmy się też przy Wąwozowej, Zawilcowej, Agronomicznej i al. Andersa.

Strażnicy zastrzegają, że nie mogą sami niszczyć groźnej rośliny. Nie tylko dlatego, że nie mają odpowiednich strojów i innych zabezpieczeń. – Samo wyrwanie rośliny tu nie wystarczy – podkreśla Bańka. – Powinien się tym zająć specjalista, który usunie barszcz w sposób trwały.

Specjalistyczną firmę do tych zadań corocznie wynajmował Urząd Miasta. Ale w tym roku ma z tym problem. – Nikt nie chce przyjąć zlecenia – tłumaczy Józef Piotr Wrona z Biura Miejskiego Architekta Zieleni. – Wysyłaliśmy już zapytania do firm, nikt się nie zgłosił. Próbujemy ponownie, zamieściliśmy ogłoszenie.

Tymczasem mieszkańcy Wądolnej patrzą na barszcz z coraz większym niepokojem. – Boję się, że zacznie się rozsiewać – mówi nasza Czytelniczka. Ratusz uspokaja, że na razie nie ma takiego zagrożenia.

– Barszcz rozsiewa się w drugiej połowie sierpnia – mówi Wrona. Ale zastrzega, że roślina cały czas jest niebezpieczna. – Nie wolno jej dotykać, nie wolno się do niej zbliżać, nawet jej wąchanie jest szkodliwe.

Olejki eteryczne wydzielane przez barszcz Sosnowskiego unoszą się w powietrzu i są groźne dla ludzi. Gdy osiądą na skórze mogą powodować bardzo silne oparzenia i powstawanie trudno gojących się ran, a nawet oparzenia górnych dróg oddechowych. Roślina jest szczególnie niebezpieczna podczas upałów.
Nie można też wpadać w panikę na widok każdej dużej rośliny, a takie przypadki też się zdarzają. Barszcz Sosnowskiego i jego równie niebezpieczny krewniak, barszcz Mantegazziego bywają mylone z dziką pietruszką, arcydzięglem, a nawet wrotyczem pospolitym.

Dodajmy, że Ratusz – o ile znajdzie wykonawcę usługi – będzie zlecać niszczenie barszczu tylko na terenach miejskich. Na nieruchomościach prywatnych powinien się tym zająć właściciel działki.

Użytkownik niezarejestrowany
ja
Użytkownik niezarejestrowany
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 lipca 2017 o 02:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
komuchy w PRL uwierzyły towarzyszom radzieckim, że barszcz sosnowskiego ze względu na dużą ilość zielonki to doskonała pasza dla krówek i sprowadzili to gówno z ZSRR. Hodowano to eksperymentalnie na poletkach doświadczalnych na Felinie, a teraz dziwota że rośnie tam i rozsiewa się bez kontroli dalej. Nawet nie wiem czy skarmiano tym bydło. Faktem jest że ta trucizna rośnie dziś w miejscach gdzie dawniej były PGR-y
Rozwiń
ja
ja (30 czerwca 2017 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a z maryją to walczą pedały ***e w *** *** wam w *** *** ***e pedały jjncdtvcinbcjvxxhjbvhbv4v8b;/
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2017 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chikara 250 WG + Roundup 360 SL i po gościu , skuteczny w 98%-tach.
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2017 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oblać napalmem i wypalić!
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2017 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wchodzę do baru, zamawiam schabowego, oczywiście muszę czekać aż się dosmaży więc babka dała mi sam kompot. idę z tym kompotem, patrzę jakaś laska 9/10 siedzi widzę, że chyba nie jest sama, bo stoi talerz z barszczem czerwonym naprzeciwko niej, ale mówię c*** raz się żyje - pośmieszkuję sobie. laska też pije kompot więc podchodzę do niej i mówię hehe "kocham cię rybko, pij ze mno kompot xd" a ta tylko wzięła zamach i ***a wylała na mnie cały talerz tego barszczu. cały u***y na czerwono z poparzoną ręką drę się na nią, że jest jakaś po***ona, że chciałem tylko zagadać i że będzie bulić odszkodowanie. odwracam głowę, a tu z kibla wybuega jej fagas, gościu dwa razy większy ode mnie i nawet nic nie powiedział tylko wyjebał mi od razu lepę i mówi że c*** go to obchodzi, ale mam mu odkupić zupę bo on jest głodny po treningu i nie ma już kasy. ja mu mówię, że to jego po***ona dziewczyna mnie nim oblała, dodatkowo zniszczyła mi ciuchy i mnie poparzyła więc niech ma do niej pretensje. on wziął tylko kolejny zamach i drze mordę "odkupuj mi c***u zupę bo cię cwelu zajebie, a z zawodu jestem bokserem". dopiero wtedy skumałem że to słynny bokser, były mistrz świata wagi ciężkiej albert sosnowski więc podniosłem się i od razu zjebałem stamtąd po drodze wytrącając jakiemuś dziadkowi talerz z naleśnikami xd patrzę a on mnie goni, udało mi uciec do auta, odpalam silnik i ruszam i pierwsze co słyszę to komunikat, że "kolejna osoba poparzona barszczem sosnowskiego - szczegóły za chwilę w rmf radio muzyka fakty rmf fm". więc myślę, że ten s***el specjalnie prowokuje takie sytuacje i jest w zmowie z dziennikarzami, bo niby skąd by tak szybko wiedzieli o tej całej akcji i poparzeniu?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!