poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Zamiast podwyżki cięcie kosztów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2006, 17:25

Zapowiadane podwyżki cen prądu i gazu nie muszą oznaczać większych czynszów. Zamiast przerzucać wzrost cen na lokatorów, spółdzielnie szukają oszczędności w kosztach eksploatacji.

- Każdy wzrost opłat to większe zaległości czynszowe. Chcemy tego uniknąć - mówią zgodnie szefowie spółdzielni mieszkaniowych. - Będziemy szukać oszczędności - dodaje Jan Gąbka z LSM. - Nie planujemy zmian czynszów w pierwszym kwartale - wtóruje mu Andrzej Dyguś, prezes SM "Felin”. Podobnie w "Kolejarzu”, którego władze siedzą nad kalkulatorem. - Podliczamy koszty z ubiegłego roku i oceniamy nasze możliwości - stwierdza Witold Pawłowski z SM "Kolejarz”.
W Spółdzielni Mieszkaniowej "Czechów” mówią, że wzrost czynszów to ostateczność. Na pewno nie wzrosną opłaty za centralne ogrzewanie. Opłata za prąd pójdzie w górę średnio o ok. 2 proc., natomiast gaz zdrożeje (średnio o 8 proc.) tylko w 14 budynkach. A spółdzielnia ma 165 bloków. - Podwyżki wprowadzimy najwcześniej w lutym lub w marcu - zapewnia Sławomir Osiński z SM "Czechów”.
- U nas opłaty za prąd i gaz nie wzrosną. Od 1 stycznia wprowadziliśmy natomiast nowy sposób rozliczania: nieruchomościami gruntowymi - mówi Anna Urbanek ze Spółdzielni Mieszkaniowej "Czuby”. Co to oznacza?
Na nieruchomości gruntowej może znajdować się jeden lub kilka budynków. I koszty, które wcześniej były dzielone na całe osiedle, obciążają tylko mieszkańców danej nieruchomości. - To oznacza, że są liczone tam, gdzie powstają. Na przykład opłaty za windy rozliczane są tylko w wieżowcach, a nie we wszystkich budynkach - mówi Urbanek. Taki system dotyczy np. stawek za prąd, gaz i funduszu remontowego.
Na nowym systemie ucierpieli mieszkańcy wieżowców, gdzie opłaty skoczyły nawet o 30 zł. W niskich, czteropiętrowych blokach stawki spadły. Nie wszystkim się to podoba.
Na przykład za mieszkanie na os. Poręba o powierzchni 47,8 mkw. zamieszkane przez 4 osoby w niskim budynku trzeba było w grudniu 2005 r. zapłacić 321,06 zł. Po zmianie systemu rozliczania - 329,81 zł. Za podobne "M” w tym samym osiedlu (powierzchnia 48,2 mkw.) zajmowane też przez 4 osoby, znajdujące się w wieżowcu teraz trzeba zapłacić 346,30 zł. Prawie o 23 zł więcej od grudniowego czynszu.
Prezesi kombinują jak mogą, by utrzymać stawki czynszu. Jednego nie przeskoczą: podwyżki cen wody, która ma zdrożeć od marca. Metr sześcienny wody wraz z odprowadzeniem ścieków ma kosztować 5,44 zł, tj. o 19 groszy więcej niż teraz. Dla czteroosobowej rodziny oznacza to dodatkowy wydatek ok. 3,25 zł miesięcznie. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!