niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zapłacił za to, że zwolnił

Dodano: 26 listopada 2006, 19:55
Autor: Rafał Panas

Piotr Dreher, od czwartku przewodniczący Rady Miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, ma kłopoty. W ubiegłym tygodniu sąd potwierdził, że Dreher z pieniędzy publicznych musi zapłacić ponad 18 tys. zł człowiekowi, którego niesłusznie zwolnił z pracy.

Zarówno Dreher, jak i Ryszard W. pracowali w Lubelskim Centrum Zdrowia Publicznego. Centrum jest jednostką budżetową Urzędu Wojewódzkiego. Zajmuje się m. in. prowadzeniem rejestru publicznych i prywatnych zakładów opieki zdrowotnej.
Ryszard W. odpowiadał w LCZP za informacje niejawne. Miał opinię zaufanego pracownika ówczesnej dyrektor Anny Jabłońskiej-Chmielewskiej. Po tym jak władzę w Urzędzie Wojewódzkim objęło Prawo i Sprawiedliwość, dyrektor poszła na zwolnienie lekarskie. Obowiązki szefa centrum pełnił od marca tego roku Piotr Dreher, członek władz lubelskiego PiS-u i ówczesny radny miejski. Po trzech dniach urzędowania zwolnił Ryszarda W. Powód: niewłaściwe dbanie o poufne dokumenty.
Wyrzucony odwołał się do sądu. W ubiegłym tygodniu zapadł wyrok. - Sąd nakazał wypłacić mi odszkodowanie o które wystąpiłem: 16 800 zł (sześciomiesięczne wynagrodzenie) plus ustawowe odsetki ok. 1300 zł. Pieniądze już dostałem - mówi Ryszard W.
Sąd jednak nie ocenił czy urzędnik dobrze pracował.
Na rozprawie centrum reprezentowała dyrektor Anna Jabłońska-Chmielewska (mogła to robić choć była właśnie na urlopie wypoczynkowym). Od razu zawarła ugodę ze swoim dawnym podwładnym. Zgodziła się na wypłatę pieniędzy, a ten w zamian zrezygnował z przywrócenia do pracy. Dwa tygodnie po ugodzie, 30 września, dyrektor złożyła wypowiedzenie.
- Dyrektor wycofała pełnomocnictwo mojemu prawnikowi i to ją trzeba pytać dlaczego dała tak wysoką odprawę. Co więcej, jako ustępująca dyrektor nie zabezpieczyła w budżecie pieniędzy na tę wypłatę - mówi Piotr Dreher.
- To nieprawda, przecież pobory Ryszarda W. były wpisane do budżetu na ten rok - kontruje Anna Jabłońska-Chmielewska. I dodaje: Zawarłam ugodę, bo człowieka zwolniono w skandaliczny sposób, bez racjonalnych przyczyn. Nie miałam zastrzeżeń do jego pracy. Postępowanie Drehera jest bezpodstawne. Jest dyrektorem centrum i pełni inne funkcje, bo jest ustawiony politycznie.
Jednak Dreher zapewnia, że decyzja była przemyślana i słuszna, konsultował ją z pełnomocnikiem wojewody ds. informacji niejawnej.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!