niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Zarzuty dla Rafała K. za starcie przed fontanną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 czerwca 2013, 19:21

 (Archiwum)
(Archiwum)

Rafał K. – pracownik Warsztatów Kultury usłyszał dziś zarzuty w sprawie szarpaniny ze strażnikami miejskimi. Policja zapowiada, że pociągnie do odpowiedzialności jeszcze kilku innych uczestników zajścia.



– Podejrzany usłyszał zarzut utrudniania wykonywania czynności służbowych strażnikom miejskim – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie.

– Nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnia. Są one rozbieżne z wersją podawaną przez strażników - dodaje.

Do zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem, po Nocy Kultury. Rafał K. miał szarpać się ze strażnikami na placu Litewskim. Mundurowi interweniowali, bo kilka osób weszło do fontanny. Policja sprawdziła nagrania z monitoringu.

– Potwierdzają one wersję strażników – dodaje Wójtowicz.

Zgodnie z tą relacją, mundurowi przedstawili się i poinformowali, że kąpiel w fontannie to wykroczenie.
Rafał K. stał obok fontanny. Miał namawiać przebywające w niej osoby, by nie rozmawiały ze strażnikami i odeszły. Doszło do przepychanki. Strażnicy mieli być szarpani, kiedy próbowali założyć Rafałowi K. kajdanki.

– On sam zachowywał się bardzo impulsywnie – dodaje Wójtowicz. – Biegał, skakał i machał rękami. Zapewne przyczynił się do tego alkohol.

Strażnicy miejscy wezwali policjantów. Rafał K. trafił na komisariat, gdzie przebadano go alkomatem. Miał 1,3 promila alkoholu.

Policjanci zapowiadają, że sprawa nie skończy się na Rafale K. Zarzuty ma usłyszeć jeszcze kilka innych osób.

– Oni również szarpali się ze strażnikami. Jednemu z nich odebrali radiostację. Próbowali też zabrać miotacz gazu – dodaje Wójtowicz. – To niedopuszczalne. Wszystko jest udokumentowane na nagraniach z monitoringu.

Policyjne dochodzenie może potrwać jeszcze kilka tygodni. Mundurowi będą przesłuchiwać kolejnych świadków. Możliwe, że nagrania z kamer uda się wzbogacić również o dźwięk. To istotne, bo uczestnicy zajścia mieli również obrażać strażników.

Rafałowi K. grozi do 3 lat więzienia. Zarówno on sam, jak i jego pełnomocnik odmawiają komentarza. Nie wiadomo również, jakie kroki podejmą przełożeni Rafała K. z Warsztatów Kultury. Nie zapoznali się jeszcze z oficjalnymi zarzutami wobec swojego pracownika.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Melassa
aka
Waldek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Melassa
Melassa (13 czerwca 2013 o 15:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zgadzam się. Trafny komentarz.

Rozwiń
aka
aka (13 czerwca 2013 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

wszyscy ktorzy znaja Koze i pozostalych wiedza jak naprawde bylo i ze wystarczylo pogadac i byloby po sprawie,bo to nie sa wandale,bydlo napadajace ludzi ( po nocy kultury zostal pobity czlowiek-gdzie byla wtedy policja i straz miejska?) ..wydaje mi sie ze ludzie ktorzy za marne pieniadze,poswiecajac kawal zycia robia cos dla tego miasta,sprawiaja ze egzystencja i tak juz dosc ciezka w tej naszej Polsce be,nie jest przynajmniej szara,to tacy jak oni zasluguja na to zeby chociaz raz w roku moc sie wykapac w fontannie i to w stroju adama,a tymczasem oferuje im sie kajdanki i przemoc.mysle ze najwyzszy czas na to zeby policja przestala byc wreszcie milicja,straz miejska straza miejska i zeby wladza obudzila sie z tego postbolszewickiego koszmaru i pojela ze ich zadaniem jest chronic obywateli i pomagac a nie karac i grozic.te ostatnie metody powinny byc ostatecznoscia,a w przypadku afery fontannianej skuwanie,wykrecanie rak nie bylo konieczne bowiem wladza nie miala tam do czynienia z bandziorami,a z ludzmi kultury,z ludzmi wyksztalconymi,uczciwymi,wesolymi i z fantazja.niestety ciezkie szare lata bolszewizmu doprowadzily do tego ze w Polsce mamy ciezkie i szare myslenie,schamienie,brak oglady,manier,zyczliwosci,otwartosci itd.dawniej artysta byl powazany i szanowany;w przedwojennej Polsce dorozkarz czy stroz z miotla prezentowal wieksza klase anizeli nasi dzisiejsi wladcy,a kapiel w fontannie byla traktowana tak jak byc powinna czyli uklonem i podziekowaniem za odrobine poezji.gdyby wladze tego miasta mialy choc troche klasy,to natychmiast powinny zrezygnowac z postepowania karnego,poniewaz za chwile stanie sie tak ze ostatni kulturalny i oswiecony czlowiek wyjedzie stad zrezygnowany i zgasnie swiatlo.pamietacie film felliniego ze scena w fontannie?

Rozwiń
Waldek
Waldek (13 czerwca 2013 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Brawo! Dość pseudokultury!

Rozwiń
karol
karol (13 czerwca 2013 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo, brawo, brawo!
Nie ma świętych krów,jeżeli ktokolwiek wyskakuje z łapamido strażnika czy policjanta, powinien być jak najsurowiej ukarany!!!
A media powinny - zamiast szukać dla takich baranów usprawiedliwiena - stanąć po stronie strażników i policji, a nie szukać paragrafów, czy w fontannie można się kąpać czy nie.
Zarzut dotyczy zupełnie czego innego i co innego tyczy się spór.
Ten artysta powinien przed wszystkim spalić się ze wstydu za swoje zachowanie. Tak na marginesie, to jak na człowieka związanego z kulturą, ma nader ubogie słownictwo..
Rozwiń
qwertg
qwertg (13 czerwca 2013 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

-------------------------CO    WY    POLIC YJNI     deb***E   WYCZYNIACIE  ?-------------------------------------- To  My  Mieszkańcy  Lublina zaskarżamy  Was, że  opłacani  z  Naszych  podatków  budżetu  miasta  Policja  i Służba Miejska  straciliście  kilkanaście  godzin  na  błachy  incydent  "moczenia  nóg  w  fontannie"  w  mo mecie  w  którym  w tym samym  czasie  mogło  dochodzić  do włamania  czy  bandyckiego  napadu  ulicznj ego (?).      Zajmując  się  bzdurnymi  wydarzeniami  w  fontannie  naraziliści  Nasze  Miasto  na  brak   wła ściwej  ochrony  Lublinian !.    Jeżeli  chodzi  o..."szarpanie  się"  podczas  zakładania  kajdanek,  to  debi le  mundurowi  zapytajcie  psychologa ,   Podczas  zakładania  kajdanek  zachodzi  tzw. "odruch  bezwarun kowy"  który  powoduje  cofanie  ręki  przed  kajdankami .    W danym  momencie  możecie  się  Gliniarze  spodziewać  wyrwanie  się  zatrzymanego.    Przy  fontannie  nie  było  żadnego  powodu  kucia  ludzi  w  kajdanki ! .   Użyliście  deb***e  kajdanek  aby  poniżyć  i  upokorzyć  zatrzymanych !.    Chcielibyśmy  Was  deb***e  ujżeć  w  akcji  z  kajdankami  w  dzielnicy  Tatary , Wspólna , Lubartowska  czy  za  cukrownią . No pokażcie  Wasze "bohaterstwo" ! .    Wy  tak  jak  te  "cwaniaczki" przechwalające  się ..."  ale  dorwaliśmy faceta  i  dostał  tak , że aż  mu...  kredki  z  tornistra  powypadały ".     Zostawcie  już  ten  poniżąjążcy  te mat  a   zajmijcie  się  AFERĄ   W   KTÓREJ   PREZYDENT  LUBLINA  KRZYSZTOF  ŻUK   CHCE   UTRA CIĆ   CZYLI   UTOPIĆ   W  BAGNIE  PO   CUKROWNI... 140  MILIONÓW !!! .

Widać, że lubisz jak sinole szczają do fontann, czy jak idziesz rano ulicą wszystko jest zniszczone i brudne. I nie pieprz o odruchach bezwarunkowych bo nic takiego nie ma miejsca, a jeśli nawet to jednorazowe cofnięcie ręki to nie szarpanie się, no chyba, że w odruchu bezwarunkowym zabrali radiostację, czy podarli mundur - byli napruci więc postanowili przykozaczyć - czytaj podlizać się co niektórym partiom mniejszościowym. A co do kajdanek to zakłada się je nie dla upokorzenia, a dla zapewnienia bezpieczeństwa, w tym dla samych zatrzymanych, którym zwłaszcza w takim stanie przychodzą różne dziwne pomysły do głowy.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!