poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Zdarzył się cud

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 listopada 2005, 20:44
Autor: Ewa Stępień

Wielki sukces chirurgii dziecięcej: dziecko, któremu po urodzeniu usunięto gigantyczny guz, czuje się dobrze i wkrótce zacznie chodzić.
Ta historia wstrząsnęła opinią publiczną i światem medycznym.

W styczniu, w szpitalu przy ul. Jaczewskiego w Lublinie, w wyniku cięcia cesarskiego, przyszedł na świat chłopiec. Ważył 2,5 kg. Guz, który wyrastał z jego biodra niemal dwa razy tyle. Noworodka od razu przewieziono do Dziecięcego Szpitala Klinicznego na operację.
– Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy – wspomina prof. Jerzy Osemlak, szef Kliniki Chirurgii i Traumatologii DSK w Lublinie. – Guz wyrastał z miednicy chłopca. Wyglądało to tak, jakby dziecko siedziało na wielkim globusie. Operacja nie polegała na oddzieleniu guza od dziecka, ale dziecka od guza. Była niezwykle trudna i skomplikowana.
Po kilku godzinach operowania lekarze odcięli narośl i zważyli. Guz ważył – 4,5 kg. Pacjent – 2,5 kg. – To był tzw. potworniak wrodzony, czyli nowotwór będący mieszaniną różnych tkanek: skóry, mięśni, włosów, kości. Przyczyny jego powstania nie są znane – dodaje prof. Osemlak.
Odcięcie guza nie oznaczało jeszcze końca operacji. Lekarze musieli też umieścić na swoich miejscach mięśnie i pęcherz moczowy, które były przemieszczone.
Dziś mały Szymon czuje się dobrze. Normalnie rusza nóżkami. Mama systematycznie przywozi go do kontroli. Lekarze mają nadzieję, że przy najbliższej wizycie, a będzie to przed Gwiazdką, chłopczyk będzie umiał już stać. A może zrobi pierwszy kroczek.
– To wielki sukces chirurgii dziecięcej – ocenia prof. Jan Oleszczuk, kierownik Kliniki Położnictwa i Perinatologii szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. – Tego potworniaka nigdy nie zapomnę.
Kilka dni temu, lubelscy lekarze zaprezentowali ten przypadek na sympozjum naukowym w Warszawie. Przyjechali chirurdzy dziecięcy, położnicy, ginekolodzy, anestezjolodzy z całej Polski. Uczestnicy zjazdu nie kryli podziwu dla lubelskich chirurgów. Mówili, że nie spotkali się z tym, by dziecko z potworniakiem ważącym więcej od niego, przeżyło.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!