środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zdemolował mieszkanie pod okiem policji i kazał się lokatorom wyprowadzić

Dodano: 14 lipca 2009, 13:51

Grupa osiłków wdarła się dziś do mieszkania rodziny z trójką dzieci. Wyłamali drzwi, wybili wszystkie szyby i wyrwali futryny okien. To właściciel kamienicy postanowił pozbyć się lokatorów. Policjanci nie reagowali.

– Mama mnie obudziła, mówiąc, że jacyś ludzie się do nas włamują – mówi 18-letni Marcin. – Po chwili drzwi się rozleciały i zobaczyłem kilku wielkich facetów z łomem. Krzyczeli, żeby się wynosić.

Tak zaczął się wtorkowy poranek u państwa Mytyków z ul. Bernardyńskiej w Lublinie. Od sześciu lat wynajmują tam niewielki lokal. Mieszkają z trzema synami, z których najmłodszy ma pięć lat.

– Był przerażony, zaniemówił i dostał gorączki – mówi Monika Mytyk. – Obcy ludzie demolowali mieszkanie. Stłukli szyby, powyrywali okna i drzwi. Kazali się wynieść do piątku.

W sobotę wygasła umowa na wynajem mieszkania. O tym, że nie zostanie przedłużona, rodzina dowiedziała się przed paroma tygodniami. Szukają nowego miejsca ale nie spodziewali się, że właściciel wyrzuci ich siłą.

Ten pojawił się w towarzystwie kilku pomocników. Na widok dziennikarza wpadł w furię i zaczął rzucać groźby. Zablokował wejście do kamienicy. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wyrzuca lokatorów i siłą wdziera się do mieszkania.

Lokatorzy płacili czynsz i nie mają długów wobec kamienicznika. Wezwali policję, ale mundurowi postanowili się nie wtrącać. Przyjęli argumenty właściciela. Stwierdzili, że nie ma mowy o nielegalnej eksmisji, bo właściciel jedynie przygotowuje lokal do… wymiany stolarki okiennej.

– Naszym zdaniem policjanci dopuścili do przestępstwa – mówi Jarosław Niemiec z kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. – Nie można na własną rękę stanowić prawa i sięgać po przemoc. Złożymy w tej sprawie skargę do Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie i prokuratury.

Zdaniem policji, funkcjonariusze zrobili, co do nich należało. – Ustalili, jaka jest sytuacja i pouczyli obie strony – mówi podkomisarz Jacek Deptuś z lubelskiej policji. – Zainteresowani muszą załatwić ten spór na drodze cywilnej.

Prawnicy zgadzają się, że kamienicznik powinien najpierw iść do sądu. Przyznają jednak, że siłowe wejście do mieszkania, to najbardziej skuteczny sposób na pozbycie się lokatorów.

– Człowiek nie zachował się elegancko, ale miał do tego prawo – uważa Bartosz Głowacki, z kancelarii Lex Generis. – To jego lokal i po tym, jak wygasła umowa, może zrobić z nim co chce. Ale tych ludzi nie można wyrzucić na ulicę, zwłaszcza, że mają małoletnie dzieci.

Dla najmłodszego syna państwa Mytyków, wczorajszy dramat może mieć poważne konsekwencje.

– To był olbrzymi szok, który może skutkować długoletnią traumą – mówi dr Anna Siudem, psycholog z UMCS. – Mogą wystąpić zaburzenia fizjologiczne albo kłopoty w rozwoju emocjonalnym.
Czytaj więcej o:
Anna
leopold
~gosc~
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anna
Anna (9 grudnia 2009 o 19:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jego mieszkanie, wiedzieli ze maja opuscic lokal. Wlasciciel jak najbardziej mial prawo wejsc na swoja wl;asnosc - umowa wygasla.

Nikt sie nie zastanawia, czy on mial gdzie mieszkac...
Rozwiń
leopold
leopold (9 grudnia 2009 o 16:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KSS-Lublin napisał:
I tu drodzy komentujący jeden psikus prawno administracyjny , Pan który tak ładnie zdemolował drzwi i okna nie może udowodnić prawa do tego lokalu ponieważ są takie a nie inne zapisy w księdze wieczystej .

Jeśłi dobrze rozumiem , to ma prz... ne .
Z drugiej strony , po przeczytaniu tego artykułu opisującego zachowanie policji oraz wypowiedzi prawników ( czyli osób i instytucji mających stać po stronie prawa ) rozumiem że teraz w polsce jest takie prawo które pozwala oklepać dłużnikowi facjatę i to w dodatku za przyzwoleniem i pod ochroną policji , a i prawnik się znajdzie który udowodni że to był tylko lifting twarzy w trakcie postępowania cywilno prwanego . Czy to tak po wejściu w życie traktatu lizbonskiego , bo jak tak to nie jestem na czasie .
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (22 lipca 2009 o 02:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lubelak napisał:
Płacę kredyt za mieszkanie kupione obok lokalu - meliny zamieszkałego przez "biednych ludzi" niepłacących od lat, demolujących klatkę , okradających mnie - właściciel mieszkania jest zapożyczony , mieszka w wynajętym bo nie może odzyskać swojego ..... Eksmisja również wstrzymana do czasu dostarczenia lokalu socjalnego - czyli na ok 8 lat...Ciekawe jak ci wszyscy obrońcy "pokrzywdzonych " wypowiadali się w swojej sprawie - czyli gdyby do ich mieszkania ktoś wkwaterował lokatorów cwaniaczków - chcących sobi żyć na czyjś koszt. Tak na czyjś - bo nawet jeśi płacą to czynsz regulowany a nie rynkowy . A poza tym niech ta biedna Pani wynajmie sobie coś innego skoro kamienicznik jej nie odpowiada ( chamisko jakieś skądinąd) a ma wolę płacenia za mieszkanie jak wszyscy.. Przecież wypowiedzenie umowy trwa 3 lata w przypadku szczególnego trybu najmu i 3 miesiące normalnie - wiec ona ma czelność opowiadać że w 2 dni sobie niczego nie znajdzie?? Czyli zakładała ze złą wolą że pomieszka sobie jeszcze gratis - czy wy ludzie a przede wszystkim niedouczone pismaki tego nie rozumiecie??? Może warto spyttać fachowców o okresy wypowiedzenia i o standardy prawa loaktorskiego które obowiązują poza Polską chyba tylko na Białorusi....



Sieroty po komunie, które tu piszą Cie nie zrozumieją. Dla nich właściciel to wyzyskiwacz ... Ciekawe gdybym ja wszedł im do domu i nie chciał wyjść...ale by wrzask podnieśli hipokryci czerwoni... A znaczna część lokatorów to ludzie wsadzeni do prywatnych mieszkań przez komunistyczne władze bez pytania właściciela o zgodę...Ci ludzie płacą GROSZE ! i siedzą jak u Pana Boga za piecem. Sam bym chętnie za takie sumy wynajął kilka mieszkań sobie. To nie są kwoty wolne, które WŁAŚCICIEL (to chyba kpina bo nie może on zarządzać swoją własnością) może pobierać.
Za co on ma niby robić remonty ??? Za swoje drodzy miłośnicy komuny tylko !
Bogaty właściciel sobie poradzi ale niestety własność kamienicy nie wiąże się z bogactwem automatycznie.
Biedni właściciele nie mogą liczyć na "przychylność" właściwych urzędów i organów.

Ten kraj sam stawia się w szeregu republik bananowych jeśli święte prawo własności może być tak znieważane przez organy ustawodawcze.
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (17 lipca 2009 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Płacę kredyt za mieszkanie kupione obok lokalu - meliny zamieszkałego przez "biednych ludzi" niepłacących od lat, demolujących klatkę , okradających mnie - właściciel mieszkania jest zapożyczony , mieszka w wynajętym bo nie może odzyskać swojego ..... Eksmisja również wstrzymana do czasu dostarczenia lokalu socjalnego - czyli na ok 8 lat...Ciekawe jak ci wszyscy obrońcy "pokrzywdzonych " wypowiadali się w swojej sprawie - czyli gdyby do ich mieszkania ktoś wkwaterował lokatorów cwaniaczków - chcących sobi żyć na czyjś koszt. Tak na czyjś - bo nawet jeśi płacą to czynsz regulowany a nie rynkowy . A poza tym niech ta biedna Pani wynajmie sobie coś innego skoro kamienicznik jej nie odpowiada ( chamisko jakieś skądinąd) a ma wolę płacenia za mieszkanie jak wszyscy.. Przecież wypowiedzenie umowy trwa 3 lata w przypadku szczególnego trybu najmu i 3 miesiące normalnie - wiec ona ma czelność opowiadać że w 2 dni sobie niczego nie znajdzie?? Czyli zakładała ze złą wolą że pomieszka sobie jeszcze gratis - czy wy ludzie a przede wszystkim niedouczone pismaki tego nie rozumiecie??? Może warto spyttać fachowców o okresy wypowiedzenia i o standardy prawa loaktorskiego które obowiązują poza Polską chyba tylko na Białorusi....
Rozwiń
KSS-Lublin
KSS-Lublin (15 lipca 2009 o 17:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I tu drodzy komentujący jeden psikus prawno administracyjny , Pan który tak ładnie zdemolował drzwi i okna nie może udowodnić prawa do tego lokalu ponieważ są takie a nie inne zapisy w księdze wieczystej .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!