wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Zęby wyleczysz na własny rachunek

Dodano: 3 listopada 2003, 20:42

Niepewna przyszłość szkolnych gabinetów stomatologicznych. Obniżenie wieku małych pacjentów, którym przysługiwała będzie refundacja zdejmowanych aparatów ortodontycznych - tym za dwa miesiące może nas uraczyć Narodowy Fundusz Zdrowia.

Z duszą na ramieniu czekają na wiadomości o przyszłorocznych kontraktach stomatolodzy z ZOZ przy ul. Hipotecznej w Lublinie. - O to, czy będę tam dalej pracować, martwię się każdego roku. W prywatnym gabinecie byłoby mi ciężko ze względu na ogromną konkurencję na lubelskim rynku. A pacjenci biedni, jak zatem zarobić, żeby wyjść na swoje? I tak z opóźnieniem dowiadujemy się zawsze co i jak. Najpewniej dopiero w grudniu dotrą do nas konkretne wiadomości - zauważa Alicja Siejka, stomatolog z tego ZOZ. Zastanawia ją, co będzie ze szkolnymi gabinetami w Lublinie. Na razie jeszcze funkcjonują. Jeżeli przestaną (co jest, niestety, realne), kto w porę zauważy u dzieci próchnicę i będzie ją leczył? Wielu lekarzy straci dodatkowe, całe lub częściowe dyżury.
Teresa Dąbrowska, kierownik stomatologicznego NZOZ przy ulicy Parkowej w Białej Podlaskiej zaznacza z niepokojem, że pieniędzy z tegorocznego kontraktu jest bardzo mało. Trzeba ciągle ograniczać koszty. - Obawiam się, że naszą przychodnię stomatologiczną trzeba będzie zamknąć. Nie zdołamy jej utrzymać za pieniądze, jakie proponuje NFZ na przyszły rok - mówi szefowa. Obecnie zatrudnia trzech lekarzy. Dawniej "borowali” przez 10 godzin - tyle mógł działać gabinet.
- Pracujemy już właściwie na swój koszt. Nie wiem, czy i kiedy ktokolwiek zwróci nam te pieniądze. Limit przyznany przez kasy chorych, a potem zmniejszony przez NFZ o 40 procent, już nam się kończy. Przyjmujemy jeszcze pacjentów, którzy zapisywali się w sierpniu. Teraz już nie zapisujemy. W ogóle nie tworzymy list oczekujących, bo nie wiadomo, jaki kontrakt podpiszemy na przyszły rok - zapowiada T. Dąbrowska.
Wyleczyć ząb w Zamościu, nawet prywatnie z dopłatą z Narodowego Funduszu Zdrowia, nigdy nie było łatwo. - Poszedłem do dentystki w ubiegłym roku w listopadzie i powiedziała, że najbliższy termin z dopłatą ma na kwiecień! No i podziękowałem - opowiada Robert Kniaź, mieszkaniec Zamościa .
Beata Malczuk,(EMA)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO