poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zemborzycka: Chciał przepuścić pieszego, wjechał w niego bus

Dodano: 30 stycznia 2017, 12:00
Autor: pab

Do wypadku doszło przed godz. 11 na ul. Zemborzyckiej w Lublinie.

– Oba pojazdy jechały ul. Zemborzycką w kierunku Kunickiego. Na wysokości ul. Południowej kierowca nissana zatrzymał się przed przejściem, aby przepuścić pieszego. W tył nissana najechał kierujący iveco – relacjonuje st. sierż. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kierowca nissana został zabrany do szpitala. Obaj kierujący byli trzeźwi.

>>>

Masz zdjęcia lub informacje? Wyślij na alarm24@dziennikwschodni.pl

Czytaj więcej o: wypadek
Henio
muc
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (30 stycznia 2017 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tępota siedzącego na zderzaku to jedno, ale beztroska nadgorliwość przepuszczających to drugie, a nieuwaga takiego przepuszczonego pieszego to trzecie. Ja na przepuszczenie pieszego oczekującego przed przejściem pozwalam sobie dopiero po upewnieniu się, że nie mam na ogonie nikogo, kto mógłby walnąć we mnie, albo rozjechać pewnie kroczącego po przejściu pieszego.
Rozwiń
muc
muc (30 stycznia 2017 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Tak kończy się zatrzymywanie przed przejściem by przepuścić pieszych, którzy zbliżają się do przejścia. Nie dość, że sam trafił do szpitala, to jeszcze mógł ucierpieć pieszy. Lepiej przejechać i się nie zatrzymywać. Pieszemu nic się nie stanie jak poczeka sobie 5 sekund dłużej. Kierowco, pamiętaj! Obowiązek przepuszczenia pieszego występuje JEDYNIE wtedy gdy pieszy już znajduje się na pasach, na jezdni. NIE MA obowiązku przepuszczania pieszych zbliżających się do przejścia lub stojących przed przejściem!
Nie, tak kończy jazda debila siedzącego na zderzaku.  Kiedy w końcu wprowadzą odpowiednio wysokie kary dla takich półgłówków?
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2017 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DO PISMAKA - CZY BUSEM ZOSTAŁ NAZWANY POJAZD PRZYSTOSOWANY DO PRZEWOZU LUDZI CZY SAMOCHÓD DOSTAWCZY. CZY W GIMNAZJUM NIE NAUCZONO ODRÓŻNIAĆ TE POJĘCIA.
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2017 o 13:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś napisał już tutaj bzdurę o tym, że pieszym nie trzeba wpuszczać na przejścia, dlatego przypomnę: Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz MSWiA z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych par. 47 pkt 4 "Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a, D-6b (przejście dla pieszych, przejazd rowerowy) jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających."
Rozwiń
mogo
mogo (30 stycznia 2017 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Tak kończy się zatrzymywanie przed przejściem by przepuścić pieszych, którzy zbliżają się do przejścia. Nie dość, że sam trafił do szpitala, to jeszcze mógł ucierpieć pieszy. Lepiej przejechać i się nie zatrzymywać. Pieszemu nic się nie stanie jak poczeka sobie 5 sekund dłużej. Kierowco, pamiętaj! Obowiązek przepuszczenia pieszego występuje JEDYNIE wtedy gdy pieszy już znajduje się na pasach, na jezdni. NIE MA obowiązku przepuszczania pieszych zbliżających się do przejścia lub stojących przed przejściem!//... Przede wszystkim, żeby była "oczywista oczywistość"-tak właśnie kończy się "popychanie" pojazdu jadącego z przodu. Skoro nie ma obowiązku przepuszcznia pieszych stojących przed przejściem (wg. ciebie)- to może wymaga tego kultura. Zwłaszcza wtedy gdy za tobą jedzie długi sznur samochodów, a na chodniku stoi kobieta trzymając ciężkie reklamówki. Na trasie często daję nauczkę tym którzy starają się mnie popychać (jadę z dozwoloną szybkością)-wystarczy delikatnie przycisnąć hamulec. Szybkości nie tracę-a msw (młody,szybki,wściekły) nagle zostaje w tyle.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!