sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Złamali nakaz leniuchowania (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 sierpnia 2008, 20:24

Puste sklepy, zamknięte hipermarkety, wyludnione centra handlowe - tak być powinno w piątek, bo obowiązywał ustawowy zakaz handlu.

Ale nie wszędzie tak było.

W czwartek zaalarmowali nas Czytelnicy. - W piątek nikt oprócz właścicieli nie powinien pracować na giełdzie w Elizówce, a niektórzy są do tego zmuszani - mówił mężczyzna. - Sprawdźcie to.

O sygnale powiadomiliśmy Państwową Inspekcję Pracy. - Wyślemy tam kontrolę - obiecał Witold Mazurek, okręgowy inspektor pracy. - Jeżeli faktycznie pracodawcy nie zastosują się do zakazów, to posypią się mandaty.

W piątek w upalne wczesne popołudnie na giełdę hurtową przyjechało trzech inspektorów i policjant. - Nie mamy uprawnień, aby legitymować pracowników, dlatego poprosiliśmy o pomoc policję - mówi Włodzimierz Biaduń z PIP.

Giełda początkowo wydawała się pusta. Pozamykane hale. Żadnego ruchu. Dopiero w hali E, otwarte były dwie hurtownie. W pierwszej spotkaliśmy dwóch pracowników. - Ale my tu nie handlujemy - powiedział jeden z mężczyzn. Drugi z telefonem w ręku szybko się oddalił. Właściciela nie było.

- Chcieliśmy się z nim skontaktować, ale nie odbierał od nas telefonu - mówi Biaduń. - Wrócimy tu w poniedziałek, wtedy z nim porozmawiamy. Osoby spotkane w hurtowni, to pracownicy, 15 sierpnia nie powinni tu być.

Mężczyźni nie chcieli powiedzieć dlaczego mimo zakazu pracują. Dodali tylko, że owoce na hali są chwilowo rozłożone, bo przygotowują towar na następny dzień.
Na tej samej hali otwarta była druga hurtownia. W niej również pracowały dwie osoby.

- Ja jestem córką właściciela więc mam prawo tu być - tłumaczyła się brunetka, którą zastaliśmy przy biurku w boksie, gdzie można kupić owoce i warzywa. Zapytana o mężczyznę, który jej towarzyszył, odpowiedziała, że przyjechał tu tylko na chwilę. Inspektorzy ustalili, że jest to pracownik tej hurtowni, z dziesięcioletnim stażem.

Właściciele dwóch skontrolowanych hurtowni mogą spodziewać się mandatu. - Jest to kwota od tysiąca do dwóch tysięcy zł - mówi Biaduń.



Co robiłeś 15 sierpnia

Jeśli mimo zakazu handlowałeś a nie jesteś właścicielem sklepu, straganu czy hurtowni wypowiedz się www.dziennikwschodni.pl

Bez zakupów

W rezultacie wielomiesięcznej dyskusji publicznej w roku 2007 uchwalona została ustawa, zakazująca handlu w niektóre święta. Ustawa weszła w życie 26 października 2007, a pierwszym dniem objętym zakazem był dzień Wszystkich Świętych,

1 listopada 2007. Ustawa zakazuje pracy osób zatrudnionych na podstawie stosunku pracy we wszelkich placówkach handlowych, bez żadnych wyjątków. Dni bez zakupów: 1 stycznia, Wielkanoc 1 i 3 maja, pierwszy dzień Zielonych Świątek, Boże Ciało, 15 sierpnia, 1 i 11 listopada oraz 25 i 26 grudnia.

(łm)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
niaska
jarek
typ
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

niaska
niaska (18 sierpnia 2008 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
elo napisał:
A ktos Cie zmusza do handlowania? Mozesz zamknac swoj sklepik w kazdy inny dzien w roku.



Widze ze masz problem ze zrozumieniem !
Nie jestem wlascicielem sklepu, tylko pracownikiem, czyli sprzedawca ! Nie moge wiec sobie wybrac dni w ktore pracuje ,a w ktore nie.
Pewna jestem ze ci ktorzy sa za handlem w dni swiateczne, to ci, ktorzy w handlu nie pracuja !
Rozwiń
jarek
jarek (17 sierpnia 2008 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
papajas napisał:
Kraj wariatów! W ślad za tym idiotycznym zakazem należy zakazac odprawiania mszy, chyba, że ksiądz jest właścicielem koscioła, zamknąc szpitale, pogotowie, policje i straz ogniową. Stacje benzynowe i restauracje tez zamknąc- albo niech właściciel sam gotuje i obsługuje! Zakaz powinien dotyczyc redakcje. Wóczas bysmy nie musieli w poniedziałek czytac idiotycznych doniesień o idiotycznych wyczynach inspekcji pracy. Zwłaszcza, ze święta to dla niektórych pracowników jedyna okazaja do zarobienia nieco grosza na chleb! Chyba wyjadę do Bangladeszu.

Na zachodzie Europy wolne jest od soboty wieczór do poniedziałku... i jakoś wszyscy żyją. Tylko w Polsce próbuje się wmówić, że zamknięcie sklepów w niedzielę i święta to katastrofa dla handlowców.
Rozwiń
typ
typ (17 sierpnia 2008 o 19:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
swietna wypowiedż osoby z 1 komentaza
Rozwiń
anonim
anonim (17 sierpnia 2008 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
taakk fajnie stacje na których jest 3 razy drożej:
super
Rozwiń
antykapuś.
antykapuś. (17 sierpnia 2008 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przez kilakdzieśiąt l;at narzekaliśmy na kapusiów. A kapusie choć nie komi=unistyczne tylko w tym wypadku klechowskie dalej działają.
Smieć kapusiom
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!