środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Złapali zbiega ze szpitala psychiatrycznego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 listopada 2002, 21:16
Autor: (kris)

Istniała obawa, że chory mężczyzna może wysadzić kamienicę, więc policja działała szybko i zdecydowa
Istniała obawa, że chory mężczyzna może wysadzić kamienicę, więc policja działała szybko i zdecydowa

Chory psychicznie mężczyzna, podejrzany o pobicie i znęcanie się nad rodziną, uciekł w czwartek z VI Oddziału Szpitala Neuropsychiatrycznego przy ul. Abramowickiej w Lublinie. Wczoraj został zatrzymany.

- W piątek rano otrzymaliśmy informację, że ten człowiek może być niebezpieczny - mówi insp. Ryszard Pachuta, komendant miejski policji w Lublinie. - Dlatego podjęliśmy odpowiednie środki ostrożności.
Mężczyzna schronił się w kamienicy przy ul. Niecałej. Przebywał w mieszkaniu na czwartym piętrze. Policjanci obawiali się, że może próbować odkręcić gaz. Na wszelki wypadek wezwano pogotowie gazowe, które zakręciło zawór.
- Kurczę, pod nim mieszka moja siostra! - niepokoił się jeden z mieszkańców obserwujących akcję policji. - Niech go wreszcie wyprowadzą, bo jak gaz walnie...
Po chwili w bramie pojawili się policjanci prowadząc zatrzymanego. Obawy o wybuch okazały się zbędne - zatrzymany mężczyzna gazu nie odkręcił. Był kompletnie pijany.
Uciekinier z Abramowic choruje psychicznie od 12 lat. Na oddziale przebywał od grudnia 2001 roku. W lutym tego roku już raz uciekł.
- Na oddziale jest spory ruch - mówi Artur Kościański, z-ca dyrektora ds. opieki zdrowotnej Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. - Wykorzystał moment nieuwagi i uciekł. Nie mieliśmy z nim w szpitalu żadnych problemów.
Chory najprawdopodobniej trafi z powrotem na ten sam oddział.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!