środa, 7 grudnia 2016 r.

Lublin

Złodziejski rekord

Dodano: 9 września 2002, 14:44

Czteroosobowa grupa włamywaczy przyznała się do dokonania 120 włamań. Liczba może być jeszcze większa. Straty sięgają kilkuset tysięcy złotych.

Złodzieje grasowali przez dwa lata, głównie na terenie Kraśnika. Kradli wszystko. Zarówno rowery, jak i aparaty telefoniczne. – Nie gardzili nawet workiem ziemniaków skradzionym z piwnicy, czy nawet drobiem – mówi komisarz Wojciech Czapla, zastępca komendanta powiatowego policji w Kraśniku. – Ale włamali się również do Urzędu Gminy w Urzędowie, gdzie usiłowali rozbić siekierą sejf z pieniędzmi przeznaczonymi na wypłaty dla pracowników.
Do zatrzymania pierwszego z członków szajki doszło w ubiegłą środę nad ranem. Patrol policji zainteresował się młodym mężczyzną, który miał ze sobą plecak. Okazało się, że środku posiadał przedmioty pochodzące z kradzieży. Tego samego dnia za kratkami trafili pozostali członkowie szajki.
Od początku cała grupa ściśle ze sobą współpracowała. Działali głównie nocą. Policja udowodniła im także włamania do sklepów w Lublinie, Opolu Lub i Świdniku. – Wszyscy są doskonale znani policji – mówi W. Czapla. – Są to mieszkańcy Kraśnika i okolic. Żaden z nich nie pracuje. Najmłodszy ma 19 lat, a najstarszy 43.
Złodzieje współpracowali z dwoma paserami, którym „upłynniali” towar. Skradzione m.in. butle gazowe sprzedawali dozorcom w zakładach pracy. Pieniądze przeznaczali głównie na alkohol i zabawy. Do niektórych włamań używali mikrobusu. To pomagała im w szybkim przemieszczaniu się. Szczególnie uciążliwe dla mieszkańców Kraśnika były kradzieże drogich aparatów telefonicznych oraz włamania do altanek. Ich łupem padło także kilkadziesiąt rowerów oraz... płyta granitowa z kraśnickiego cmentarza.
Policjanci zgodnie twierdzą, że z taką plagą kradzieży, której dokonała jedna szajka jeszcze się nie spotkali. – Na początku roku zatrzymaliśmy kilkuosobową grupę złodziei, ale mieli na koncie połowę włamań mniej – twierdzi kom. Czapla. – Ci są niechlubnymi „rekordzistami”. Myślę, że mieszkańcy Kraśnika będą mogli odetchnąć.
Część skradzionych rzeczy udało się kraśnickiej policji odzyskać. Sprawa trafiła do kraśnickiej prokuratury.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO