poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Złoża bursztynu w woj. lubelskim czekają na wydobycie. Dwie firmy mają zezwolenia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 czerwca 2014, 06:15
Autor: Paweł Puzio

Dwie firmy już mają zezwolenie na poszukiwanie bursztynu na obszarze północnej części województwa. - Trzecia się o to stara. Wniosek jest w tym momencie rozpatrywany - mówi Beata Górka z Urzędu Marszałkowskiego.

Jedna z firm już wierci. - Wyniki są bardzo obiecujące. O bogatych złożach świadczy też fakt, że podczas poszukiwań gazu łupkowego w miejscowości Berejów, bursztyn zatkał instalację do szczelinowania - mówi ekspert związany z poszukiwaniem bursztynu.

Osady bursztynonośne na północy regionu występują płytko, na obszarze o powierzchni 730 km kwadratowych. - Polskie zasoby bursztynu, według szacunków Państwowego Instytutu Geologicznego, wynoszą 1118 ton. 30 ton zostało na Wybrzeżu, a 1088 ton jest u nas, w Lubelskiem - mówi Waldemar Wezgraj, starosta parczewski.

Nic dziwnego, że lokalnym politykom marzy się wydobycie i przetwarzanie bursztynu na ich terenach. Kilka dni temu Waldemar Wezgraj zwołał bursztynowy okrągły stół. Zasiedli przy nim samorządowcy z powiatu radzyńskiego, lubartowskiego i parczewskiego, senator Józef Zając, dr Beata Fałda, prorektor PWSZ w Chełmie oraz dr Lucjan Gazda, specjalista z zakresu geologii i zagadnień związanych z tematyką wydobycia bursztynu.

Sensacyjną wiadomość zakomunikował dr Lucjan Gazda. Chodzi o uderzenie meteorytu w teren bogaty w złoża bursztynu. Miało do niego dojść w odległej przeszłości. - Powstał w ten sposób bursztyn magnetyczny. Na świecie jest tylko osiem sztuk takiego bursztynu. Naukowiec zaprezentował jeden z nich, wielkości pięści, wydobyty w naszym regionie.

Płytkie występowanie osadów bursztynniczych pozwala na wydobycie metodą odkrywkową. Opłacalność może podnieść wykorzystanie tzw. kopaliny towarzyszącej, czyli złoża glaukonitu. - Jest wykorzystywany w oczyszczalniach ścieków. Może być dodatkowych źródłem dochodów z kopalni bursztynów - wyjaśnia dr Lucjan Gazda.

Samorządowcy planują zaproszenie przedsiębiorców zainteresowanych wydobyciem jantaru. - Priorytetowym działaniem jest jednak powołanie grupy ekspertów. Sporządzą szczegółową mapę złóż bursztynu na terenach północnej części województwa - dodaje Wezgraj.

A gra idzie o wielką stawkę. Obecnie kilogram bursztynu kosztuje 10 tys. zł. W Lubelskiem pod ziemią leży dobrze ponad 10 miliardów złotych. Póki co, nikt się po niego nie schylił:

- Na razie do Urzędu Marszałkowskiego nie wpłynął ani jeden wniosek o zezwolenie wydobywcze - mówi Beata Górka, rzecznik marszałka.

Roczne zapotrzebowanie branży w Polsce wynosi około 200 ton bursztynu. Do końca 2013 r. był on sprowadzany głównie z kopalni "Jantarnoje” w obwodzie kaliningradzkim. Władze rosyjskie zakazały jednak wywożenia stamtąd surowca.
  Edytuj ten wpis
Użytkownik niezarejestrowany
Tomasz
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 czerwca 2016 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bursztyn powinien należeć do tego do kogo należy teren
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (4 lipca 2014 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dwie firmy mają koncesję na złoża warte 10mld. Dlaczego autor nie podał nazw tych firm oraz z jakiego są kraju. Jeżeli złoża są płytkie to nie trzeba kosmicznych technologii do ich wydobycia i warto byłoby gdyby koncesje posiadały firmy polskie, a jeszcze lepiej lubelskie - wszystko włącznie z podatkami zostałoby w województwie. W innym przypadku z 10mld lubelskie zobaczy może 2.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!