poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Żmija zaatakowała

Dodano: 31 lipca 2003, 20:22

Młody mężczyzna ugryziony przez żmiję przebywa w Klinice Chorób Zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Jana Bożego w Lublinie. Podano mu surowicę przeciwjadową. Pacjent czuje się dobrze.

Mężczyzna pochodzi z gminy Rutka. Rozpalał grilla. Kiedy włożył rękę w zarośla, żmija ugryzła go w palec. Ręka szybko zaczęła puchnąć. – Doszło do dużego obrzęku dłoni i przedramienia, drętwienia i zaburzeń czucia – mówi dr Anna Łyczak z Kliniki Chorób Zakaźnych szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. – Szybko zgłosił się do lekarza. W ciągu godziny był już szpitalu. Natychmiast podaliśmy mu surowicę.
To pierwszy przypadek w tym sezonie. Są lata, w których w ogóle nie ma pacjentów pogryzionych przez żmije, ale są i takie, kiedy jest ich kilku.
Żmija zygzakowata jest jedynym jadowitym wężem żyjącym w Polsce. Jest objęta ochroną. Ma trójkątną głowę, wyraźnie zaznaczoną szyję, masywne ciało. Wzdłuż grzbietu biegnie zygzakowata ciemna wstęga. Jej ulubionym środowiskiem są polanki, przecinki w podmokłych lasach, w pobliżu wód oraz stosy kamieni na pograniczu pól i lasów. W upalne dni lubi się wygrzewać w słońcu. Jad żmii jest silny, może być śmiertelny dla człowieka. Jedyną skuteczną odtrutką jest zastosowanie surowicy. Żmije atakują tylko w przypadku bezpośredniego zetknięcia z człowiekiem. (step)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO