sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Zniknie barek pod ratuszem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 czerwca 2008, 18:58
Autor: Dominik Smaga

Po wakacyjnej przerwie nie będzie już barku w podziemiach Ratusza. Bo urzędnikom przeszkadzały dochodzące z lokalu zapachy.

Barek na dole Ratusza jest jedną z najtańszych jadłodajni w Lublinie i serwuje typowe dania kuchni polskiej. W formie szkolnych warsztatów prowadzi go Zespół Szkół nr 5. Przy kasie stoi instruktorka. Resztą zajmują się uczniowie.

- Możemy się tu nauczyć prawidłowego układania posiłków na talerzach, wydawania dań klientom i pracy przy kasie - mówi Monika Piętka z klasy I FT.

Komu to przeszkadza? Urzędnikom. - Skargi dotyczą dwóch spraw: jadłospisu i zapachów - wyjaśnia Krzysztof Łątka, sekretarz miasta. I jak dodaje, jadłospis nie podoba się samemu prezydentowi. Ale nie tylko jemu. - Barek powinien być lepiej zaopatrzony. Rozumiem, że to szkolne warsztaty, ale Ratusz powinien być reprezentacyjnym miejscem - mówi Leszek Daniewski, radny PO.

Jego klubowy kolega, Paweł Bryłowski, nieraz skarżył się na dochodzące z dołu zapachy.

- Półtora roku temu próbowano już udrożnić wentylację - przyznaje Łątka. - Nic to nie dało. Dlatego gdy do prezydenta przychodzi jakiś ważny gość, np. ambasador, to jest witany zapachem kotleta mielonego.

- Jest smacznie i jest tanio. Wolę to, niż jakieś pizze czy hamburgery, bo nasze tradycyjne dania są zdrowsze. Poza tym, gdzieś te dzieci muszą się uczyć zawodu. Nikt kucharzem się nie rodzi - mówi pani Anna, stała bywalczyni barku.

- Większość to stali klienci - przyznaje Teresa Gałka, instruktorka zza kasy. - Każdego dnia stołuje się u nas do 130 osób, a gdy jest sesja Rady Miasta, to klientów bywa nawet dwustu.

Ale klamka zapadła. Po wakacjach miasto nie przedłuży zawartej ze szkołą umowy na korzystanie z pomieszczeń. Uczniowie są rozżaleni. - Nie chcemy się stąd wynosić - mówi Agnieszka Sagan. - Tu są kulturalni klienci, a w szkolnym barku bywa różnie - dodaje Monika.

Ratusz zapewnia, że poszuka innego miejsca na barek. - Ma się tym zająć Wydział Gospodarowania Mieniem (WGM) - wyjaśnia Łątka. Ale młodzież chce pozostać w centrum. - Do Lublina dojeżdżam z Dysa, a tu mogę dojść pieszo z dworca - podkreśla Marek Stefaniak.

- Poszukamy lokalu w okolicy Ratusza. Ale najpierw musimy zapytać szkołę, jakich pomieszczeń potrzebuje - zapowiada Andrzej Wojewódzki, dyrektor WGM.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ela
zarys
serdeczny
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ela
ela (13 czerwca 2008 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
RATI napisał:
Jasne najtańszy barek w mieście ) może kiedyś tak było. A teraz.... można tam tylko jeść prawie ciągle i to samo, porcje też nie grzeszą wielkością, a co do smaku to też ostatnimi czasy pozostawia to wiele do życzenia.
TU obiad zupa i drugie kosztuje od 6/7 zł do 11/12 zł. W galerii smaku zjem za tyle samo coś o wiele smaczniejszego, większego i różnorodnego.

Moim zdaniem nie ma czego żałować, może zrobią coś lepszego

Moim zdaniem jest czego żałować, ponieważ potrawy są świeże, smaczne, jest miła i fachowa obsługa, a przede wszystkim jest czysto i scludnie. zobacz zaplecze w innych restauracjach. smacznego:)
Rozwiń
zarys
zarys (12 czerwca 2008 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda trochę jedzenie mieli na poziomie i rzeczywiście tanio. Teraz się będą urzędnicy żywili zupkami z proszku albo pójdą do restauracji (ci bogatsi).
Rozwiń
serdeczny
serdeczny (12 czerwca 2008 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowny panie redaktorze, a nie łaska się chociaż zająknąć od kogo się przepisuje? Jeśli pan ma same takie newsy to pozostaje mi tylko pogratulować.
Rozwiń
mackie
mackie (12 czerwca 2008 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już w poniedziałek o tym pisał Nowy tydzień w Lublinie. Ale Dziennik Wschodni jak zawsze ma ledwie letnie newsy :-)...
Rozwiń
RATI
RATI (12 czerwca 2008 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jasne najtańszy barek w mieście ) może kiedyś tak było. A teraz.... można tam tylko jeść prawie ciągle i to samo, porcje też nie grzeszą wielkością, a co do smaku to też ostatnimi czasy pozostawia to wiele do życzenia.
TU obiad zupa i drugie kosztuje od 6/7 zł do 11/12 zł. W galerii smaku zjem za tyle samo coś o wiele smaczniejszego, większego i różnorodnego.

Moim zdaniem nie ma czego żałować, może zrobią coś lepszego
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!