niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Zostają nieliczni

Dodano: 16 stycznia 2003, 20:08

Z naszego województwa wyprowadziła się już Ambra, Bank Depozytowo- Kredytowy, Cersanit. Nad przeprowadzką zastanawiają się następni

Bliskość władzy, rzadsze kontrole skarbowe i większy prestiż – to najczęstsze powody przeprowadzek central lubelskich firm do stolicy. Podatki trafiają do Warszawy, wyjeżdżają specjaliści,
a my obchodzimy się smakiem.
– Region jest na szarym końcu w kraju pod względem potencjału gospodarczego. Niewiele wskazuje, aby to miało się zmienić – mówi Marek Wagner, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej.
Efekt? – O Lublinie mówi się, że nie ma dobrej atmosfery. Nie należy się spieszyć z wchodzeniem do regionu – mówi biznesmen z branży finansowej. – Prestiż województwa jest bardzo niski. Straciliśmy już niemal wszystkie centrale bankowe.
Przed czterema laty Lublin pożegnał się z Bankiem Depozytowo-Kredytowym. Przejął go Bank Pekao SA. – Nie było sensu utrzymywać dwóch niezależnych central w ramach jednej grupy – wyjaśnia Wioleta Rodzach z biura prasowego Banku Pekao SA. Wyprowadzili się też inni. Została tylko centrala WBC.
– Centrala jest sercem banku. W niej zapadają decyzje, organizowane są szkolenia, które napędzają np. przemysł hotelarski – podkreślają bankowcy.
Lubelszczyznę opuściła centrala spółki Ambra, potentata w produkcji win. Siedzibę przeniesiono z Woli Dużej koło Biłgoraja do Warszawy. Powód? – Było ich kilka. Warszawa to centrum decyzyjne oraz biznesowe, dobre połączenie ze światem, co było bardzo istotne dla naszych zagranicznych partnerów. To też podniesienie prestiżu i wiarygodności firmy – wylicza Grzegorz Nowak, wiceprezes Ambra SA.
Centrala krasnostawskiego Cersanitu, liczącego się producenta branży ceramiki sanitarnej, mieści się w Kielcach. Przenoszą się nie tylko potentaci. Np. bialscy przedsiębiorcy chętnie przenoszą działalność gospodarczą do Warszawy. – W Warszawie urzędnicy skarbowi służą radą, pozwalają uzupełnić braki w dokumentach. Tutaj z miejsca wymierzają karę – twierdzi Tadeusz Czapski, właściciel dużej bialskiej firmy, która przeniosła swoją siedzibę do Warszawy.
Nie bez znacznie dla przedsiębiorców jest fakt, że kontrole skarbowe w Warszawie są znacznie rzadsze niż na Lubelszczyźnie. Tamtejsi urzędnicy mają znacznie więcej firm do skontrolowania.
Ale nie wszyscy uciekają z Lublina. Żagiel, spółka z czołówki firm zajmujących się pośrednictwem finansowym, rozważała przeniesienie siedziby do Warszawy. – Zostajemy w Lublinie – mówi Mirosław Fusiarz, kierownik działu administracji Żagiel SA. – Szkoda że Lublin opuszczają poważne spółki, traci na tym region oraz działające tu jeszcze firmy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO