poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Zrobili rodzinie kulturalny remont mieszkania. Teraz świat wygląda nieco lepiej

Dodano: 27 listopada 2016, 19:11
Autor: am

Ul. Żmigród 7/5a – to adres Mieszkania Kultury. Przedpokój, kuchnia, jeden duży pokój. Mieszka tu babcia Halinka, pani Marta, jej syn Robert i siostrzeniec Karol. Są też zwierzęta – dwa koty i pies Pusia.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Jeszcze dwa miesiące temu tynk odpadał ze ścian, a lokatorki rozczulały się nad swoim smutnym losem. Dziś gładkie ściany pokrywa świeża farba, na pięknym drewnianym parkiecie leżą nowe dywaniki, na fotelach i kanapach narzuty z Ikei, a obie panie z nadzieją patrzą w przyszłość.

– Nie wystarczyło tylko pomalować. Ściany były kilkakrotnie szpachlowane i gipsowane. Przy okazji wyszła awaria pieca, który też trzeba było naprawić. Łatwo nie było – przyznaje Magda Krasuska z Domu Słów, położonej po sąsiedzku instytucji, która postanowiła powoli zmieniać tę cieszącą się nienajlepszą sławą ulicę.

„Mieszkanie Kultury” to kolejny w tym roku projekt angażujący mieszkańców Żmigrodu. O co chodzi? Jednej wybranej rodzinie artyści i animatorzy wspólnie wykonują „kulturalny remont mieszkania”. Przy okazji coraz lepiej poznają lokatorów, nagrywają rozmowy z nimi i zmieniają ich dotychczasową przestrzeń życia w bardziej kulturalną. Tyle teoria, a jak to wygląda w praktyce?

– Idąc z tym projektem do ludzi bałam się, że nikt się nie zgodzi – przyznaje Ala Bąk z Domu Słów. – Puściłam wieści na Zamojskiej, Żmigrodzie. Przez trzy tygodnie nie działo się nic. Potem zgłosiła się pani Marta i już dalej nie szukałam – opowiada.

W założeniu prace remontowe miały trwać 5 dni – trwały ok. trzech tygodni. Na materiały budowlane Dom Słów wydał 1000 zł, a wszyscy pracowali za darmo. W centralnym miejscu salonu stanęła wypełniona literaturą i grami planszowymi Półka Kultury. Na ścianie przedpokoju można przeczytać, że „Na tym świecie wszyscy powinni sobie pomagać”, a na klatce zawisł wypracowany wspólnie z lokatorami zbiór zasad obowiązujący w Mieszkaniu Kultury.

– Najważniejsze, że obie panie się życiowo zmotywowały – podkreśla Ala Bąk. – Są też bardzo otwarte na to, co chcemy tu robić - na początek warsztaty kulinarne. Ale bardzo liczę też na to, że same też coś będą proponowały.

W czystym, świeżo odmalowanym mieszkaniu świat wygląda nieco lepiej. – Kryzys powoli przemija. Trzeba się wreszcie wziąć w garść. Można zacząć żyć po 40. – nie ma wątpliwości pani Marta.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 listopada 2016 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawieszali swietych obrazkow i niby pelna kultura...
Rozwiń
Gość
Gość (28 listopada 2016 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo fajny pomysł. Cieszy podwójnie, że tym razem pomoc okazano zwykłym Polakom-katolikom. Tych wykluczonych jest chyba więcej, niż przedstawicieli grup, które zazwyczaj określa się tym mianem. Gratulacje dla Domu Słów, a właścicielkom mieszkania życzę pogodniejszych dni.
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2016 o 23:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patologia Konkubina, brudna podłoga, grzyb na ścianie, Butelczyny, rzygowiny. . .
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2016 o 23:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę po komentarzach, że nikt nie rozumie szlachetnej idei tej akcji. Wyremontowanie mieszkania jest jedynie pretekstem do odbudowy więzi międzyludzkich. Pomysł oryginalny, wspaniały i co ważne sprawdził się w 100%. Powodzenia, w zmienianiu świata na lepszy...
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2016 o 21:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rozumiem że dwie kobiety, dla nich taki remont był sporym wyzwaniem ale co z pozostałymi mieszkańcami tego mieszkania czyli panem Robertem i siostrzeńcem Karolem? Nigdy pędzla w ręku nie mieli, wiaderka farby nie chciało się kupić w chemicznym i pomalować pokoju? Wstyd i tyle.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!