środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zrobili się na zielono

Dodano: 11 czerwca 2007, 18:16
Autor: DOMINIK SMAGA

Prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego badają przetarg na pielęgnację miejskich zieleńców w Lublinie.

Śledczy sprawdzają, czy Ratusz celowo wyeliminował z przetargu jedną z firm. Gdyby miasto skorzystało z jej usług, mogłoby zaoszczędzić 1,2 mln złotych.

- Śledztwo prowadzone jest w kierunku przekroczenia uprawnień. Podstawą wszczęcia był artykuł w Dzienniku Wschodnim "Jak skoszono konkurencję” - informuje Michał Blajerski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. Sprawa trafiła też do ABW. - Bo to śledztwo wymaga specjalnego potraktowania - dodaje Blajerski.
- Istnieje podejrzenie szeroko pojętych nieprawidłowości. Aktualnie przesłuchujemy świadków - mówi Jakub Tatarczuk, rzecznik lubelskiej delegatury ABW.
Sprawę opisaliśmy najpierw w listopadzie 2006, a potem w lutym 2007. Dotyczy przetargu ogłoszonego przez lubelski Urząd Miasta w 2006 r. Do zdobycia były trzyletnie kontrakty na pielęgnację terenów zielonych. Urzędnicy podzielili miasto na 12 rejonów, zastrzegając, że nikt nie może walczyć o więcej niż trzy rejony.
Zgłosiło się pięć firm. Cztery złożyły wzajemnie uzupełniające się oferty. Zażądały zapłaty zbliżonej do maksymalnej sumy, którą mogło wydać na ten cel miasto. Tańszą ofertę złożyła piąta firma. Ale Ratusz piętrzył przed nią tyle trudności, że w końcu wypadła z gry. - Śledztwo ma wyjaśnić, czy urzędnicze uchybienia były błędami formalnymi, czy też celowym i umyślnym wyeliminowaniem z przetargu jednej z firm - mówi Blajerski.
Wydział Ochrony Środowiska, który blokował udział w przetargu tego wykonawcy, powoływał się na zarządzenie prezydenta Lublina, które niezgodnie z prawem ograniczało dostęp do rynku małym firmom zajmującym się odbiorem odpadów komunalnych i zostało ostatecznie zmienione po interwencji prawników wojewody.
Po naszej publikacji sprawę badała Najwyższa Izba Kontroli. Uznała m.in., że Ratusz nie mógł postanowić, że jednej firmie wolno złożyć nie więcej niż trzy oferty. Zdaniem NIK było to nielegalne i sprzyjało zmowie wykonawców.
Czy do zmowy doszło? Wyjaśnia to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Kończymy zbieranie materiałów w tej sprawie - mówi Ewa Wiszniowska, szefowa UOKiK w Lublinie. Ale przyznaje, że udowodnienie jakiejkolwiek zmowy będzie bardzo trudne.
Gdyby miasto wybrało oferty najtańszej firmy, oszczędziłoby 1,2 mln złotych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!