niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Zwalczą głupotę na dwóch kołach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 września 2006, 20:28
Autor: Paweł Puzio

Pojawiają się około godziny dwudziestej. Robią kilka rundek na pełnym gazie po al. Spółdzielczości Pracy i znikają. Za godzinę "powtórka z rozrywki”. Policja zapowiada walkę z szalonymi motocyklistami.

Problem dokładnie znają mieszkańcy dużych osiedli, szczególnie przy nowych, równych drogach, ulubionych przez nocnych jeźdźców. Pani Ela mieszka przy ulicy Sekutowicza. Okna jej mieszkania wychodzą na dwupasmówkę al. Spółdzielczości Pracy - czyli na jedno z ulubionych miejsc motocyklistów. - Najgorzej jest w piątkowe i sobotnie wieczory - mów pani Ela. - Przyjeżdża kilka motocykli i zaczynają się wyścigi. Silniki wyją, szyby drżą w oknach. Nie można wytrzymać.
Motocykliści szczególnie pokochali wyścigi na krótkich dystansach: od świateł do świateł. Punktem honoru jest przejechanie między sygnalizatorami na jednym kole. - To bardzo niebezpieczne zabawy - mówi podinspektor Artur Ertman, szef sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. - Problem dokładnie znamy. Jak tylko otrzymujemy sygnał o szaleńczych popisach, zaraz wysyłamy radiowóz. Niestety, na ogół nie ma po nich śladu.
Motocykliści bawią się z policją w kotka i myszkę. Stosują sztuczki, aby ich nie rozpoznały nawet policyjne kamery. - Podginają tablice rejestracyjne, tak byśmy na zdjęciu z fotoradaru nie zidentyfikowali właściciela. Jazda na jednym kole, to także sposób na ukrycie danych - tłumaczy podinspektor Ertman.
Jednak policja nie składa broni. Właśnie szykuje szeroko zakrojoną akcję. - W najbliższym czasie zarzucimy sieć, aby wyłapać tych najbardziej niebezpiecznych - dodaje Ertman. Nowym orężem będzie urządzenie do mierzenia natężenia poziomu hałasu, które policja otrzymała wczoraj od Urzędu Miasta Lublin. - Jeżeli motocykl będzie za głośny, wówczas kierowca na miejscu straci dowód rejestracyjny. Do domu wróci na piechotę - mówi krótko szef miejskiej drogówki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!