poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Lublin

Żyją jak w klatce


Dwuletni Kacper bawi się na parapecie okiennym, bo w mieszkaniu nie ma miejsca. Żeby postawić stół, muszą złożyć łóżeczko Kacpra. Jedzą w kucki, bo w pokoju jest tak ciasno, że nie da się postawić krzesła. Dziś na zebraniu Zarząd Miasta rozpatrzy ich podanie o zamianę lokalu.

Magda jest wychowanką domu dziecka. Ukończyła szkołę specjalną w Kęble. Z zawodu jest kucharką. Ma orzeczony umiarkowany stopień niepełnosprawności. Jej mąż Rafał także jest niepełnosprawny, ma guza mózgu. Synek Kacper choruje na przepuklinę i czeka na operację. Mieszkają w bloku przy ul. Łopacińskiego 5 na 9 metrach kwadratowych powierzchni. W pokoju stoi regał (na nim stół i wanienka do kąpieli), wersalka, lodówka i łóżeczko Kacpra. Nie mają ciepłej wody i toalety.
– Jak kąpię Kacpra, to muszę grzać wodę w wanience. Za energię płacimy po 200 zł miesięcznie. Kiedy idę do toalety, która jest w piwnicy, muszę zabierać Kacpra. Syn nie ma się gdzie bawić, bo nie ma miejsca. Wychodzi na parapet i tam raczkuje. Pilnuję, żeby okno było zamknięte, bo może wypaść – żali się Magda. – Większe mieszkanie rozwiązałoby nasze problemy. Chciałabym tylko, żeby mój syn miał normalne warunki rozwoju, żeby mógł bawić się jak inne dzieci na dywanie, pobiegać po mieszkaniu, nie rozbijając sobie głowy o regał czy tapczan. Na szczęście Kacper dobrze się chowa. Niestety, jeszcze nie zaczął mówić.
Magda i Rafał żyją z renty. Nie mogą liczyć na pomoc rodziny. Magda starała się o mieszkanie komunalne od listopada 1998 r. W lutym 2000 r. otrzymała lokal przy ul. Łopacińskiego 5/13a. Ten, w którym mieszka do dziś. W tym czasie wyszła za mąż i urodziła Kacpra. Teraz stara się o zamianę mieszkania.
– Dziś na zebraniu Zarząd Miasta będzie rozpatrywał m.in. sprawę pani Magdy. Jest szansa, że zostanie jej przyznane mieszkanie – mówi Ewa Lipińska, wicedyrektor dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UM w Lublinie.
Magda cały czas ma nadzieję, że władze miasta pozytywnie rozpatrzą jej prośbę i przeprowadzi się z rodzina do większego pomieszczenia.

Nasz apel

Jeśli możecie w jakiś sposób pomóc Magdzie i jej rodzinie, prosimy o kontakt z naszą redakcją, tel. 534-06-06.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!