niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Łuków

Ze szkoły do więzienia. Była sekretarka z wyrokiem za handel narkotykami

Dodano: 17 sierpnia 2016, 11:07

Narkotyki znalezione przy Dorocie P.
Narkotyki znalezione przy Dorocie P.

Szkolna sekretarka, która handlowała narkotykami trafi za kraty. Sąd skazał ją na półtora roku pozbawienia wolności. Dorota P. straci również nielegalnie zarobione pieniądze.

Wyrok w sprawie 26-latki ogłoszono w środę w Sądzie Rejonowym w Radzyniu. Proces kobiety rozpoczął się w sierpniu i zakończył się na jednej rozprawie. Sąd wyłączył jawność postępowania. Jak jednak ustaliliśmy, Dorota P. poprosiła o możliwość dobrowolnego poddania się karze. Jak pokazuje środowy wyrok, doszło również do kompromisu z prokuraturą.

Na kobiecie ciążyły 23 zarzuty dotyczące głównie handlu narkotykami. Dorota P. została za to skazana na półtora roku więzienia oraz 5 tys. zł grzywny. Sąd orzekł również przepadek ponad 30 tys. zł, zarobionych na nielegalnym procederze.

Dodała gazu na widok policjantów

Dorotę P. zatrzymano wiosną ubiegłego roku. Policjanci z Łukowa próbowali skontrolować samochód, którym jechała. Podejrzewali, że młoda sekretarka z miejscowego Zespołu Szkół nr 3 może mieć przy sobie narkotyki. Przy ul. Wojska Polskiego mundurowi dali kobiecie sygnał do zatrzymania. Ta, na widok policjantów, dodała gazu. Mundurowi ruszyli w pościg za volkswagenem passatem. Po chwili Dorotę P. ścigały dwa radiowozy. Kobieta uchyliła wówczas okno i wyrzuciła z auta niewielką paczkę. Później uderzyła w radiowóz.

Policjanci znaleźli przy zatrzymanej ponad 60 gramów amfetaminy. Z nielegalnego towaru można było przygotować 600 porcji dilerskich. Dorota P. trafiła do aresztu. Wyszła z celi dopiero pod koniec ubiegłego roku. Wcześniej musiała jednak oddać paszport i wpłacić 15 tys. zł poręczenia.

Szereg zarzutów

Prokurator postawił sekretarce cały szereg zarzutów, dotyczących przestępstw narkotykowych. Z aktu oskarżenia wynika, że Dorota P. handlowała w Radzyniu Podlaskim i okolicznych miejscowościach. Była jednym z głównych dilerów tzw. grupy radzyńskiej, rozbitej przez miejscową prokuraturę.

Kwietniowa wpadka Doroty P. nie była pierwszą. Niespełna rok wcześniej zatrzymano ją za posiadanie amfetaminy i marihuany. W ostatnim procesie, oprócz Doroty P. oskarżono jeszcze 11 jej kompanów. Ich sprawy wyłączono jednak do odrębnego postępowania.

Czytaj więcej o: Łuków Dorota P
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 sierpnia 2016 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
duże znaczenie dla sprawy ma fakt, że dziewczyna jest siostrzenicą starosty. moim zdaniem, gdyby rekrutacja była przeprowadzana na uczciwych zasadach to ta osoba nigdy w życiu nie zostałaby szkolną sekretarką. prawdopodobnie przyszła z polecenia. no i od razu zabrała się za rozprowadzanie narkotyków wśród uczniów. dyrektorka nawet nie mogła jej zwolnić ponieważ wtedy wkurzyłaby wujka i sama by natychmiast wyleciała. ***antynepotyzm.pl
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2016 o 18:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby nie układy ta pani wydaje mi się nie pracowałaby w tej szkole.Z komentarzy wcześniejszych ,kiedy ja złapano ludzie pisali ,że jest córka radnej ,a radna w powiazaniu rodzinnym ze starostą łukowskim.Pani dyrektor czy ktoś z władz oświatowych powinni podac się do dymisji.Kara minimalna.
Rozwiń
gość
gość (17 sierpnia 2016 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Układy w dalszym ciągu rządzą Polską
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2016 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak niski wyrok to kpina. Gdyby to gówno sprzedała moim dzieciom to bym ku...e łeb ukręcił.
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2016 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Kwietniowa wpadka Doroty Pnie była pierwsza" i dalej pracowała.Znaczy prawdopodobnie ktoś ukrywal wpadke jeśli szkoła i nadzór nie wiedzieli.Czy za to nikt nie odpowiada.Przecież takie sytuacje mogą się powtarzac bo władza nie odpowada.Gdzie jest kuratorium.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!