niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Magazyn

Boje pod Kwaskową Górą

Dodano: 12 kwietnia 2002, 10:46

Zwycięski projekt
Zwycięski projekt

W Kazimierzu nad Wisłą wymarzyli sobie halę sportową. Ogłoszono konkurs. Wyniki nie wszystkim się podobają.

Bomba wybuchła...

...w momencie otwarcia wystawy. Tej, na której znalazły się prace architektów nagrodzone w konkursie ogłoszonym przez Urząd Miasta na opracowanie koncepcji szkolnego ośrodka sportu i rekreacji w Kazimierzu Dolnym, przy ul. Kwaskowa Góra 10.
- Zarówno turyści, jak i mieszkańcy, odczuwają dotkliwy brak w Kazimierzu obiektów sportowych - mówi wiceburmistrz Grzegorz Dunia. - Na dobrą sprawę jest tu tylko 18-metrowa szkolna sala gimnastyczna, nie ma hali, nie ma basenu krytego, nawet siłowni. A że w turystyce upatrujemy naszą przyszłość, w tworzonej rok temu strategii rozwoju miasta, zapisaliśmy potrzebę budowy kompleksu sportowo-rekreacyjnego, takiego z prawdziwego zdarzenia. Na ten cel zarezerwowana jest działka pomiędzy zespołem szkół a Kwaskową Górą, o powierzchni 8 tys. mkw.
Wszyscy przyznają, że zainteresowanie konkursem było ogromne. Bo choć wysokość nagród nie oszałamiała, ale mieć swój "pomnik” w miejscu takim jak Kazimierz, to powód do chwały. A i za realizację też miały być pieniądze. Toteż projektów wpłynęło aż 56, z całej Polski. W historii Lubelszczyzny więcej zgłoszono tylko na konkurs na projekt Mauzoleum na Majdanku.

Elipsa wygrywa

Sąd konkursowy postawił na atrakcyjność architektury i funkcjonalność. W sumie dostrzegł tylko 5 takich prac i je nagrodził.
Jurorom wpadła w oko praca oznaczona numerem 21. Jej autorzy, jako jedyni, odeszli od zestawu prostokątnych brył, zaproponowali budowę obiektów na rzucie koła, elipsy, kwadratu. W efekcie - przyznana jednomyślnie - I nagroda (15 tys. zł). Otrzymał ją, a także zapewnienie realizacji skorygowanego projektu, zespół krakowskich architektów, pod kierunkiem arch. Michała Szymanowskiego.

Faworyt publiczności

Podczas wspomnianej wystawy pokonkursowej część zwiedzających wyraziła zdecydowanie negatywną opinię na temat nagrodzonej pracy nr 21, z powodu "przemysłowego” charakteru hali sportowej i basenu oraz ograniczonych funkcji. Z uznaniem natomiast wskazywano na pracę zespołu "Badowski, Budzyński, Kowalewski - Architekci” z Warszawy, oferującą bogatszy program użytkowy i lepsze wykorzystanie terenu.
Sąd konkursowy projekt ten również docenił, honorując jedną z drugich nagród (7,5 tys. zł) "za interesującą próbę połączenia nowoczesnej architektury i rozwiązań technologicznych z formami nawiązującymi do tradycyjnej zabudowy Kazimierza”. Orzekł też, że trafnie i funkcjonalnie wpisano obiekty w dolinę Grodarza, jak też rozwiązano płaszczyznę zielonego (trawiastego) dachu przykrywającego halę i basen, jako platformy widokowej i rekreacyjnej. Zastrzeżenie natomiast wzbudziło przesadne skrycie w ziemi całego kompleksu (koszty) oraz elewacja hali, zbyt wysoka i monotonna.
Inne projekty, także spośród nagrodzonych, nie wzbudziły już takiego zainteresowania.

W szachu

Najbliższy ruch należy teraz do władz Kazimierza. Przy czym nie ma takiego, który nie pociągałby za sobą przykrych konsekwencji. Bo jeśli nie konflikt z mieszkańcami (a przynajmniej ich częścią), to konieczność wypłacenia kilkusettysięcznej gratyfikacji architektom z Krakowa, w przypadku odstąpienia od ich projektu, opatrzonego rygorem "do realizacji”.
No, pewnym wyjściem byłaby gra na zwłokę. To prawda, że wyjście najmniej honorowe, ale dające nadzieję bezpiecznego przetrwania do jesiennych wyborów samorządowych. A potem wszystko się zdarzyć może.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO