niedziela, 19 listopada 2017 r.

Magazyn

Centrum na żydowskich kościach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 stycznia 2009, 13:11

Rozmowa z Marianem Wajsbrotem, prezesem New Lubliner & Vicinity Society, organizacji Żydów lubelskich w USA.

• W liście, który trafił już na biurko prezydenta Adama Wasilewskiego sprzeciwia się pan \"zamiarowi dalszego bezczeszczenia prochów obywateli Lublina pochodzenia żydowskiego”. O co chodzi?

- Znowu fundują nam jakąś historię nie z tej ziemi. Tym razem chodzi o budowę norweskiego centrum handlowo-rozrywkowego na terenie obiektów WKS Lublinianka, a więc w znacznej części na terenie cmentarza żydowskiego na Wieniawie.

Zgodziła się na to, wydzierżawiając spółce norweskiej (Norweskiej Grupie Kapitałowej - dop. red.) ta sama ekipa z lubelskiego Ratusza, która próbowała wyrzucić z centrum na rogatki pomnik Ofiar Getta Lubelskiego. Pomysł Ratusza był w obu przypadkach identyczny.

Inwestor ma coś zrobić "dla miasta”, za to wchodzi w posiadanie znakomitej lokalizacji kosztem deptania żydowskiej martyrologii i pamięci. To "coś”, to w jednym przypadku była dobudowa skrzydła Ratusza. W drugim: wyremontowanie stadionu Lublinianki.

• Jednak dla pomnika Ofiar Getta Lubelskiego znaleziono kompromisowe rozwiązanie...

- Po protestach z całego świata. W przypadku Lublinianki chodzi o coś znacznie bardziej skandalicznego. O zabetonowanie na dobre i wymazanie z substancji miasta wielkiej nekropolii żydowskiej. O stawianie na żydowskich kościach norweskiego centrum.

• Ale przecież tam nie ma śladu żadnego cmentarza...
- Wolne żarty. Jakby jacyś fanatycy buldożerami rozjechali cmentarz przy Lipowej i zrabowali nagrobki, to też by znaczyło, że tam już nie ma grobów?

• Pan zna Wieniawę dobrze?
- Jak mam nie znać? Ja się tam urodziłem w 1930 roku i mieszkałem do 1940 roku, kiedy nas wyrzucili Niemcy. Tam od pokoleń mieszkała moja rodzina. Wajsbrotowie mieli dwa domy i skład zboża przy Długosza. Piekarnię i dom na rogu Długosza i Króla Leszczyńskiego; gdzie stoi dziś kino "Kosmos” oraz udziały w narożnym domu przy Leszczyńskiego i Wieniawskiej. Najstarsi w rodzinie byli dziadek Szyja Wajsbrot i babcia Ruchla. Tato Szoel i mama Syrka mieli nas pięcioro dzieci. Najstarszy był brat Alter, potem Lejb, ja, Natan i Perla. Rodzice mieli dwóch wujków i cztery ciotki z rodzinami. Każda po 4-5 dzieci. Na samej Wieniawie ponad 50 osób! Jeszcze parę dalszych rodzin na Kowalskiej i Lubartowskiej. Ile z nich przeżyło wojnę? Zgadnie pan? Ja i brat Alter...

• Jak wyglądał kirkut wieniawski?
- Ciągnął się od Czechówki i stawu w kierunku Długosza i Leszczyńskiego. Miał urozmaiconą konfigurację terenu. Niedaleko niego, w okolicy zbiegu Czechowskiej i Leszczyńskiego stały dwie synagogi. Rabin mieszkał w niewielkim domu na rogu Leszczyńskiego i Wieniawskiej. Wszystkie miały nagrobki-macewy. Chowano na nim jeszcze do wiosny 1940 roku.

• Co się wtedy stało?
- Którejś nocy Niemcy rozpoczęli pacyfikację. Wpadali do domów i wypędzali ludzi na ulice. Tam odbywała się selekcja. Kobiety i dzieci na jedną stronę, mężczyźni na drugą. Kobiety i dzieci popędzono na Starówkę, a mężczyzn zostawiono do rozbiórki Wieniawy. Rozebrali wszystkie stojące tam domy, synagogi. Usunięto nagrobki z cmentarza. Cała dzielnica po prostu... zniknęła.

• Co się stało z cmentarzem?
- Niemcy na jego części urządzili boisko piłkarskie dla żołnierzy Wehrmachtu.

• Jakim cudem powstał tam po wojnie stadion WKS Lublinianka?
- To była decyzja komunistyczna. Oryginalnie stadion Lublinianki był przy ul. Okopowej, tam gdzie potem stanął gmach DOKP. Praktycznie zaraz po wyzwoleniu zaczęto rozbudowywać boisko poniemieckie. Jej orędownikiem był "towarzysz Bolimowski”, działacz PPR i PZPR. Powstały trybuny, pod którymi znalazła się część cmentarza, a część pod płytą boiska, reszta pod boiskami treningowymi. Śladu po kirkucie nie zostało. Podczas budowy obiektu sportowego wygrzebywano z ziemi wiele ludzkich kości. Nie wolno jednak o tym było głośno mówić. To był temat tabu.

• Chodził pan na ten stadion?
- Nie, nie chodziłem. Ani ja, ani nikt z moich znajomych. W żydowskiej tradycji, na cmentarzach nie gra się w piłkę.

• Pamięta pan słynny Wyścig Pokoju z maja 1972 roku, kiedy na stadionie finiszował po samotnej ucieczce Ryszard Szurkowski?

- W czasie tego Wyścigu Pokoju, moja rodzina zbierała się do wyjazdu z Lublina i Polski na stałe. Po 1968 roku miałem nadzieję, że jakoś uda mi się pozostać, ale władze już zadbały, abym sobie to wybił z głowy. Po czterech latach szarpaniny, szykan i praktycznie całkowitej izolacji społecznej, zdecydowaliśmy się wreszcie opuścić kraj. Pamiętam, że wyjeżdżaliśmy 12 maja 1972 roku. Szurkowski wygrał etap z Rzeszowa do Lublina, wjeżdżając na stadion Lublinianki równo tydzień później. Przejeżdżał przez miejsce, gdzie stała synagoga, a potem jechał bieżnią po grobach.

• Spodziewał się pan, że po 1989 roku coś się w sytuacji cmentarza-stadionu zmieni?
- Miałem nadzieję, że "Solidarność” przyniesie zmianę dla sytuacji żydowskiej w Polsce. W sferze propagandowej tak się stało. Nowe władze kolejno deklarują przyjaźń polsko-żydowską, chętnie opowiadają o Polsce, jako kraju tradycyjnej tolerancji, itd. Rzeczywistość często jednak nie pasuje do obrazka.

• Nie przesadza pan?
- Jeżeli od 2002 roku w lubelskim Ratuszu nie chcą nadać lubelskiej ulicy imienia Jana Karskiego, wielkiego Polaka, który chciał uratować naród żydowski, jeżeli w Muzeum na Majdanku rodzi się pomysł wystawienia rockopery "Jesus Christ Superstar”, albo zbudowania tuż za drutami współczesnego krematorium, jeżeli z centrum usiłuje się wyrzucić pomnik ofiar Holocaustu oraz udaje, że groby pod stadionem, to nic specjalnego, bo one są żydowskie, a nie katolickie - to niech sam pan sobie odpowie: czy jak ktoś to widzi, to jest przeczulony czy może jest coś specyficznego w klimacie Lublina, że takie idee się tu rodzą.

• Spodziewa się pan, że Norwegowie zaczną budować na Lubliniance?
- Z naszego punktu widzenia byłoby to nie do pomyślenia, ale jest to oczywiście suwerenna decyzja władz miasta, do której się odniesiemy.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
obserwator
Badacz
(57) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 stycznia 2009 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wasilewski jaki jest każdy widzi. To nie jest prezydent, a prezydĘt.
Rozwiń
obserwator
obserwator (13 stycznia 2009 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jako komentarz dam linka do bardzo ciekawego filmu, obejrzyjcie a zrozumiecie więcej: [url="http://pl.youtube.com/watch?v=KfwM4W96Ay0"]http://pl.youtube.com/watch?v=KfwM4W96Ay0[/url]
Rozwiń
Badacz
Badacz (13 stycznia 2009 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z dziejów norwesko-żydowskich:

[url="http://media.wp.pl/kat,38198,wid,9318697,wiadomosc.html?ticaid=17510#czytajdalej"]http://media.wp.pl/kat,38198,wid,9318697,w...510#czytajdalej[/url]
Rozwiń
Dr. Marek S.
Dr. Marek S. (12 stycznia 2009 o 17:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gremialne oskarżenie amerykanskich Żydów o pomoc w "mordowaniu Żydów" podcza Holocaustu jest tak samo prawdziwe
jak takie samo oskarżenie Polaków o szlacownictwo i sprzedawnia Żydów Niemcom za np. cukier lub wódkę. Radziłbym "mz" dobrego psychoterapeutę. Antysemityzm bywa uleczalny. Warto spróbować.
Rozwiń
mzl z Lublina
mzl z Lublina (12 stycznia 2009 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Szanowny Księże Arcybiskupie Profesorze Józefie Życiński, niedawno mogłem słuchać księdza w Ziemi Świetej podczas dialogu ze stroną żydowską na temat wzjemnych relacji chrześcijaństwa (katolicyzmu) i judaizmu. Byłem poruszony otwartościa poglądów. Jak w ich konteście ocenia Ksiądz Arcybiskup to, co się w Lublinie dzieje wokół zydowskiej neropolii na Wieniawie? Czy, na przykład, glosy na tym forum ociekające zoologicznym antysemityzmem są typwe dla Metropolii Lubelskiej czy tez marginalne?


uważasz, że oskarżenie Żydó z USA o pomoc w mordowaniu Żydów europejskich jest przejawem ANTYSEMITYZMU ???!!!!! to CHORE !!!!!
ja np uważam, że to poprostu o kasę chodzi i tyle... to nie jest antysemityzm !
żądnego Żyda z Lublina nie przeganiam ani nie prześladuję i mam wrażenie że to Żydzi nas prześladują... uwzięli się Żydzi z USA na Polaków i tyle ! Niemcom już dawno odpuścili bo mieli w tym INTERES !!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (57)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!