piątek, 20 października 2017 r.

Magazyn

Chrupię chipsy, popijam rum (mp3)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lutego 2007, 19:21

Napisałam do nich, bo ich teledysk w serwisie You Tube obejrzało prawie pół miliona internautów. Gdy się odezwali, licznik wskazywał ponad 650 tysięcy wejść, a oni myśleli nad kolejnym klipem.

Na podwórko wjeżdża ciemnozielony ford na puławskich numerach. Rytmiczny bit. W garażu z wozu wysiada młody człowiek w kapturze. Zaczyna rymować:

Zadzwoniłem do ciebie w piątek wieczorem
z zapytaniem czy mógłbym cię zabrać motorem
do remizy w Sadurkach, na dyskotekę,
podjechałbym po ciebie pod aptekę.
Kto dotarł do tego momentu, obejrzy do końca. Bo dalej jest tylko lepiej.

Na YouTube klip zespołu TMK&FLP "Czekam (Wciąż Cię nie ma)” widziało już 658,691, na Smog.pl ma 1476 komentarzy. Zna ich cała Polska.

Piszę do chłopaków e-maila. Cisza. Odzywają się po kilkunastu dniach. - Chętnie porozmawiamy. Czy to nadal aktualne?

Umawiamy się w pizzerii w Puławach.

Sława też wirtualna

Na klipie Tomek nosi pomarańczową bluzę z kapturem, a Filip podryguje w przydużej białej koszuli frywolnie rozpiętej pod szyją. Nic dziwnego, że na początku trudno ich rozpoznać.

Daleko im do maniery gwiazd. Spięci, skupieni, z uwagą dobierają słowa odpowiadając na pytania. Chwilami rozbrajająco szczerzy.

- Czego słucham? Głównie radia. Mam jeszcze niewyrobione poglądy na ten temat - mówi Filip.
Tomek słucha rocka. Gdy pytam o muzycznych idoli, wymienia Dżem i Europe. Chce grać rocka. Kilkakrotnie podkreśla, że ten klip to tylko żart. I żaden z nich nie czuje się sławny. - Dziewczyny nie rzucają nam się na szyję. Jeszcze nie - śmieją się.

Tata przywiózł kamerę

Filip: trzecia klasa puławskiego gimnazjum, dwa lata grał na pianinie, w wolnym czasie lubi pograć w siatkówkę. Jego tata jeździ zielonym fordem, a kiedyś z jakiejś wycieczki przywiózł kamerę na kasety. Ostatnio popsuła mu się karta TV w komputerze.

Tomek: 25 lat, uczy się w warszawskim studium realizacji dźwięku, ale przy dziennikarzach nie chce mówić, co sądzi o tej szkole. Kiedyś jako TMK nagrał kilka utworów hiphopowych, ale bez teledysków. Gra na gitarze w zespole rockowym.

Ich mamy są siostrami.

Projekt TMK&FLP powstał razem z pierwszym nagraniem. Pierwsza publiczność: rodzina. Pierwszy sukces: klip "Czekam (Wciąż Cię nie ma)”. Pierwsze pieniądze z show-biznesu: wciąż przed nimi.

Sadurki wymyśliłem

Klip, który podbił serca tysięcy internautów, powstał na podwórku domu Filipa w Pożogu pod Puławami. Samochód, którym Tomek wjeżdża na podwórko, należy do ojca Filipa. Filip śpiewając refren, podryguje przy srebrnej skodzie. - Nie wiem, czyj to samochód. Jakiś gość przyjechał nim z Warszawy. Stał, więc wykorzystaliśmy go w teledysku.

Miało być jak w klasycznym disco-polo. Motyw dziewczyny w piosence, wpadająca w ucho melodia, człowiek w samochodzie, najczęściej w polonezie.

- Nigdy nie byliśmy na dyskotece w Sadurkach. Kiedyś jadąc do Lublina zobaczyliśmy drogowskaz. Spodobała nam się nazwa.

Filmowali na zmianę. W scenach, gdzie występują obaj, kamera stoi na statywie. - Nie do końca wyszło, jak chcieliśmy. Na przykład miało być zielono. A nie takie szare badyle w tle.

Materiał nakręcili w ciągu kilku dni w czasie świąt wielkanocnych. Po montażu pokazali znajomym. Podobał się. W lipcu wrzucili na YouTube. I wtedy się zaczęło.

Wypas! Respekt! Joł!

Na forum pod klipem zawrzało.

- Szacun, dosłownie łoł!
- Buhaha... Tarzam się po podłodze!!!!!!!!
- Ale koleś ma flow... padam
- Wow! Ze śmiechu oplułem klawiaturę!

Filip: Pamiętam, że pojechaliśmy na tydzień nad jezioro. Po powrocie było już 40 tysięcy wejść. To był szok.
Tomek: Nie wszyscy się poznali, że to parodia. Ktoś nas zwymyślał, ktoś ma pretensje, że profanujemy disco-polo. Jeżeli to w ogóle można sprofanować...

Filip: Nie to, że te negatywne nie robią na nas wrażenia, ale podchodzimy do nich z dystansem.
Tomek: Na Smogu ktoś napisał, że to jego kawałek. Zignorowaliśmy to.

Nie ignorują za to postów od tych, którym się podoba. - Jak ktoś chce to wysyłam ten kawałek w mp3 - mówi Tomek.

Przez chwilę myśleli, by zastrzec prawa autorskie. Na pomyśle się skończyło. - To spore koszty. Mam nadzieję, że nikt nam tego nie ukradnie. A jeśli tak, to trudno. Nie ma o co się bić - stwierdza straszy brat.

I jak tu się nie śmiać

Znalazłem w szafie czyste slipy i skarpety
Antyperspirant w sztyfcie się skończył niestety
Za to żelu we włosy wtarłem mnóstwo
I w drogę ruszyłem, by spotkać me bóstwo

Można ich było usłyszeć na antenie Radiostacji. Niewiele brakowało, by pojawili się też na szklanym ekranie. - Odezwała się do nas jakaś nowa stacja kablowa. Rozmawialiśmy, daliśmy im nagranie, ale w pewnym momencie kontakt się urwał - opowiada Tomek.

- Nie żałujemy. Robimy to dla zabawy, nie dla pieniędzy - podkreśla Filip.
- Jesteśmy skromnymi artystami - dodaje Tomek. I obaj wybuchają śmiechem. Tak jak na końcu teledysku. Pytam o tę wesołość.

• Specjalnie się śmiejecie? Żeby nikt tego numeru nie potraktował poważnie?

- To kolejny przypadek. Filip pstrykał do rytmu i się pogubił. To nas rozśmieszyło, bo chyba nie ma nic łatwiejszego. A potem przy montażu okazało się, że to nawet pasuje. Ten nowy kawałek też wyśmiejemy. Tylko inaczej - mówi Tomek.

Trawa urośnie

"Dziewczyna jak ze snu” - to tytuł nowego numeru, który na YouTubie pojawi się wiosną.
- Utwór jest już gotowy, myślimy nad klipem - Tomek nie ma wątpliwości, że to duże wyzwanie. - Nie może być gorszy od pierwszego kawałka, nie może też być jego kopią.

Nakręcą go pewnie w święta wielkanocne. Bo wtedy obaj mają wolne. Przydałaby się jeszcze ładna pogoda ("a nie takie szare badyle”) i nowa karta telewizyjna, bo stara odmówiła posłuszeństwa. I pewnie znów zrobią go sami, a ktoś napisze, że jest ich sześciu, a dźwiękowiec i operator to geniusze.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!