piątek, 9 grudnia 2016 r.

Magazyn

Czy ten pan jest moim tatusiem?

Dodano: 11 września 2003, 12:19

Rewolucja w ustalaniu ojcostwa: dziś już wystarczy chusteczka do nosa, guma do żucia lub jakakolwiek rzecz ze śladami biologicznymi dziecka i domniemanego ojca! Testom na ustalenie ojcostwa można się poddać anonimowo, bez konieczności stawiania się w laboratorium.



d
Do tej pory testy pozwalające ustalić ojcostwo wykonywały zakłady medycyny sądowej, których w Polsce jest 12. W tym Zakład Medycyny Sądowej AM w Lublinie (rocznie robi ok. 200 takich badań).
Kobieta chcą alimentów, mężczyźni nie chcą płacić
Zakłady medycyny sądowej wykonują badania na ustalenie ojcostwa w większości przypadków na polecenie sądu.
– Kobiety pozywają mężczyzn o alimenty, ustalenie władzy rodzicielskiej i nazwisko dla dziecka. W większości chodzi jednak o wyegzekwowanie alimentów – mówi Elżbieta Molin, zastępca przewodniczącego V Wydziału Rodziny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Lublinie. – W pierwszym półroczu tego roku tylko do naszego wydziału wpłynęło 21 spraw o ustalenie ojcostwa. W ubiegłym roku było ich 64, w 2001 r. 55.
Jest też druga grupa klientów ZMS. To mężczyźni, którzy podejrzewają swoje partnerki o zdradę i chcą ustalić, czy dzieci, które wychowują, są faktycznie ich dziećmi. Jak się dowiedzieliśmy od dr. Piotra Kozioła, pracującego w lubelskim zakładzie, ekspertyzy wykonują przede wszystkim na polecenie sądu. Ale zdarzają się też klienci prywatni.
Ojciec na 99, 9999 procent
Ekspertyza II stopnia, wykonywana przez ZMS, daje wysoką szansę na ustalenie ojcostwa, z prawdopodobieństwem większym od 99,9999 proc. Gdy zlecedniodawcą badań jest sąd, on płaci z usługę (1851 zł). Gdy zleceniodawcą jest osoba prywatna, to ona ponosi koszty ekspertyzy (w tym przypadku doliczany jest VAT, co daje w sumie 2258 zł). Pobranie materiału biologicznego, najczęściej krwi, odbywa się wyłącznie w obecności matki i domniemanego ojca, po uprzednim wylegitymowaniu się. Do dokumentacji badania dołączana jest fotografia kobiety, mężczyzny oraz dziecka. Na wynik trzeba czekać 7 tygodni.
Anonimowo i dyskretnie
Niedawno powstałe laboratorium w Warszawie, do którego już zgłaszają się mieszkańcy Lubelszczyzny nie wymaga od klientów uczestniczenia w takiej szczegółowej i jawnej procedurze.
– Wystarczy telefon, by zamówić domowy zestaw do pobierania materiału genetycznego – mówi Sławomir Dębski, rzecznik prasowy laboratorium. – To patka, którą pociera się wewnętrzną stronę policzka i przykłada ją do bibułki. Bibułkę odsyła się do laboratorium. Niezbędne są próbki od dziecka i od domniemanego ojca. Wynik jest dostarczony w dyskretny sposób w ciągu dwóch tygodni. Można go otrzymać na adres domowy lub na poste restante. Badanie kosztuje 1500 zł.
Guma do żucia powie, kto jest tatą
Do testu wykonywanego we wspomnianym laboratorium potrzebna jest niewielka ilość komórek pochodzących od dziecka i od domniemanego ojca. Nawet niewielka ilość złuszczonego naskórka czy włos z cebulką wystarczą do opracowania profilu DNA. Małego tego! Laboranci potrafią posłużyć się nawet komórkami pozostawionymi na niedopałku papierosa, na gumie do żucia, na chusteczce do nosa lub łyżeczce.
W USA i w Europie Zachodniej testy genetyczne na ustalenie ojcostwa są już niezwykle popularne. W Polsce jeszcze nie. Przyczyną są wysokie koszty aparatury i odczynników potrzebnych do wykonania analiz DNA.
Po teście w rodzinie się poprawi
Jak twierdzą psychologowie, wynik testu może mieć wpływ na poprawę stosunków w rodzinie. Mężczyzna, który nie jest pewny ojcostwa, po badaniu może głęboko zrewidować swoje uczucia do dziecka i matki.
– Jeśli istnieje silna więź między nim a dzieckiem, to wynik testu nie powinien tej więzi popsuć – uważa Agnieszka Wojnarowska, psycholog z Lublina.


Co to jest DNA?


DNA (kwas dezoksyrybonukleinowy) to związek chemiczny przypominający swoją budową skręconą wokół własnej osi drabinkę. Szczeblami tej drabiny są nukleotydy, które, łącząc się ze sobą, tworzą unikalny dla każdego człowieka układ, zwany kodem genetycznym. Z wyjątkiem bliźniaków jednojajowych, nie ma dwóch osób o takim samym DNA.

Znajdą ojca i... przestępcę


Także kryminalistyka skorzystała na rozwoju badań genetycznych. Od 1986 roku genetyczny odcisk palca, badanie pozwalające na identyfikację sprawców na podstawie próbek DNA znalezionych na miejscu przestępstwa, uznawany jest przez sądy za wiarygodny i pełnoprawny dowód. Prawdopodobieństwo powtórzenia się takiego samego profilu DNA jest mniejsze niż jeden do miliarda.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO