czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Dowody zbrodni

Dodano: 18 maja 2006, 11:44

Co policja ma w szafie? Ma kilofy, zestaw do pędzenia bimbru, plastikowe kulki nie wiadomo do czego, spore pudło pism pornograficznych, a na dokładkę rowerek dziecięcy. Ma też czarny wibrator. Taki na baterie.
Tak jest niemal w każdej komendzie. Ale na szczęście tylko w magazynach depozytowych, gdzie przechowuje się dowody rzeczowe w nierozwikłanych jeszcze sprawach.

Gryzoń

Na jednej z melin doszło do morderstwa. Ktoś zadźgał nożem gospodarza. Do akcji wkracza policja. Stróże porządku muszą przesłuchać świadków i zasięgnąć języka u sąsiadów. Równolegle zabezpieczają dowody rzeczowe. Zdejmują odciski palców, do gipsowych odlewów szykują pozostawiony na brudnej podłodze ślad podeszwy buta oraz... szczęki, bo przed zadaniem śmiertelnych ciosów sprawca głęboko ugryzł ofiarę w ramię. Widać, że miał czym gryźć. A to już istotne ustalenie w śledztwie. Ze stołu zabierają niedopałki papierosów, dwa kieliszki oraz pustą flaszkę po wódce.

Dowody na półkach

I zapach, który zostawił po sobie zabójca, bo to też jest dowód rzeczowy. Trzeba go zabezpieczyć. Do tego najlepiej nadaje się słoik, zwany przez funkcjonariuszy konserwą zapachową. Zakrwawiona koszula denata też będzie dowodem rzeczowym. razem ze znalezionym w zlewie głównym narzędziem zbrodni: nożem kuchennym z dwudziestocentymetrowym ostrzem.
- Po zabezpieczeniu wszystkich dowodów rzeczowych sporządza się ich protokolarny wykaz - wyjaśnia nam nadkomisarz Bartosz Magryta, zastępca naczelnika sekcji dochodzeniowo-śledczej Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. - Potem trafiają one do magazynu depozytowego, gdzie przechowujemy wszystkie dowody rzeczowe w sprawach niewykrytych.
Na półkę trafi zatem nóż, koszula, butelka, kieliszki, pety, gipsowe odlewy, ślady linii papilarnych, no i zapach zabójcy w hermetycznie zamkniętym słoiku. Będzie z nich użytek, jeśli policjanci ustalą sprawcę morderstwa. Wtedy dowody rzeczowe przekazane zostaną - wraz aktem oskarżenia - do sądu.

Wibrator nie wystrzeli

Jeżeli nie, zalegać będą na półkach do czasu przedawnienia przestępstwa. W przypadku zabójstwa to całe... 30 lat. Przestępstwa lżejszego kalibru szybciej ulegają przedawnieniu, ale i tak zabrane w nich dowody muszą odleżeć swoje, od 5 do 20 lat.
Nie wszystkie zmieszczą się w depozycie. Samochody trafiają albo na policyjny parking, albo oddawane są na przechowanie "osobie godnej zaufania”. Kto nią może być? - Na wsi to najczęściej sołtys - mówi nadkomisarz Magryta. - Ale osobą godną zaufania może być właściciel auta, który kupując je nie wiedział o tym, że ma przebite numery silnika.
Nie wszystkie dowody towarzyszą oskarżonemu podczas rozpraw. Wyjątki to broń i narkotyki. Policjanci z zamojskiej dochodzeniówki przypominają sobie, że jednym z dowodów, jaki im przyszło zabezpieczyć... był wibrator w kolorze czarnym. Trafił do magazynu depozytowego po tym, jak jedna z mieszkanek Hetmańskiego Grodu oskarżyła męża o zmuszanie do obcowania płciowego oraz inne świństewka.
Urządzenie na baterie zostało przekazane do sądu.

Czaszki dwie

Tylko w ubiegłym roku do magazynów depozytowych KMP w Zamościu trafiło ponad 2 tysiące dowodów rzeczowych, w tym już blisko 700. To m.in. noże, siekiery, piły, kłódki, koszule, spodnie, majtki, kasety metalowe, broń, amunicja, alkohol, papierosy, łomy, kilofy, a nawet rowerek dziecięcy. A jeszcze przyrządy do pędzenia bimbru oraz zacier, czapki kominiarki, pisma pornograficzne, pistolety zabawki na plastikowe kulki, a ostatnio dwie czaszki.
I niektóre z nich mogą wrócić nie tylko do ofiar przestępstw, ale i... sprawców. Ale dopiero po prawomocnym wyroku. Sąd na pewno nie nakaże zwrócić skazanemu narzędzia zbrodni, ale może zgodzić się, by oddano mu np. buty zabezpieczone wcześniej przez policję do badań. Czasami trzeba oddać rodzinie pętle wisielcze.
Jak potoczą się losy czarnego wibratora? Jeszcze nie wiadomo.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!