niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Magazyn

Dzieci czekają na miliardy. Przeciętny rodzic ma do zapłacenia ponad 35 tys. zł

Dodano: 9 czerwca 2017, 08:30

Liczba dłużników alimentacyjnych w przeliczeniu na 1000 mężczyzn w wieku 18+ (Dane Krajowego Rejestru Długów BIG S.A.)
Liczba dłużników alimentacyjnych w przeliczeniu na 1000 mężczyzn w wieku 18+ (Dane Krajowego Rejestru Długów BIG S.A.)

Gwałtownie rośnie suma zaległych alimentów. Obecnie to równowartość połowy rocznych wydatków na rządowy program „500 Plus”. Przeciętny rodzic ma do zapłacenia ponad 35 tys. zł.

Takie dane przynosi czerwcowy raport Krajowego Rejestru Długów. Wynika z niego, że w ostatnich dwóch latach zadłużenie rodziców wobec dzieci znacznie wzrosło: z 5 do 11 mld zł. Tymczasem ściągalność zaległości alimentacyjnych utrzymuje się na mizernym poziomie.

20 procent

- Komornicy prowadzą rocznie blisko 650 tys. spraw o alimenty, na rzecz ponad miliona dzieci. Poziom skuteczności egzekucji komorniczej w tym zakresie niezmiennie utrzymuje się na poziomie ok. 20 proc. - wyjaśnia Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. - Aby nastąpił wzrost ściągalności alimentów konieczne są nie tylko zmiany w prawie, ale także zwiększenie świadomości społecznej.

Z danych KRD wynika, że blisko 60 proc. dłużników alimentacyjnych ma jeszcze inne zadłużenie. Najczęściej są to zobowiązania wobec branży windykacyjnej, operatorów telefonicznych, dostawców telewizji czy Internetu. Większość ma najwyżej trzech wierzycieli, ale są i tacy, którzy mają ich trzynastu.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
fgfgfg
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fgfgfg
fgfgfg (9 czerwca 2017 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Ci dłużnicy to nie mają rodzin? Rodzice, rodzeństwo, konkubini płacić, albo do kamieniołomów.
 a co to rodzina kazała im się pieprzyć i robić dzieci idioto, po drugie baby robią sobie z takimi durniami dzieci, po trzecie to po co rzad za nich płaci
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2017 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nich kochające mamusie udowodnią że pieniądze z alimentów przeznaczają na dzieci, a nie na swoje ,,waciki'' i inne potrzeby.
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2017 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dlaczego nie napiszecie o ojcach co placa a matki nie pozwalaja widziec dzieci chca tylko to coraz wiecej kasy ( alimentow ) a tak naprawde nie opiekuja sie dziecmi takie zycie na pokaz i dla kasy!!?? Jest to nekanie dzieci ograniczanie praw dziecka ojca i to normalne??? moze o tym artykul teraz
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2017 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dzieci czekają, ale matki, ich adwokatki i sędziny. Sądy nie zasadzają wg dochodów faktycznych, ale wg tego "ile pozwany zarobiłby, gdyby dokonał wszelkich starań, by zarobić maksymalnie". Jest korupcja w sądach i adwokatka dzieli się z sędziną bardzo często. Ja zarabiam 2200 zł na rękę, alimenty mam 1200 zł. Mieszkam sam, czynsz mam 600 zł, nie starcza mi na nic. Jestem pozadłużany. A matka moich dzieci wraz z alimentami, które płacę, 500+, swoimi dochodami ma prawie 6000 zł miesięcznie, jeździ sobie za granicę. Tak to wygląda w większości wypadków. Tylko frajerzy, tacy jak ja płacą alimenty. Jak ktoś straci pracę, sąd mu alimentów nie obniży.
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2017 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ci dłużnicy to nie mają rodzin? Rodzice, rodzeństwo, konkubini płacić, albo do kamieniołomów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!