niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Magazyn

Galeria Socrealizmu w Kozłówce: Historia słusznie miniona

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 czerwca 2009, 11:09

Wpisy odwiedzających do księgi Galerii Socrealizmu w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce są różne: "Ciekawe, że byliśmy w stanie to wszystko przeżyć!”. "Najbardziej podobał mi się "Dzierżyński w więzieniu”. Kto go stamtąd wypuścił?”

- W tej galerii trudno o nowości - zauważa Krzysztof Kornacki, dyrektor muzeum. - Ostatnio jednak przybyła nam płyta pamiątkowa z napisem "17. X. W Żelazowej Woli Prezydent Krajowej Rady Narodowej Bolesław Bierut przekazał Miastu St. Warszawie urnę z sercem Fryderyka Chopina uratowaną z rąk barbarzyńców hitlerowskich”. Proszę, jakie okazje były dobre do składania hołdów...

Galeria inwalidów

Dwadzieścia lat temu nadszedł kres socjalizmu i koniec wielkości towarzysza Bieruta, który w płaszczyku zapinanym na damską stronę, straszył u wjazdu na lubelskie osiedle Kalinowszczyzna. Towarzysz Tomasz, dziecko ubogich, podlubelskich Rur Jezuickich, został wywieziony do arystokratycznej siedziby w Kozłówce po tym, jak w ‘89 bezceremonialnie zrzucono go z postumentu. Towarzyszowi odpadła wtedy ręka i kierowca musiał po nią wracać. Dźwigało tę rękę sześciu chłopa do Galerii Socrealizmu i jej widok jeszcze dziś napawa radością zwiedzających. Reszta Bieruta tkwi wśród drzew, które przez dwadzieścia lat wyrosły ponad niego. - Zastanawiamy się, czy nie przenieść Bieruta bliżej Marchlewskiego i Lenina - mówi Kornacki. Tak powstałby kącik inwalidów. - Dwadzieścia lat temu Leninowi w Poroninie górale zadzierzgnęli stalową linę na szyję i choć ona się urwała, to wódz się przewrócił. Uszkodził sobie prawy bark.

Ulżyłem sobie

Przy nim stoi granitowy Marchlewski. Przyjechał z Włocławka tak upaprany kolorową farbą, że trudno było go doczyścić. Ma odłupany nos i wyraźnie dosztukowany rękaw. Z wysokości towarzysze smętnie patrzą w kierunku pobliskiej kawiarenki. - Co tam dużo mówić, zachowywaliśmy się wtedy podobnie jak dziś Talibowie - kiwa głową dyrektor. - Kiedyś na pomnik Bieruta sikano, pisano na nim wulgarne wyrazy. Słyszałem jak nauczyciel powiedział do wycieczki szkolnej: "ulżyłem sobie, kopnąłem s...syna”. Dziś te pomniki przestały być przedmiotem agresji, to już historia słusznie miniona.

I mało kto ze zwiedzających wie, kto to w ogóle był Marchlewski.

8 metrów spodni

Po wejściu do galerii wkraczamy między wodzów rewolucji, przywódców partii i przodowników pracy. - Odbywały się doroczne salony w Zachęcie i w Sopocie, na których ministerstwo kultury nagradzało i kupowało najlepsze prace - przypomina Kornacki. - Po latach sopockie BWA i Zachęta zwróciły się do ministerstwa, żeby sobie zabrało to, co jest ich. I był kłopot. Ale przypomniano sobie, że gdzieś na "rubieżach” jest jakaś Kozłówka. I ministerstwo cały ten kram przysłało tutaj i zrzuciło do pałacowej kaplicy.

Tak trafiły tu dzieła twórców znakomitych: Xawerego Dunikowskiego, Aliny Szapocznikow, Alfreda Lenicy, Wojciecha Fangora, Andrzeja Wajdy i wielu innych. Podobno, gdy Dunikowskiemu zaproponowano wykonanie pomnika spytał: kobiety czy mężczyzny? - Mężczyzny. - Wysoki? - Około 15 metrów - usłyszał Dunikowski. - Do diabła, nie będę rzeźbił 8 metrów spodni z kantem! Ostatecznie ten jego pomnik Stalina nie doczekał się realizacji. Na drugim Stalin wygląda jak cham. Podobno dlatego artyście uszło to na sucho, że był razem z Cyrankiewiczem w obozie.

Zamknięte upiory

W rogu galerii stoi rzeźba Józefa Kaliszana z 1955 roku zatytułowana "Pomóżcie mu”, przedstawiająca afrykańską matkę-niewolnicę z dzieckiem. - Dziś młodzież zostawia pod tą rzeźbą drobne monety - śmieje się Kornacki. Przed obrazem, którego współtwórcą jest Andrzej Wajda zatrzymują się ludzie z niedowierzaniem. - "TEN Wajda?” pytają. Ten sam, odpowiadamy. Dziś żaden z artystów nie chce się przyznać do tamtych swoich prac - dodaje Kornacki. - Jerzy Bereś swego czasu zaprotestował, że jego rzeźba się tu znalazła, a on zawsze był przeciw.

W Galerii Socrealizmu Muzeum Zamoyskich w Kozłówce zamknięte są upiory i wstyd naszej historii. Ale czasem ich cienie wyglądają zza drzwi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!