piątek, 20 października 2017 r.

Magazyn

Gdzie posadzili naszych posłów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 listopada 2007, 16:51
Autor: RAFAŁ PANAS

Nie ma czego zazdrościć posłom - muszą debatować, zmagać się dziennikarzami i korzystać z baru w stylu retro.

Na dodatek część z nich mieszkać w sejmowym hotelu, który do najlepszych nie należy. A wszystko za marne 12 tys. zł miesięcznie.

Posłowie obradują w niewygodnym, przytłaczającym budynku, który przypomina momentami bunkier zbudowany na wypadek atomowego ataku. Ponure wrażenie sprawia przejście podziemne, którym dochodzi się do domu poselskiego. Po obu stronach korytarza którym idziemy z posłanką Joanną Muchą (PO) skrzynki pocztowe posłów - do złudzenia przypominają ściany z urnami z prochami zmarłych.
Sam cocktail bar sejmowy - słynne miejsce za "żelazną bramą” - nie robi porażającego wrażenia. Owszem, na półkach stoją markowe trunki, ale wystrój przypomina do złudzenia lokale znane z serialu "07 zgłoś się”. Nad stolikami wiszą metalowe abażury. Naszą żarówkę trzeba dokręcić żeby się zapaliła. I choć to niedziela, ostatni dzień przed pierwszym posiedzeniem sejmu nowej kadencji, to gości mało.

Maska gazowa

Joanna Mucha dba o prywatność i nie pokazuje nam swojego pokoju. Za to dokładnie go opisuje: - Mamy do dyspozycji mały pokój, łazienkę i korytarzyk. Nie ma aneksu kuchennego, wodę można zagotować w czajniku. To w sumie fajne miejsce do pracy z biurkiem i dostepem do internetu. Mamy też telewizor z sejmowym kanałem oraz 30 programami. W tym moim ulubionym BBC World - cieszy się posłanka. - Widok z okna? Też jest ładny: na kancelarię prezydenta. A najbardziej zdziwiłam się, znajdując w szafce maskę przeciwgazową.
Choć zamiast maski przeciwgazowej niektórym posłom bardziej przydałaby się czapka niewidka. Sejmowe korytarze okupują hordy dziennikarzy. Z mikrofonami, kamerami i magnetofonami polują na posłów. Posłanka Jolanta Szczypińska (ta którą według mediów miała być małżonką Jarosława Kaczyńskiego) pojawiła się poniedziałek rano i przez dobre 30 minut nie mogła się przebić przez zastęp dziennikarzy.

Żółty kaczorek

- Co się zmienia w sejmie? Jest coraz więcej kamer - opowiadają posłowie. Faktycznie, naliczyliśmy trzy kamery tylko niewielkiej Superstacji. Ekip Telewizji Polskiej czy TVN nie sposób policzyć. Jednak jeśli ktoś nie chce, to nie musi rozmawiać z dziennikarzami. Wystarczy, że będzie przemieszczał z gmachu obrad do domu poselskiego wspomnianym korytarzem. A częścią posłów dziennikarze sami z siebie się nie interesują. My przez dwa dni nie widzieliśmy żadnego lubelskiego parlamentarzysty przed kamerami. Najbardziej medialny okazał się Tomasz Dudziński lider PiS z okręgu chełmskiego - chciał dyskusji przed wyborem Bolesława Komorowskiego na marszałka sejmu.
Przybywający dziennikarze to nie jedyne zmiany. Wystarczą wybory, żeby w sejmie wszystko wywróciło się do góry nogami. Posłanka Joanna Mucha oprowadzała nas po sejmowych zakamarkach. Weszliśmy do pokoju 109 gdzie jeszcze niedawno urzędował Donald Tusk. Witają nas miłe sekretarki i tylko trochę dziwi żółty kaczorek, maskotka PIS. To nie żart. Platforma, która wygrała wybory dostała kilka dni temu nowe pokoje w sejmie. Drogę wskazuje nam szara eminencja PO, sekretarz generalny partii Grzegorz Schetyna na którego wpadliśmy na korytarzu.

Ważność posła w rzędach

Jeśli mierzyć ważność posła miejsce zajmowanym w sejmie, to nasi nie są na szczycie. - Pierwsze miejsca zajmują liderzy, dalsze posłowie, którzy mają już jakieś doświadczenie parlamentarne, a ostatnie dopiero rozpoczynający pracę w sejmie - tłumaczy poseł Wojciech Wilk (PO), który w poprzedniej, pierwszej dla siebie kadencji siedział w ostatnim rzędzie, teraz przesiadła się o trzy rzędy do przodu. Lidera lubelskiej Platformy Janusza Palikota dzielą od Donalda Tuska dwa rzędy, tyle samo co Elżbietę Kruk (PiS) od Jarosława Kaczyńskiego. W Platformie miejsce przydzielają władze klubu. W PSL decyduje liczba zdobytych głosów.
W przerwach obrad można się posilić. Poseł Franciszek Stefaniuk (PSL), który w sejmie RP zasiada bez przerwy od 1989 roku i jest wśród lubelskich posłów rekordzistą, poleca sejmowy barek. - Ja jestem z rocznika ‘44, pamiętam lata 50-te i dla mnie wszystko jest zjadliwe. Jak ktoś woli bardziej kameralne miejsca to może wybrać pobliskie restauracje.
Posłanka Mucha anonsuje pizzerię przy Wiejskiej. Sprawdziliśmy, dobra.

Koszty mandatu

Zarobki posła? Uposażenie wynosi 9669 zł, nie przysługuje osobom, które nie wzięły urlopu bezpłatnego w pracy, prowadzą działalność gospodarczą lub tym, którzy pobierają emeryturę lub rentę. Dodatkowo poseł ma 2417 zł diety na pokrycie kosztów sprawowania mandatu.

PIERWSZY RAZ W SEJMIE

Adam Abramowicz (PiS)
Przedsiębiorca i samorządowiec, który próbuje sił w wielkiej polityce. Wiceprzewodniczący rady miejskiej, dwukrotnie w 2002 i 2006 roku walczył o prezydenturę Białej Podlaskiej. Zakładał i kierował Izbą Gospodarczą Nowej Przedsiębiorczości, jest też członkiem Rady Polskiej Izby Handlu.
Zdobył 11 970 głosów.

Magdalena Gąsior-Marek (PO)
Najmłodsza, bo 24 letnia posłanka. Przez rok była radną miejską w Lublinie, pracuje też w Urzędzie Marszałkowskim. Jej wyborcze zwycięstwo wywołuje emocje wewnątrz PO - przeciwnicy twierdzą, że nie ma predyspozycji żeby być posłanką, zwolennicy chwalą za konsekwencję w osiąganiu celu i pracowitość.
Zdobyła 16 114 głosów.

Mariusz Grad (PO)
Członek zarządu województwa, odpowiadał m. in. za promocję regionu. Pochodzi z Tomaszowa Lubelskiego. Założył Stowarzyszenie Promocji Lubelszczyzny LEuropa.
Zdobył 9 766 głosów.

Zbigniew Matuszczak (LiD)
Jest przedsiębiorca, a w 2006 roku wszedł do sejmiku województwa. Były wiceprezydent Chełma oraz radnym miasta i gminy Chełm. Jest wiceprezesem firmy "Grankrusz” zajmującej się przerobem i sprzedażą kruszyw drogowych i budowlanych.
Zdobył 10 351 głosów.

Joanna Mucha (PO)
Wykładowca KUL; doktor. Specjalizuje się w ekonomice służby zdrowia. Współpracowała z Ewą Kopacz, która prawdopodobnie w nowym rządzie obejmie ministerstwo zdrowia. Joanna Mucha była sekretarzem lubelskiej PO. Pracuje w akademii Janusza Palikota, szefa lubelskiej Platformy.
Zdobyła 21 028 głosów.

Grzegorz Raniewicz (PO)
Radny wojewódzki i przedsiębiorca. Wcześniej próbował się dostać od europarlamentu, był też radnym miejskim z Chełma. Jeden z bogatszych radnych sejmikowych, w maju deklarował, że jest współwłaścicielem trzech spółek w tym Grupy Medialnej ITM.
Zdobył 9 912 głosów.

Jerzy Rębek (PiS)
Spec od prawa administracyjnego, pracuje w urzędzie miasta w Radzyniu Podlaskim, był radnym powiatowym. Samorządowiec - wieloletni wójt i radny gminy Radzyń. Przez kilka miesięcy w 2001 roku należał do Platformy Obywatelskiej; później nie miał już żadnej legitymacji partyjnej. 10 lat temu kandydował do parlamentu z listy AWS, ale bez efektu.
Zdobył 7 243 głosy.

Lech Sprawka (PiS)
Były nauczyciel, dyrektor i kurator. Pierwszy raz szefował lubelską oświatą w 1998 roku. Wiceminister w Ministerstwie Edukacji Narodowej w rządzie Jerzego Buzka. Do kuratorium wrócił w 2006 roku. Pół roku temu odszedł ze stanowiska po naciskach ze strony ówczesnego wicepremiera i ministra oświaty Romana Giertycha.
Zdobył 11 929 głosów.

Edward Wojtas (PSL)
Szef lubelskiego PSL, były marszałek województwa, a od 1998 roku radny wojewódzki. Rządził województwem dwukrotnie: grudzień 2002-styczeń 2003 oraz maj 2005-grudzień 2006.
Zdobył 8 375 głosów.

Wojciech Żukowski (PiS)
Były wojewoda lubelski z czasów rządów Jarosława Kaczyńskiego. Zaczynał od pracy w administracji oświatowej, a szczytem jego kariery był fotel kuratora oświaty. W latach 2002-2005 był przewodniczącym Rady Miasta w Tomaszowie, w grudniu 2005 wprowadził się do gmachu Urzędu Wojewódzkiego przy ulicy Spokojnej w Lublinie.
Zdobył 16 196 głosów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
paweł
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

paweł
paweł (13 listopada 2007 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Rębek nie pracował w Urzędzie Maista tylko Urzedzie Gminy - a to jest szalona rózniaca
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!