czwartek, 19 października 2017 r.

Magazyn

Gimnazjaliści z Kalinówki rozmawiają o mordowaniu Żydów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2011, 14:32

Uczniowie z Kalinówki <br />
już zapowiadają, że wezmą udział w trzeciej edycji konkursu dotyczącego histo
Uczniowie z Kalinówki
już zapowiadają, że wezmą udział w trzeciej edycji konkursu dotyczącego histo

Prababcia Patrycji trafiła do getta, bo jej ojciec ukrywał Żyda. Dziadek Emilii cudem uniknął śmierci. Szedł do szkoły, kiedy jeden z nazistów kazał mu dołączyć do transportu Żydów.

Więźniowie zginęli w krępieckim lesie. – Szosa była czerwona od krwi – relacjonuje ciocia Aleksandry.

Las w pobliżu miejscowości Krępiec niedaleko Lublina stał się miejscem masowych egzekucji dokonywanych przez nazistów podczas II wojny światowej. Pierwsze egzekucje miały miejsce w 1940 r. a później w 1941 r., kiedy zabito przywiezionych do lasu więźniów zamku lubelskiego. Do największego nasilenia egzekucji doszło jednak w 1942 roku. – 22 i 23 kwietnia rozstrzelano ok. 2,5 tysiąca Żydów z getta lubelskiego – informuje Robert Kuwałek z Państwowego Muzeum na Majdanku.

Z relacji świadków wynika, że ofiary były przywożone do lasu krępieckiego samochodami. Niemcy prowadzili Żydów w głąb lasu. Rozstrzeliwania wykonywano w pobliżu wcześniej wykopanych dołów. W sierpniu i wrześniu, kiedy na terenie obozu koncentracyjnego na Majdanku panowała epidemia tyfusu do Krępca przywożono chorych więźniów. Na przełomie 1942 i 1943 r. na podwoziach samochodowych palono ciała zamordowanych w komorach gazowych.

Historia zobowiązuje

Wydarzenia sprzed lat stały się inspiracją do działań gimnazjalistów z podlubelskiej miejscowości. Pięcioro uczniów z Zespołu Szkół w Kalinówce wzięło udział w konkursie "Koledzy ze szkoły, znajomi z sąsiedztwa”, organizowanym przez Muzeum Historii Żydów Polskich. Jego celem było zachęcenie młodych ludzi, aby nagrali rozmowę z osobami pamiętającymi żydowskich sąsiadów.

– Położenie naszej szkoły jest specyficzne, między Muzeum na Majdanku, gdzie był obóz koncentracyjny, a lasem krępieckim, w którym odbywały się masowe egzekucje – tłumaczy Małgorzata Guellard, dyrektorka Zespołu Szkół w Kalinówce koło Lublina. – To zobowiązuje. Poza tym, żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają tamte wydarzenia. To ostatni moment, aby te wspomnienia uwiecznić.

Wywiady

Uczniów z Kalinówki nie trzeba było długo namawiać. – Dość szybko udało mi się przekonać ich do udziału w tym konkursie. To są tematy bardzo silnie oddziałujące na emocje – mówi Grażyna Piórkowska, nauczycielka historii, która pracowała razem z uczestnikami konkursu.
Większość wywiadów powstała w wakacje. – Mój dziadek od razu się zgodził – mówi Barbara Klepcarz, uczennica z Kalinówki. – W dzieciństwie chodził z żydowskimi dziećmi do szkoły.

Relacje przygotowane przez gimnazjalistów zyskały uznanie jury konkursu. Cała "piątka” w styczniu bieżącego roku została wyróżniona podczas uroczystej gali w Warszawie, w Kancelarii Prezesa rady Ministrów.

Pięć filmów, pięć historii

Bohaterowie pięciu minireportaży to w większości dziadkowie uczniów lub ktoś z ich rodziny. Uczniowie zadawali im przygotowane wcześniej pytania: czy pamiętają Żydów, jakie ci ludzie mieli zwyczaje, czy znają osoby, które im pomagały i czy spotkali Polaków, którzy źle ich traktowali. – Ja rozmawiałam z moją ciocią, która podczas wojny mieszkała w Krępcu – opowiada Aleksandra Ryś, jedna z nagrodzonych uczennic: Trudno było jej wracać do tych strasznych czasów.

Szosa, którą przywozili Żydów, była czerwona od krwi. A dym z palonych ciał, który wydobywał się z lasu krępieckiego, był nie do zniesienia. Strasznie śmierdziało. Nie można było otworzyć okna… Pamiętam, jak któregoś dnia poszłam z ojcem, stryjem i stryjenką do lasu, w miejsce gdzie rozstrzeliwano Żydów. To było nad ranem. Zobaczyliśmy postrzelone osoby – kobietę i mężczyznę. Żyli. Siedzieli wśród trupów.
Stanisława Rodak, data urodzenia 1933 r.

Bose dziecko

– Bardzo podziwiam tych ludzi, sami mogli zginąć, a mimo to pomagali Żydom – mówi Michał Misztal, który rozmawiał z mamą jednej z nauczycielek ze szkoły. W pamięci utkwiła mi historia o żydowskim dziecku. Dziewczynka, którą spotkała moja bohaterka, było prawie naga, konająca. Dziecko razem z matką ukrywało się w piwnicy jednego z domów. – Ta pani opowiadała o wydarzeniach sprzed lat, ale brzmiało to tak jakby wydarzyły się one wczoraj – dodaje chłopiec.

Dziewczynka była w podobnym wieku do mnie. Miała około 8 lat, była ubrana w nocną koszulę, miała gołe stopy. Była zmarznięta i bardzo głodna. Siedziała razem z matką w piwnicy między kartoflami. Przyniosłam im ze swoją mamą jedzenie i ubrania. Pamiętam, jak dałem jej swoją najlepszą sukienkę, palto i buty, żeby boso nie szła do lasu. Miały jeszcze do nas przyjść, ale nigdy więcej ich już nie spotkałam. Pewnie zostały zastrzelone.
Halina Dyzma data urodzenia 1937 r., mieszkała w Wilczopolu

Odkrywanie historii

Gimnazjaliści nie tylko utrwalili relacje świadków. Sami dowiedzieli się też czegoś o swojej rodzinie. – Pierwszy raz usłyszałam o tym, że moja prababcia była w getcie. Została przewieziona tam ze swoją 7-osobową rodziną, bo ukrywali Żyda relacjonuje Patrycja Rejmak. – Udało im się stamtąd uciec.
Jej koleżanka rozmawiała ze swoim 80-letnim dziadkiem – Opowiadał o tym, co wydarzyło się w lesie krępieckim – mówi Emila Klimek.

Szedłem do szkoły, a musiałem iść do niej ok. 200 metrów przy głównej drodze. W tym czasie Niemcy prowadzili Żydów do lasu krępieckiego na rozstrzelanie. Wtedy jeden z hitlerowców pchnął mnie między idących Żydów. Krzyczał, żebym z nimi szedł. I ja szedłem i płakałem. Przeszliśmy jakieś 400 może 500 metrów, kiedy zobaczył mnie dróżnik, który pracował przy szosie. Zapytał mnie, gdzie idę. Odpowiedziałem, że do szkoły. Zwrócił się wtedy do Niemca i wyjaśnił, że ja jestem Polakiem i idę do szkoły. Niemiec do mnie podszedł, wziął za ramię i kilka razy powtórzył słowo"szkoła” i ja poszedłem do szkoły.
Bogusław Klimek
data urodzenia 1931 r., podczas wojny mieszkał w Kazimierzówce

Pochwały

Działania gimnazjalistów chwalą historycy. – To bardzo dobrze, że młodzi ludzie interesują się tą historią. Wiem, że mieszkańcy i władze gminy Mełgiew opiekują się pomnikiem upamiętniającym zbrodnie w lesie krępieckim – mówi Robert Kuwałek. – Niestety, jakoś to miejsce nie funkcjonuje w świadomości lublinian. Częściej pytają o nie obywatele Izraela.

Pełni uznania dla działań młodzieży są też pracownicy Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN, którzy wiedzą o działaniach szkoły. – Interesujące jest to, że młode pokolenie odkrywa dla siebie swoich dziadków czy pradziadków. Inspirują się tym tematem. Ogromna jest też życzliwość ze strony grona pedagogicznego – podkreśla Witold Dąbrowski, wicedyrektor ośrodka. – Tych świadków jest bardzo mało, ale ci uczniowie się tym nie zrażają i łapią te ślady. Można odmówić dziennikarzowi, wnukowi się nie odmawia. I to jest kapitalne doświadczenie.

Ciąg dalszy nastąpi

Młodzi ludzie już przygotowują się do III edycji konkursu. Prawdopodobnie pracownicy Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN zorganizują dla młodzieży warsztaty filmowe, podczas których będą mogli nabrać umiejętności dotyczących m.in. montażu materiałów.

W kwietniu zaplanowano w szkole akademię, podczas której nagrane przez uczniów filmy obejrzą rodzice.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
KK
ster
jon
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

KK
KK (25 lutego 2011 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Propaganda narodu pokrzywdzonego trwa a prawda jest taka że sami mordują i uciskają naród palestyński od lat nie umieją żyć z sąsiadami w pokoju a status quo opierają na słabnącym USA .
Rozwiń
ster
ster (22 lutego 2011 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wciskajcie ciemnoty młodzieży i czytelnikom! Jacy naziści? Niemcy! Oczywiście kierujący się "nazizmem", realizujacy jako naród swój odwieczny "drang nach osten"! Później bedziecie się cieszyć, że młodzież nie zna historii. Do niedawna Moskwa uczyła nas historii, a dziś Berlin! Jakim prawem?
Rozwiń
jon
jon (20 lutego 2011 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='John' timestamp='1298222226' post='440142']
Raczej mało osób wie... Wogóle to śmieszna akcja nieco - młode pokolenia Żydów w Izraelu są przed przyjazdem do Polski "nakręcane" na nas, uczą ich nienawiści. Przedstawia się nas jako oprawców - wyciekł nawet do internetu jeden ciekawy filmik na ten temat. Oni ciągle nakręcają spiralę nienawiści. Ciekawe rzeczy wyczyniają w trakcie takich wycieczek u nas w hotelach i innych miejscach, nie ponosząc za to konsekwencji.
Natomiast nasze dzieci non stop uczy się jacy Żydzi byli poszkodowani i prześladowani... Nie wspomina się z koleii wiele (albo wcale) właśnie o tym, że po II Wojnie Światowej, mnóstwo Żydów brało udział w aresztowaniach, torturach i zabójstwach naszych rodaków, należących do opozycji, mających inne zdanie niż uwczesna władza...
[/quote]
nie zgadzam się. młode pokolenie taką prawdę ma wsyssaną z mlekiem matki, jak żydokomuna niszczyła polaków. natomiast kolaborcja polaków z niemcami ( granatowa policja ), pomijane jest unikami i milczeniem . dowodem min. twój wpis
Rozwiń
John
John (20 lutego 2011 o 18:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jon' timestamp='1298218191' post='440122']
nie trzeba, o tym wszyscy wiedzą
[/quote]

Raczej mało osób wie... Wogóle to śmieszna akcja nieco - młode pokolenia Żydów w Izraelu są przed przyjazdem do Polski "nakręcane" na nas, uczą ich nienawiści. Przedstawia się nas jako oprawców - wyciekł nawet do internetu jeden ciekawy filmik na ten temat. Oni ciągle nakręcają spiralę nienawiści. Ciekawe rzeczy wyczyniają w trakcie takich wycieczek u nas w hotelach i innych miejscach, nie ponosząc za to konsekwencji.
Natomiast nasze dzieci non stop uczy się jacy Żydzi byli poszkodowani i prześladowani... Nie wspomina się z koleii wiele (albo wcale) właśnie o tym, że po II Wojnie Światowej, mnóstwo Żydów brało udział w aresztowaniach, torturach i zabójstwach naszych rodaków, należących do opozycji, mających inne zdanie niż uwczesna władza...
Rozwiń
fiuhigdurfhi
fiuhigdurfhi (20 lutego 2011 o 17:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Norman Davies autor "Powstanie 44"


"Wiele czasu poświęcano także kwestii żydowskiej. Obszerny raport z października 1945 roku przedstawia sytuację w ogólnych zarysach. Zaczyna się, nieco tendencyjnie, od stwierdzenia: „Wrogi stosunek do Żydów był stałym zjawiskiem w ciągu całej historii istnienia Polski" . Omówiwszy kwestię odrodzenia się partii i organizacji żydowskich w powojennej Polsce, autor raportu przechodzi do podsumowania udziału Żydów w rozmaitych jednostkach służb rządowych:
W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pracuje 18,7 procent Żydów. 50 procent stanowisk kierowniczych zajmują Żydzi.
W I Departamencie tego Ministerstwa pracuje 27 procent Żydów. Zajmują oni wszystkie stanowiska kierownicze.
W Wydziale Personalnym - 23 procent Żydów; na stanowiskach kierowniczych - 7 osób.
W Wydziale do spraw Funkcjonariuszy (inspekcja specjalna) -33,3 procent Żydów, wszyscy zajmują odpowiedzialne stanowiska.
W Wydziale Sanitarnym MBP - 49,1 procent Żydów, w Wydziale Finansowym - 29,4 procent.
W centralnym aparacie Wydziału Kontroli Prasy pracuje do 50 procent Żydów, w urzędzie radomskim - 82,3 procent .
„Sytuacja ta - konkluduje autor raportu - wywołuje gwałtowne niezadowolenie Polaków" . W gruncie rzeczy tak wysoki procent Żydów w okrytej złą sławą instytucji Radkiewicza nie byłby aż tak podejrzany, gdyby komunistyczne władze regularnie nie zaprzeczały, że w ogóle zatrudniają Żydów."
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!