poniedziałek, 23 października 2017 r.

Magazyn

Gwoździe Wiśniewskiego czyli Zemsta Lucasa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 maja 2005, 17:58

Ludzie ustawiali się przed kinami na miesiąc przed seansem.
Ludzie szli do kina o północy. Nieważne, że na drugi dzień trzeba było się zwlec do pracy. Nieważne, że kina o północy były pełne. Nieważne, że w takim tłoku polowa widzów widziała tylko lewy górny róg ekranu.

Ludzie przebierali się za bohaterów filmu. I nie zwracali uwagi na to, że głupio wyglądali z jarzeniówkami w ręku.
I po co to wszystko? Żeby obejrzeć nudną grę komputerową dla dzieci.
Aktorstwo jak w polskiej telenoweli. Dialogi wydumane, jak na konwencji wyborczej Samoobrony. Scenariusz skomplikowany, jak osobowość Kubusia Puchatka.
I co?
I w trzy dni na film poszło ponad 50 milionów ludzi.
Wszyscy chcieli zobaczyć III epizod Wojen gwiezdnych, czyli "Zemstę Sithów”. Ja też poszedłem. I żeby nie było wątpliwości: kino science fiction, to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych, więc do filmu Lucasa nie byłem uprzedzony.
Usiadłem w fotelu, zgasło światło... O matko! Ale to głupie było! Kobieta w ósmym miesiącu ciąży mówi chłopakowi, że jest w ciąży, a on zaskoczony jest! I żeby tylko nikt się nie dowiedział! No pewnie. Kobieta w drzwiach się nie mieści, ale może nikt nie zauważy. I jeszcze te dialogi o obronie demokracji i innych, strasznie ważnych imponderabiliach. To już nasi posłowie wygłaszają takie mówki z większą wiarygodnością.
Przez pół filmu pękałem ze śmiechu, ale potem zrzedła mi mina. Otóż "Zemsta Sithów” bije wszelkie możliwe rekordy kasowe. I prawdopodobnie zostanie najchętniej oglądanym filmem wszech czasów.
Dlaczego? Bo twórcy, zamiast pracować nad scenariuszem czy dialogami, skupili się na czym innym. Na marketingu. Równie dobrze mogliby nakręcić film o tym, jak Lord Vader czyta przez dwie godziny książkę. I ludzie też by się tym zachwycali.
Smutne, że ludziom można wcisnąć największy kit, a oni - szczęśliwi - poproszą o więcej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!