czwartek, 19 października 2017 r.

Magazyn

Jak klepać piłkę wiosłem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 kwietnia 2009, 14:58
Autor: Kamil Kozioł

Piłkę można rzucać, kozłować i kopać. To dlaczego nie można jej klepać wiosłem? Ależ można! Taką możliwość daje kajak polo, dyscyplina która przebojem wdarła się w polskie środowisko sportowe.

- Zobaczyłem dziesięć kajaków, które walczą między sobą o piłkę i poczułem, że to jest to. Postanowiłem, że w Księżpolu, na zalewie Biszcza - Żary, stworzę drużynę kajak polo - mówi Piotr Olszewski, wiceprezes klubu i trener. Tak powstała sekcja kajak polo Uczniowskiego Klubu Sportowego Tanew Księżpol.

W kajak polo gra się na akwenie o wymiarach 35 m długości i 23 m szerokości oraz głębokości minimum 90 cm. Boisko ogrodzone jest linkami, za które jednak można wypływać. Drużyna składa się z ośmiu zawodników oraz trzech rezerwowych. Czuby kajaków są obite specjalną pianką, gdyż w tej dyscyplinie dozwolone jest napływanie na siebie kajakami czy popychanie otwartymi dłońmi.

Czerwona kartka

Mecz składa się z dwóch części; każda po 10 minut. Wygrywa ekipa, która więcej razy wrzuci piłkę do bramki o wymiarach 1 m długości i 1,5 m szerokości. Jest ona zawieszona dwa metry nad lustrem wody. Piłkę, ważącą od 400 g do 500 g, można odbijać każdą częścią ciała i kajaku oraz wiosłami, które są specjalnie przystosowane do tego sportu (nie mają ostrych krawędzi).

W kajak polo, podobnie jak w innych sportach zespołowych, stosuje się kary indywidualne. Za najlżejszy faul można otrzymać zieloną kartkę, która równa się ustnemu upomnieniu. Żółta kartka, otrzymana za poważniejsze naruszenie przepisów skutkuje dwuminutowym wykluczeniem. Najcięższe przewinienia karane są czerwonymi kartkami i wyrzuceniem z gry.

10 000

- Pierwsze wzmianki o kajak polo odnajdujemy w Australii, gdzie miejscowi chcąc urozmaicić sobie monotonię dnia codziennego zaczęli - w kajakach - rzucać sobie piłkę. Następnie ten sport przedostał się do Europy Zachodniej, gdzie podbił serca studentów. Niemcy, Francuzi, Hiszpanie czy Anglicy to najważniejsze nacje w kajak polo - opowiada Olszewski. - Niedawno byliśmy w Essen na turnieju, gdzie grano w ten sport jednocześnie na siedmiu boiskach. Podczas turnieju we Francji pojedynki kajakpolistów gromadziły kilka tysięcy ludzi na trybunach.

Chcąc uprawiać kajak polo, należy przygotować się na spory wydatek finansowy. Niezbędny do gry jest kajak, który kosztuje od dwóch do sześciu tysięcy złotych. Do tego należy dodać wiosła w cenie około 800 zł i bramki, których koszt waha się w granicach pięciu tysięcy zł. Nie wolno również zapominać o odpowiednim ubiorze. Za fartuch, który zapobiega wlewaniu się wody do kajaka, należy zapłacić około 200 zł, a drugie tyle za kapok i kask. Sumując, przed rozpoczęciem przygody z tym nietypowym sportem należy wydać około dziesięciu tysięcy złotych.

Wypychajcie się!

Na czym polega taktyka gry w kajak polo? - Podstawowym systemem obrony jest strefa. Czterech zawodników kryje swój plac wody, a piąty, bramkarz, wiosłem stara się odbić wszystkie piłki lecące w światło bramki. Jeżeli dany zespół przegrywa, a do końca spotkania zostało już tylko kilkadziesiąt sekund, można przejść na obronę indywidualną. Wiąże się to jednak z bardzo agresywną grą i ryzykiem utraty gola, gdyż jest to najtrudniejszy z systemów obrony - wyjaśnia Olszewski.

Jak w takim razie zdobyć bramkę? Przez skuteczne rozbicie strefy. - Można pływać za bramkami i od tyłu wypychać obrońców do przodu, przez co atakujący mają więcej miejsca pod bramką rywali. Będąc w posiadaniu piłki należy pamiętać, że jeden zawodnik może ją przetrzymywać maksymalnie przez pięć sekund - wyjaśnia szkoleniowiec.

Innym sposobem jest również celne wykonanie rzutu karnego, który egzekwuje się z 6 m do pustej bramki.

Piłka koszo-ręczna

Księżpol to prawdziwa stolica kajak polo w województwie lubelskim. Kilka medali w kategoriach młodzieżowych oraz odpowiedni sprzęt sprawiły, że ta miejscowość jest znana w Polsce właśnie dzięki tej nietypowej dyscyplinie.

- Aby osiągnąć taki poziom musimy trenować codziennie po dwie-trzy godziny. Zajęcia zaczynamy od rozgrzewki na brzegu. Zawodnicy biegają po nadbrzeżnym wale i ćwiczą podania jednorącz - prezentuje metody szkoleniowe trener.

- Następnie wchodzimy do wody i ćwiczymy sprinty oraz elementy taktyczne. Muszę jednak uważać, aby nie przesadzić z intensywnością zajęć, bo jest to sport oparty przede wszystkim na wytrzymałości.

Co ciekawe, w kajak polo można również grać w zimie. Należy to jednak robić na basenie.

- Nie jeden raz ćwiczyliśmy na pływalni w Biłgoraju. Regularnie odwiedzamy również salę gimnastyczną, aby pograć w piłkę ręczną. Taki mecz to świetny trening bramkarski. Sadzamy golkipera na materacu i dajemy mu wiosło, a zawodnicy celują w tablicę do gry w koszykówkę. Bramkarz ma za zadane nie dopuścić do dotknięcia przez piłkę tablicy - tłumaczy Olszewski.

Myśl jak kajak

W kadrze Tanwi Księżpol jest dwóch członków szerokiej kadry juniorskiej reprezentacji Polski, Damian Padiasek i Patryk Solak. Pierwszy z nich jest bramkarzem, a drugi napastnikiem. - To jest przede wszystkim sport dla ludzi inteligentnych. Jeżeli nie myśli się w kajaku, to może być to bardzo niebezpieczne - tłumaczy Solak.

Dzisiaj w Kaniowie Padiasek i Solak staną być może przed najważniejszym testem w ich dotychczasowej karierze. - Odbywać się tam będzie zgrupowanie reprezentacji Polski. Najlepsi wyjadą na międzynarodowy turniej w niemieckim Essen. Bardzo chciałbym dostać się do reprezentacji i móc zagrać w oficjalnym meczu z orzełkiem na piersi - dodaje Solak.

Kształcimy się

Jak większość klubów w tej części Polski Tanew zmaga się z brakiem środków finansowych. - Może nie jest pod tym względem u nas jeszcze najgorzej, ale jeżeli chcemy rozwijać się, to potrzebujemy więcej pieniędzy. We wrześniu organizujemy międzywojewódzkie mistrzostwa młodzików, a fundusze otrzymane od władz samorządowych i naszego sponsora, firmy Batim, za które serdecznie dziękujemy, są po prostu niewystarczające - martwi się Olszewski.

Mimo wszystko przyszłość kajak polo w naszym kraju wydaje się być obiecująca. - Powstają nowe kluby, coraz więcej ludzi garnie się do tej dyscypliny, a kadra trenerska jest bardziej wykształcona - mówi Olszewski i zaraz dodaje, ze już niedługo ludzie przestaną się dziwić słysząc słowa kajak polo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~XYZ~
lbn
jon
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~XYZ~
~XYZ~ (4 maja 2009 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale to musi być fajne widowisko.
Rozwiń
lbn
lbn (2 maja 2009 o 21:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Można pływać normalnie, tylko po co? Kajak polo to bardzo fajny sport, ale u nas jeszcze mało rozpowszechniony Dobrze, że piszecie o takich oryginalnych dyscyplinach, to może znajdzie więcej zwolenników
Rozwiń
jon
jon (2 maja 2009 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a tak normalnie popływać - to dziś chyba nie można ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!