niedziela, 19 listopada 2017 r.

Magazyn

Jak rzucić pracę i ruszyć w podróż dookoła świata

  Edytuj ten wpis

Magda i Przemek wyjeżdżają w grudniu. Najpierw 2tygodnie w Nowej Zelandii, potem 7 miesięcy w Azji, miesiąc w Polsce

i jakieś 5-6 miesięcy w Ameryce Południowej. Tam nauka hiszpańskiego i podróż do Europy, żeby osiąść na dłużej w Hiszpanii. Wspaniała przygoda, dla której rzucą pracę w Australii. I dobrze zapowiadającą się karierę.

Ruszamy w drogę

- Najważniejsza jest chyba decyzja. Od dłuższego czasu marzyliśmy o czymś takim, ale poza zwykłym gadaniem "jakby to było fajnie” nic nie robiliśmy. Decyzja była troszkę trudna, bo miałam okazję transferu do biura mojej firmy w Anglii. Czekająca na mnie praca bardzo kusiła - przyznaje Magda Biskup, rocznik '78.

Decyzja zapadła po naradzie z o rok starszym Przemkiem Mroczyńskim. Gdzieś w lipcu ubiegłego roku postanowili, że w grudniu 2008 r. ruszą w drogę.

- Szybko uznaliśmy, że praca jakaś tak czy siak się znajdzie, a okazja do dłuższej podróży już prawdopodobnie nie - dodaje Magda.

Realizujemy marzenia

Dalekie podróże to dla nich nic nowego. Poznali się w Australii, wcześniej Magda (pochodzi z Rybnika) pracowała w Irlandii i Malezji. Zajmuje się zarządzaniem projektami związanymi ze stronami internetowymi.

Przemek zaliczył kilka lat w Stanach Zjednoczonych i Anglii. Na koncie mają wyjazdy turystyczne do krajów na wszystkich kontynentach świata. Jednak to nic w porównaniu z pomysłem, żeby wszystko sprzedać i ruszyć w ponadroczną podróż.

- Życie toczy się wokół pracy, kariera często stawiana jest na pierwszym miejscu, a pogoń za coraz wyższymi zarobkami przysłania ludziom prawdziwy sens życia. Zdaję sobie sprawę, że nasze podejście do życia może zostać uznane za zbyt idealistyczne, ale my naprawdę wierzymy w to, że życie jest zbyt krótkie na to, żeby praca je zdominowała - mówi Magda. Pracę traktuje jako narzędzie do zdobycia pieniędzy na realizację marzeń

Krew, łzy i pot

Pieniądze? - Wcale nie musisz wygrać w totka, żeby ruszyć w podróż życia - przekonują na swojej stronie internetowej (http://careerbreak.wordpress.com) Magda i Przemek. Co proponują? Krew, łzy i pot.

Żeby odłożyć fundusze zrezygnowali na półtora roku z bardzo wielu rzeczy. Wyprzedali to, co niepotrzebne (ostatnio: wyciskarkę do soków, zestaw ciężarków, zestaw do siatkówki plażowej i nieużywany stolik. Na wyprzedażach zarobili do tej pory ponad 1000 dolarów). Wynajęli studentce wolny pokój w swoim mieszkaniu. Ograniczyli wyjścia do kin, teatrów czy klubów.

- Trzeba zrozumieć, że liczy się każdy grosz. Co w Polsce kosztuje 10 zł, w Azji może kosztować 1 zł. Jeśli chcieliśmy się wybrać na koncert, gdzie bilet kosztował powiedzmy 150 zł, to szybko przeliczaliśmy ile za to moglibyśmy mieć noclegów albo nurkowania na Filipinach. Bardzo dobry sposób - poleca podróżniczka.

Motywacja rośnie

W dodatku wyliczyła z Przemkiem, że podróżowanie nie jest tak kosztowne, jak się może wydawać. Miesiąc w trasie będzie ich kosztował tyle, co miesiąc samego wynajęcia mieszkania w Sydney.

Trzeba żelaznej konsekwencji, żeby wytrwać w postanowieniu. I na to jest sposób. - Najlepszą motywacją jest świadomość tego, co nas czeka. Wystarczy zamknąć oczy i wyobrazić sobie siebie w jednym z tych cudownych miejsc w Azji czy Ameryce Południowej. Motywacja od razu rośnie - mówi Magda.

Nie tylko oszczędzanie jest kłopotliwe. Nad mapami przesiedzieli niejedną godzinę. Chcieli pojechać dosłownie wszędzie, ale na to zabraknie nawet roku. I nie po to rzucili pracę, żeby ten czas stracić na siedzenie w pociągach czy autobusach. Ostatecznie mają w głowach ogólny plan, a to, czy go zrealizują, będzie zależało od przebiegu podróży.

Praca to nie wszystko

Magda i Przemek nie tylko ruszają w roczną podróż, ale przenoszą się z Australii do Europy. Zastanawiali się, czy przesyłać meble do Hiszpanii, czy zaczynać od zera. Decyzja: sprzedadzą wszystko.

Jak pójść w ślady odważnej dwójki? - Po prostu nie pozwól nikomu wmówić ci, że praca jest głównym celem twojego życia, a kilka tygodni urlopu w roku musi wystarczyć. Życie mamy tylko jedno i jeśli masz marzenia, to je realizuj. Grunt to nie dać się poddać presji społecznej i żyć zgodnie z sobą - stwierdza Magda.

Żebyś nie żałował

Nawet najdłuższe wakacje kiedyś się skończą. Magda Biskup i Przemek Mroczyński mają pomysł i na to, co dalej: Być może po powrocie z podróży nie od razu uda się znaleźć taką pracę, jak miałeś wcześniej, ale pomyśl o tym wszystkim, czego nauczyłeś się w podróży, co zobaczyłeś, ludzi, których poznałeś, przygody, jakie przeżyłeś.

Podróżniczka przywołuje słowa amerykańskiego pisarza Marka Twaina: "Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sonar
ekstremum
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sonar
sonar (14 października 2008 o 19:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
żenada, po co opisywać plany wakacyjne jakiejś parki, jakby to byl jakis wielki wyczyn...
Rozwiń
ekstremum
ekstremum (14 października 2008 o 18:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zauważam że podróżniczka ma obfity biust
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!