wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Magazyn

Jak się robi pieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lipca 2007, 17:12

Wszystko zaczyna się od zamówienia na monety z Narodowego Banku Polskiego.

Trafia ona do Mennicy Państwowej w Warszawie wraz z harmonogramem produkcji i terminem wykonania pieniędzy. Produkcja rusza...

Sypie się drobiazg

Obiegowe monety robi się z gotowych krążków (tzw. monetarnych). Po skontrolowaniu jakości są one liczone i określona ilość trafia na zautomatyzowaną, specjalistyczną prasę. W ciągu sekundy w prasie powstaje kilkanaście monet. Bilon obiegowy o najniższych nominałach 1, 2 i 5 gr - a tych "miedziaków” jest w obiegu najwięcej - wykonywany jest z mosiądzu manganowego. Monety: 10, 20, 50 gr oraz 1 zł produkuje się z miedzioniklu. Te o najwyższym nominale - 2 i 5 zł - wykonywane są z dwóch stopów: miedzioniklu oraz brązalu.
Gotowe monety pakowane są w foliowe saszetki, te w worki, worki w opakowania zbiorcze. Tak zapakowane pieniądze przekazywane są do emitenta. W Polsce to Narodowy Bank Polski.

Złota moneta z dodatkami

Wykonywanie monet kolekcjonerskich jest procesem znacznie bardziej złożonym.
- Wymagania jakościowe są o wiele wyższe - tłumaczy Tomasz Klonowski, dyr. Działu Produkcji w Mennicy Polskiej S.A. - By wizerunek był precyzyjnie odwzorowany, moneta jest tłoczona kilkakrotnie. Niekiedy potrzebne są dodatkowe operacje jak np. nanoszenie napisu na obrzeżu monety, wykonanie nadruku, przyklejanie dodatkowych elementów z materiałów niemetalicznych jak bursztyn, cyrkonia, itp.
Monety okolicznościowe i kolekcjonerskie produkowane są m.in. ze srebra i złota. - W odróżnieniu od zwykłych monet pakujemy je w plastikowe kapsuły, a złote jeszcze dodatkowo w pudełka z załączonym certyfikatem, zawierającym dane techniczne monety oraz krótki opis - dodaje Klonowski.
Ceny złotych, uncjowych monet nie są stałe i zależą głównie od cen złota na Giełdzie Londyńskiej oraz kursu USD.

W plastelinie i gipsie

Wczśniej jednak potrzebny jest projekt monety kolekcjonerskiej. Zazwyczaj wykonuje się go ręcznie, chociaż coraz częściej artyści korzystają z komputera. Kiedy projekt uzyska akceptację emitenta, na jego podstawie artysta tworzy powiększoną plastyczną wizję monety w podatnym materiale; na przykład w plastelinie, co ułatwia dopracowanie szczegółów.
- Właściwy model monety powstaje w gipsie - opowiada Klonowski. - Kiedy zatwierdzi go emitent, przekazywany jest do nas jako projekt realizacyjny.

Od gipsu do laseru

Gipsowy projekt trafia na skaner laserowy, który odczytuje najdrobniejszych nawet szczegóły. Dane zapisane zostają w postaci cyfrowej w pamięci komputera i wędrują do precyzyjnej obrabiarki, która graweruje w stali wizerunek monety w rzeczywistych wymiarach.
Otrzymany w ten sposób prototyp wymaga jeszcze dopracowania. Grawer wprowadza drobne poprawki i likwiduje niepotrzebne ślady obróbki. Teraz prototyp jest hartowany dla uzyskania lepszej twardości i trwałości.
To nie koniec, bo wykonywanie stempli wprost z prototypu jest niemożliwe ze względu na jego małą trwałość. Dlatego najpierw wykonuje się z niego matrycę, z niej kolejny prototyp i dopiero z tego ostatniego wyciska się w potężnej prasie hydraulicznej stemple robocze. Te są hartowane, polerowane i chromowane. Chrom skutecznie chroni wizerunek przed zarysowaniem lub uszkodzeniem. No i nareszcie... Mamy stemple!

Na początek rysunek

Banknoty produkuje Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych.
- Pracuje przy tym cały sztab ludzi, na czele z projektantami, rytownikami, papiernikami, giloszerzami i drukarzami - opowiada Arkadiusz Słodkowski, rzecznik PWPW.
Proces przygotowania i produkcji banknotu rozpoczyna się oczywiście od projektu graficznego. Już na tym etapie przygotowuje się koncepcję zabezpieczeń banknotu by można je łatwo wkomponować w grafikę.

Papier trzeba przygotować

Po akceptacji projektu, w papierni PWPW przygotowuje się tzw. eguter do umieszczania znaku wodnego w papierze (wieloetapowa praca, którą rozpoczyna wykonanie rzeźby w wosku). Następnie na tzw. okrągłositowych maszynach, wytwarzany jest papier z wielotonowym znakiem wodnym oraz nitką zabezpieczającą.
Równocześnie trwa proces przygotowania do druku. W przypadku elementu, który ma być drukowany techniką "stalorytniczą” (najczęściej jest to portret), rytownik przenosi na metalową płytkę wizerunek namalowany na projekcie akwarelą. Jest to ręczna, artystyczna praca, wykonana w jednym egzemplarzu. Takie oryginalne płyty przechowywane są potem w skarbcu.
Elementy drukowane techniką offsetową - tła - projektowane są komputerowo.

Z maszyny na maszynę

Druk banknotów składa się z wielu faz. Pierwsza to druk offsetowy, kiedy po obu stronach drukowane są tła. Te częściowo zadrukowane arkusze suszą się kilka dni, po czym wędrują do maszyny stalorytniczej. Tu drukuje się portrety i elementy wypukłe. W przypadku banknotów o wyższych nominałach kolejnym etapem jest umieszczenie złotej folii lub hologramu metodą hot-stampingu; "na gorąco”. Stamtąd arkusze trafiają do maszyny numerującej, następnie krojone są na pojedyncze banknoty.
- Ponieważ ludzkie oko jest zawodne, kontrolujemy swoje wyroby automatycznie, w nowoczesnej maszynie sortującej, którą ma tylko kilkanaście takich zakładów na świecie - chwali się Słodkowski. - Banknoty wydrukowane nierówno, w innych odcieniach barw lub z usterkami, są odrzucane, a następnie komisyjnie niszczone.
Te, które przejdą bezlitosną selekcję, są transportowane do Skarbca Narodowego Banku Polskiego.

Masa zabezpieczeń

Jednym z najważniejszych etapów produkcji banknotów jest ich zabezpieczanie przed fałszerzami. Eksperci PWPW tak je komponują, aby każdy mógł zweryfikować autentyczność banknotu, nawet na pierwszy rzut oka.
W polskich banknotach zabezpieczeniami są wypukłe elementy, znak wodny, elementy zmienne optycznie (zmieniające kolor w zależności od kąta padania światła), różnorodne tła sprawiające wrażenie trójwymiarowej przestrzeni, hologramy (na nominale 200 zł), rysunki widoczne pod światło i specjalne farby (magnetyczne, świecące w ultrafiolecie, czy też widoczne w podczerwieni). W strukturze papieru umieszczone są również nitki zabezpieczające, a mogą być stosowane także specjalne włókna.
I choć banknoty to prawdziwe dzieła sztuki, to nie tylko dlatego szkoda się z nimi rozstawać...





  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!