wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Magazyn

Jak tu pięknie!

Dodano: 10 lipca 2003, 11:21


„– Ty buraczany dresie! Skopię ci ryja, szmato! Won mi stąd!
– Naskocz mi idioto. Mam nadzieję, że na tym festynie to jeden z twoich koleżków poszedł do piachu. To nauczka na przyszłość, by organizować więcej takich, bo będzie u was więcej trupów!
– Ty odtylcowy jebu...! Sam jesteś trup!
– Dobra. Za rok przyjdę popatrzeć, jak cię wynoszą w foliowym worku. A teraz zamknij ryj! Mam nadzieję, że w przyszłym roku zdechnie was więcej..”.
* * *
Codziennie rano wyjść z podziwu nie mogę, w jakim ja pięknym kraju mieszkam. Ludzie tacy mili, uprzejmi, tolerancyjni. Statystyczny Polak używa słów „proszę”, „dziękuję’ i „przepraszam” przynajmniej 27 razy na minutę. Rozmowa, którą zacytowałem na wstępie, jest tego idealnym przykładem. O co w niej chodzi? Otóż w dalekim Toruniu, raz w roku odbywa się zlot tuningowców, czyli przerabiaczy aut. Spojlery, alufelgi, przyciemniane szyby i takie tam różne. Przez parę dni jeżdżą sobie i ścigają się. W tym roku najpierw ścigali się w piciu, więc była ofiara śmiertelna i kilku rannych. Władze Torunia nakazały imprezę przerwać. Cytaty natomiast pochodzą z forum internetowego „Gazety Wyborczej”, na którym rozpętała się ta kulturalna i gentlemańska, kurna, dysputa.
Te pełne kurtuazji zwroty, życzenia – mimo spornych racji – zdrowia i szczęścia, pełne zrozumienie argumentów przeciwnika... Długo by tak wyliczać. Temat dyskusji nie jest tu akurat ważny, bo my, Polacy, o wszystkim tak sobie przytulnie rozmawiamy. Z tej naszej tolerancji i umiłowania bliźniego wyrastają potem nasi wspaniali rodacy w wersji eksportowej. Tzn. tacy, którymi możemy się pochwalić na świecie, a zwłaszcza w jednoczącej się coraz bardziej Europie.
Bo czyż Andrew Lepper nie jest krasomówcą rangi, bez mała, Sokratesa?
Czyż o. Rydzyk nie jest wręcz błogosławiony w swej tolerancji dla mniejszości?
Czyż młodzieńcy w bardzo krótkich fryzurach i sportowych ubraniach, jakich to na ulicy często spotykamy, nie są mili i dobrze wychowani?
Czyż po naszych miastach, w godzinach nocnych, można wędrować spokojnie? Bo przecież jedyne co nas może spotkać, to grupa miłych ludzi którzy nas odprowadzą do domu i jeszcze czymś (ciężkim) poczęstują?
Czyż nie jesteśmy wspaniałym narodem?
Czyż nie mam, ku...wa, racji?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!