poniedziałek, 23 października 2017 r.

Magazyn

Gdzie? W Stróży pod Kraśnikiem. A dokładnie
to w gminnej bibliotece.
Od czterech lat swoje miejsce na ziemi znalazła tu Agnieszka Płatek. I mówi, że nie zamieniłaby tego, co robi, za milion dolarów. Szczerze? My się jej wcale nie dziwimy

Pochodzi z Kraśnika. W którym – tak przynajmniej mówi – można być badylarzem albo poetą.
Ojciec hartownik w Fabryce Łożysk Tocznych. Mama pielęgniarka. Do tego pół hektara działki z malinami i porzeczkami, na której Agnieszka pracowała od małego.
– Wychowałam się na pracy – mówi krótko.
Podstawówka i średnia szkoła w Kraśniku. Potem dwuletnie Studium Bibliotekarskie w Zamościu, praca w Szkole Podstawowej nr 2 w Kraśniku i jeszcze bibliotekoznawstwo na UMCS.
– Pierwszy raz weszłam do biblioteki, jak miałam siedem lat. Te labirynty półek i książek... Wsiąkłam na całego i tak mi już zostało – uśmiecha się promiennie. Za ten uśmiech kochają ją ludzie z całej wsi. Po kolei. Od wójta Mirosława Chapskiego, przez proboszcza Grzegorza Stąsieka, po małą Anię Kozłowską. Właśnie przyszła po książeczkę. Dostała „Akademię Pana Kleksa”. Jaka jest Agnieszka? – Dobra. Dlaczego?
– Bo tak dużo się uśmiecha – mówi Ania.
Czasem mocno
Tuli mnie życie
Aż brakuje tchu
A w niebie
Już jesień
Gubią pióra
Anioły*

W świętym trójkącie
Siedzimy na plebanii. Po lewej ks. proboszcz Grzegorz Stąsiek. Jak szedł z Trawnik do Stróży, przyjechali za nim parafianie. I zapowiedzieli, że księdzu ma być dobrze. Bo jak ktoś spróbuje mu zrobić w Stróży krzywdę, to lepiej nie mówić. Ale nie ma potrzeby. Ksiądz stoi na bramce i gra w piłkę, jeździ z młodzieżą na rowerze i nikt mu krzywdy nie robi.
Po prawej Agnieszka Płatek, od czterech lat dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Kraśniku, oddział w Stróży.
Tuż obok Marian Przylepa. Prezes Stowarzyszenia „Dziedzictwo” i wójt Mirosław Chapski.
Co ich łączy?
Kościółek na planie trójkąta. Rarytas na skalę Europy.
Dziś zaniedbany i opuszczony.
Jak w bajce położony na skarpie, z której widać stawy.
Co tu będzie?
– Romantyczne śluby. Był tu kiedyś ołtarz św. Walentego, patrona zakochanych, co przynosił im szczęście – mówi ksiądz Stąsiek.
– Wieczory poezji, recytacje, może spotkanie ze znanym aktorem – dodaje dyrektor Płatek.
– Zwiedzanie z przewodnikiem. Tu modlił się król Stanisław Poniatowski – podpowiada prezes Przylepa.
– Zanim zaczniemy remont, zabieramy się za ogrodzenie posesji, uporządkowanie skarpy, zadbamy o zieleń – kończy wójt Chapski.
Mój czas
W płomień zaklęty
Nie umiera nigdy
Gdy się uśmiechasz
Nawet deszcz
Smakuje inaczej

Na chórze
Idziemy pod kościółek. Poprzedni proboszcz zamknął go na cztery spusty i miał święty spokój.
Zgrzyta klucz w drzwiach niezwykłej budowli.
W środku ołtarz, miejsca na ławki i zakrystia za głównym ołtarzem. Z boku zabytkowa fisharmonia. Z dołu niezwykły widok na chór. Wygląda jak scena, gotowa do wystawienia sztuki.
Z boku kręte schodki do góry.
– Idziemy – pyta Agnieszka.
– Uważajcie. Nie wprawcie schodów w rezonans – śmieje się ksiądz.
Pachnie gromnicznym woskiem.
Na górze organy.
Z góry kościółek zachwyca jeszcze bardziej.
Agnieszka zamyka oczy.
O czym marzy?
Szarą ciszą
Niebo
Spływa mi
Wprost do rąk
Słów
Niepotrzebną falę
Milczenia kroplą
Zatrzymasz

Anielska historia
Agnieszka wierzy w anioły. Przylatują do jej wierszy.
– Kocham anioły. Mam świetnego Anioła Stróża – mówi. – Pan Bóg dał nam go po to, żebyśmy nie czuli się samotni tu, zanim nie pójdziemy tam. Nawet jak go nie zauważamy, to i tak robi swoje – mówi Agnieszka.
Poza prowadzeniem biblioteki pisze scenariusze, wystawia z dziećmi bajki. W Spławach Drugich wystawiła „Anielską historię”. O niesfornym aniołku, który urywał się z lekcji w Anielskiej Akademii. Tuż przed świętami zwiał na ziemię. Zobaczył, jak ludzie przygotowują się do wigilii. Uśmiechają do siebie nawzajem. Pofrunął do nieba. I zaraził anielskich studentów uśmiechem.
Nie ustaje w pomysłach na scenariusze. Wystawiła sztukę o Zielonym Kapturku, który chodzi po lesie pełnym śmieci i odpadków. Napada go wilk i chce zjeść. Ale eko-Kapturek tłumaczy, że jest niesmaczny.
W deszczu za rogiem
Radość na mnie
Czyha
Nie umiem
Powiedzieć Ci
Wszystkiego
Poczekam
Aż będę mogła
O tym
Z tobą
Pomilczeć

Dziki optymista
Co się w Stróży czyta?
– Dzieci kochają Kreciki, Martynki, serię o Franklinach. Starsze panny czytają „Matyldę” Roalda Dahla. I „Pamiętniki księżniczki” Meg Cabot. Chłopakom podsuwam „Sprawiedliwość wezyra” Jacq Christian .Trzeci tom trylogii „Egipski sędzia”. Czytają z zapartym tchem.
Dorośli?
– Czytają głównie kobiety. Teraz na topie jest thriller „Fałszywy krok” Alex Kava.
W środę o 10 rano do biblioteki co chwilę ktoś wchodzi.
– Często tak jest – pytam Hannę Szumną z placówki Poczty Polskiej, która mieści się naprzeciw wejścia do biblioteki.
– Na okrągło. Ludzie kochają Agnieszkę. Zna się na książkach. Najpierw dzwonią, żeby im coś wybrała, potem przychodzą. Wezmą książkę, poradzą się, wyżalą – mówi Szumna.
– Ja dużo gadam... i kocham wodę. Po pracy wskakuję na rower i jadę nad stawy w Dzierzkowicach. Robię najlepsze ciasto na pizzę. I jestem optymistą dzikim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!