sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Karnawałowe oczyszczenie

Dodano: 8 stycznia 2004, 10:49



Ci, którzy jeszcze dziesięć dni temu szaleli na sylwestrowych balach, dziś mogą spokojnie podliczyć bilans strat i zysków. Do strat na pewno należy zaliczyć uszczuplone konto, zniszczoną garderobę, ciche dni w domu – bo pan małżonek znów nadużył, psa który uciekł ze strachu przed petardami i ściany wymagające bezwzględnego odnowienia.
Co zyskaliśmy? Obraziła się teściowa i nie przychodzi. Przybyło tłuszczu na biodrach i jeszcze kilku dni życia, które należy dopisać do metryki. Dokonaliśmy odkrycia, że nowo poznana blondynka (blondyn) jest dużo bardziej atrakcyjna od naszego partnera.
W zasadzie tak jest co roku i zwykle ślubujemy sobie, że już nie damy się nabrać na to jednonocne szaleństwo, którego plusy i minusy wcale się nie bilansują. Ale człowiek naturę ma niepoprawną i być może na tym też polega uroda świata. Albo zbyt krótko pamięta o wielkim kacu i konsekwencjach upojnego tanga z żoną – nie swoją.
Bo przecież znów podświadomie czekamy na ten moment zbiorowego amoku, kiedy poddamy się rytuałowi oczyszczenia, chwilowego uwolnienia od trosk, frustracji, zapomnienia o deprawacji, korupcji, niegodziwości. W rozpoczynającym się karnawale chcemy radości zażyć jak najwięcej. Ech, poczuć się tak jak najbogatszy Polak, jak największy polityk, najbardziej cwany biznesmen, a nawet jak Michalczewski przed walką! I ciągniemy ten stan jak długo się da – przez trwający karnawał aż do posypania głowy popiołem.
A tymczasem codzienność skrzeczy – wszystko leci w dół: Małysz ze skoczni, dolar w stosunku do euro, akcje na giełdzie, włosy z głowy. Ale tak było od zawsze. Wszystko, co sprawia nam w życiu przyjemność, jest niemoralne, nielegalne albo tuczy. Trzeba się na coś zdecydować...
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!