czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Magazyn

Klient lubi pomacać

Dodano: 5 lutego 2003, 20:32

To czy chleb jest dostatecznie chrupiący i świeży w dalszym ciągu można w większości sklepów sprawdzić osobiście. I to mimo wprowadzenia rozporządzenia o higienie żywności. Przepisy przepisami, a klienci pieczywo macają nadal.

Mimo że rozporządzenie o zabezpieczeniu pieczywa przed wpływem czynników zewnętrznych obowiązuje od ponad miesiąca, tylko nieliczne sklepy się do niego dostosowały. Jak obserwują handlowcy z wprowadzonych zmian są niezadowoleni przede wszystkim klienci.
– Złość wyładowują na nas, bo trudno wyzbyć się przyzwyczajeń – mówi Krystyna Iracka, kierowniczka Aldika w Białej Podlaskiej.
Pakowanie w foliowe woreczki gorącego pieczywa nie zdało tu egzaminu. Wilgotnego chleba nikt nie kupował. Teraz czekają, aż ciepłe bochenki ostygną i wtedy dopiero pakują.
W zamojskich PSS „Społem” pakowano chleb w papierowe torby. Ten sposób również się nie sprawdził. Klienci myśleli, że to pieczywo z poprzedniego dnia i nie kupowali go.
Większość sklepów nie podejmuje żadnych kroków, czekając na szczegółowe wytyczne lub nakaz sanepidu. Klienci tymczasem bez przeszkód mogą przebierać w koszach z pieczywem, upatrując najładniejszego bochenka lub bułki.
W sklepie samoobsługowym przy al. Racławickiej w Lublinie, gdzie sprzedaż odbywa się po staremu, obsługa sklepu szacuje, że bezpośrednio, pieczywo dotyka około 10 procent klientów.
Osobiście podejść do gabloty z pieczywem i wybrać najodpowiedniejszy wypiek można w dalszym ciągu również w supermarkecie Koziołek z sieci LSS „Społem”. – To rozwiązanie jest najlepsze – uważa Irena Silny kierownik działu marketingu LSS „Społem” w Lublinie. – Każdy chce sam decydować, co chce zjeść. Zastanowić się przy wyborze. Klient jest niezadowolony, jeśli sprzedawca zapakuje mu chleb bez jego akceptacji. Na razie nasza obsługa pilnuje, by ludzie nie dotykali pieczywa gołymi rękami. Na półkach leżą torebki foliowe. Nie ma problemów.
W zamojskim hipermarkecie Hypernova świeże pieczywo nie jest pakowane, jednak przed półką stoi specjalny pojemnik z jednorazowymi rękawiczkami i kosz do ich wyrzucania. Podobny system stosują wszystkie sklepy sieci „Ahold”, m.in. zamojski „Albert”.
W dalszym ciągu pieczywa dotykać można prawie we wszystkich sklepach samoobsługowych w Chełmie. Na niektórych stoiskach pojawiły się jedynie informacje: „Pieczywo podaje sprzedawca”.

Małgorzata Witusik, kierownik Działu Higieny Żywności Wojewódzkiej

Powiatowe stacje rozsyłają sukcesywnie do większych sklepów pisma zawiadamiające o potrzebie dostosowania sprzedaży pieczywa do nowych przepisów. Na razie nie prowadzimy żadnych kontroli w tym kierunku. Chcemy dać sklepom czas na dostosowanie się do nowych wymogów, jednak nie dłużej niż pół roku. Podczas kontroli inspektorzy będą zwracali uwagę nie tylko na to czy klienci nie dotykają pieczywa, ale także w jakich warunkach jest ono do sklepu dostarczane i w jaki sposób sprzedawane.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO