środa, 18 października 2017 r.

Magazyn

Kłusownictwo seksualne: kobiety są w tym dobre

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2010, 16:56
Autor: oprac. jeż

„Kłusownik – kobieta” jest przez wszystkich mniej lubiana niż polujący na partnerkę mężczyzna. Naukowcy z Wydziału Zamiejscowego SWPS w Sopocie i Uniwersytetu Gdańskiego zbadali zjawisko „kłusownictwa seksualnego”.

Zjawisko „kłusownictwa seksualnego” oceniane jest w kategoriach moralności, a nie sprawności. „Kłusujące” kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, oceniane są jako bardziej niemoralne. Szczególnie negatywnie oceniają je przedstawicielki płci pięknej. Z kolei mężczyźni nie lubią wodzących na pokuszenie kobiet, a jeszcze bardziej nie lubią innych „kłusowników”.

Kobieta jak mężczyzna

Naukowcy z SWPS i Uniwersytetu Gdańskiego przeprowadzili dwa eksperymenty dotyczące „kłusownictwa seksualnego”. Przedmiotem badania był sposób spostrzegania osób podejmujących działania, których celem jest przechwycenie partnera do związków długo- i krótkoterminowych. Mówiąc krótko: do seksu.

– Okazało się, że najbardziej negatywnie pod względem moralnym oceniana jest kobieta, która przełamuje stereotyp i zachowuje się jak mężczyzna – wyjaśnia prof. Hanna Brycz z sopockiego wydziału zamiejscowego SWPS, współautorka badań. – Co ciekawe, „polująca na cudzego partnera” kobieta oceniana jest szczególnie surowo przez inne kobiety, ale nie przez mężczyzn.

Kobieta kobiecie wilkiem


W eksperymencie uwzględniono uzasadnienia dla „kłusownictwa”, tj. paskudny charakter dotychczasowego partnera/partnerki czy poszukiwanie nowej romantycznej relacji przez kłusownika.

– Usprawiedliwienia, które zaprezentowaliśmy badanym złagodziły negatywne oceny moralności kłusujących mężczyzn, ale nie wpłynęły na wysoce negatywne ustosunkowanie do polujących kobiet. Możemy zatem śmiało powiedzieć, że stereotypy kobiety „czystej moralnie” w sferze seksualnej oraz folgującego erotycznym impulsom mężczyzny nadal święcą triumf. Zaskakuje fakt, że to kobiety utrwalają uprzedzenia i stereotypy wobec kobiet – uzupełnia prof. Hanna Brycz.

Polowanie

„Kłusownictwo seksualne” polega na zdobyciu partnera, który już jest w stałym związku. Polowanie jest w dużej mierze podyktowane nieświadomymi popędami, a nie przemyślanym wyborem.

Na czym to polega? Na uwodzeniu pozostającej w innym związku osoby albo na krótko (przelotny romans), albo na długo (by stworzyć z tą osobą nowy długotrwały związek).
Takie „skoki w bok” zdarzają się od 20 proc. do 50 proc. osób.

Pierwsi zjawisko kłusownictwa opisali socjobiolodzy David Schmitt i David Buss w 2001 roku. Z ich pracy wynika, że kobiety ulegające przelotnym romansom preferują przystojnych partnerów o symetrycznych rysach, prawdopodobnie ze względu na ich bogaty potencjał genetyczny.
Takie kobiety chętnie jednak pozostają w starym związku (małżeństwie), czego efektem jest to, że… w niektórych kulturach cudzymi potomkami zajmuje się około 10 proc. ojców.

– Innym efektem stosowania „seksualnego kłusownictwa” jako strategii pozyskiwania partnera do związku długotrwałego stała się seryjna monogamia, czyli sekwencyjna wierność w kilku, następujących po sobie, związkach długotrwałych – mówi profesor Brycz.

Strategia kłusowania

Z polskich badań wynika, że typowe dla „kłusownictwa seksualnego” strategie uwodzenia to pysznienie się urodą, hojność (czyli wskazywanie na zasobność portfela), porównywanie z rywalem/ką i zaniżanie jej/jego urody. Sprawdza się też wskazywanie, że jest mniej pożądany/a ze względu na cechy osobowości.

Do tego dochodzi kuszenie „łatwym seksem” czy udawanie przyjaźni dla pary: to ostatnie, to nic
innego, jak przeczekiwanie do dogodnego momentu dla „aktu kłusowania”.

Eksperymentem dotyczącym kłusowania na partnera do związku długoterminowego objęto 233 respondentów. Udział w drugim badaniu wzięło 239 osób. W oby przypadkach proporcje płci badanych wyniosły pół na pół. Oba eksperymenty zostały przeprowadzone w 2007 r. przez Dariusza Majewskiego i Annę Miękczyńską pod kierunkiem prof. Hanny Brycz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
BF235O
~KOLKA~
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 stycznia 2010 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdy zakłusowana zwierzyna wejdzie w szkodę to co wtedy ?
Rozwiń
BF235O
BF235O (10 stycznia 2010 o 04:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech zbadaja nasze Klusowniczki, ktore wyjechaly na zarobek do Wloch, Hiszpanii, Skandynawii itp.
Tam dopiero takie badania bylyby najbardziej zblizone do absolutnego stanu faktow obfitujacych w przebogaty material badawczy!
Rozwiń
~KOLKA~
~KOLKA~ (9 stycznia 2010 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SYNYSZYN PRZEBADALIŚCIE ?-ONA WPRAWDZIE JUŻ JEST STARA ALE JESZCZE SZKODY MOŻE NAROBIĆ.
Rozwiń
kłusowniczka
kłusowniczka (9 stycznia 2010 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JAK POLICJA ZŁAPIE KŁUSOWNIKA NA GORĄCYM UCZYNKU TO ZABIERA MU BROŃ I ZAKŁUSOWANĄ ZWIERZYNĘ, A JAK JEST W PRZYPADKU KŁUSOWNICZKI???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!