Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

21 października 2017 r.
12:00

Legendarna rewolucjonistka pochodzi z Lublina. Dała sygnał do ataku na Pałac Zimowy

4 7 A A

Niemal dokładnie sto lat temu Łarisa Reisner miała wbiec na pokład krążownika „Aurora” i rozkazać marynarzom, by dali sygnał do ataku na Pałac Zimowy. Strzały z „Aurory” i Rewolucja Październikowa wywróciły w 1917 roku świat do góry nogami. Ale dla nas ważniejsza jest Łarisa. Legendarna rewolucjonistka urodziła się w... Lublinie, a jej ojciec pracował w Nowej Aleksandrii, czyli w Puławach.

Na 24 lutego Teatr Dramatyczny im. Juliusza Osterwy przygotował premierę sztuki „Optymistyczna tragedia” w reżyserii młodego, debiutującego w Lublinie Jerzego Zegalskiego. Był rok 1961, a datę premiery wybrano specjalnie tak, by wypadała w rocznicę powstania Armii Radzieckiej. Sztukę, określaną wówczas jako klasykę radzieckiej literatury dramatycznej, napisał na początku lat 30. ubiegłego wieku dramaturg rewolucji Wsiewołod Wiszniewski.

„Optymistyczną tragedię” streścić można tak: jest rok 1917, na zlecenie Komitetu Centralnego partii do oddziału morskiego zostaje skierowana specjalna pani komisarz. Ma za zadanie uczynić z marynarzy-anarchistów bojowników oddanych sprawie rewolucji.

W obsadzie lubelska publiczność oklaskiwała - a recenzenci chwalili - Stanisława Mikulskiego. W głównej roli kobiecej - pani komisarz - wystąpiła mniej chwalona Wanda Węsław.

Kilka lat później na ekrany kin wszedł dramat wojenny produkcji ZSRR pod tym samym tytułem. Film będący ekranizacją sztuki Wiszniewskiego nakręcił Samson Samsonow. Filmowa pani komisarz ma krótko obcięte włosy, nosi skórzaną kurtkę bolszewickiego politruka i czekisty oraz browninga za pasem. Kiedy marynarze, zamiast słuchać jej agitacyjnego przemówienia zaczynają się do niej dobierać i chcą ją zgwałcić, bohaterka z zimną krwią zabija jednego z nich. „Kto jeszcze chciałby spróbować komisarskiego ciała?!” - pyta.

Artykuł premium Regionalny portal informacyjny Dziennik Wschodni
Dostęp ograniczony
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni

Komentarze 7

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:54
  Primo:       to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy.      Secundo:       Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie;       Tertio:       Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”.       Quatro:      Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej.       Pozdrawiam, Andrzej Goworski, współautor książki Naznaczeni przez rewolucję bolszewików
  Primo:       to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy.      Secundo:       Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazyw... rozwiń
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:51
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie;  Tertio:  Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”.  Quatro:  Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej.  Pozdrawiam, Andrzej Goworski, współautor książki Naznaczeni przez rewolucję bolszewików
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy naz... rozwiń
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:47
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie;  Tertio:  Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”.  Quatro:  Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej. 
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy naz... rozwiń
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:40
Primo: to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo: Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie; Tertio: Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”. Quatro: Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej. 
Primo: to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo: Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem B... rozwiń
Avatar
Gość / 22 października 2017 o 17:07
Istotnie jest się czym chwalić.... No, ale mnie to nie dziwi, bo wiem, że Dziennik Wschodni kiedyś nazywał się Sztandar Ludu.
Avatar
Gość / 21 października 2017 o 17:37
No i po tym fakcie ...... WIKIPEDIA : "Masowe zbrodnie komunistyczne - zbiorowe mordy popełnione przez reżimy państw komunistycznych w XX wieku z łączną liczbą ofiar szacowaną pomiędzy 85 a 100 milionów ludzi. Niektóre, wyższe szacunki, prócz liczenia ofiar masowych mordów i egzekucji dokonanych na politycznych przeciwnikach, wojen domowych, kampanii terroru, reform rolnych i wyniszczenia w obozach pracy obejmują również ofiary wojen zewnętrznych, głodu, chorób oraz śmierci w wyniku wycieńczenia w łagrach i obozach pracy."
Avatar
Gość / 21 października 2017 o 12:38
-1
Tak to naprawdę powód do dumy! Pomnik jej postawcie. Najlepiej przy UMCS-ie.
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:54
  Primo:       to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy.      Secundo:       Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie;       Tertio:       Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”.       Quatro:      Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej.       Pozdrawiam, Andrzej Goworski, współautor książki Naznaczeni przez rewolucję bolszewików
  Primo:       to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy.      Secundo:       Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazyw... rozwiń
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:51
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie;  Tertio:  Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”.  Quatro:  Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej.  Pozdrawiam, Andrzej Goworski, współautor książki Naznaczeni przez rewolucję bolszewików
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy naz... rozwiń
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:47
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie;  Tertio:  Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”.  Quatro:  Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej. 
Primo:  to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo:  Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy naz... rozwiń
Avatar
jaszczurka123 / 25 października 2017 o 13:40
Primo: to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo: Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem Boskim, te punkty węzłowe, lokowane np. w Lublinie; Tertio: Nikt personalnie nie odpowiada za te dziesiątki milionów ofiar bolszewików, no może oprócz kilku osób. Na pewno Łarysa Reisner do nich nie należy. A opowiedziana przez nas historia jest bądź co bądź ostatecznie próbą rozprawienia się z mitem i piszemy, że Reisner tak naprawdę… ale tu polecam lekturę „Naznaczonych”. Quatro: Nie podśmiewywałbym się z naszych bohaterów, w tym Reisner. Ich największą siłą jest obecność swego rodzaju stempla, który rewolucja odcisnęła na ich biografiach. Większość skończyła tragicznie. I warto studiować ich losy, żeby nie powtórzyć błędów. A jak się okazuje, o to coraz łatwiej. 
Primo: to jest historia, mało znany fakt, a może w Polsce wręcz nieznany pokazaliśmy w naszej książce. Zaś historia nie jest chwaleniem się. I jeśli już mowa o chwaleniu się, to pokazanie czegoś nowego w historii jest powodem dumy. Secundo: Historia Reisner, może w drobnym procencie, ale pokazuje jak światowy jest Lublin. Odsłaniając jego rolę w historii. Faktów się nie zmieni, ale warto wskazywać punkty węzłowe w procesie historyczny. Czasami przez przypadek, choć są tacy, którzy nazywają to zrządzeniem B... rozwiń
Avatar
Gość / 22 października 2017 o 17:07
Istotnie jest się czym chwalić.... No, ale mnie to nie dziwi, bo wiem, że Dziennik Wschodni kiedyś nazywał się Sztandar Ludu.
Avatar
Gość / 21 października 2017 o 17:37
No i po tym fakcie ...... WIKIPEDIA : "Masowe zbrodnie komunistyczne - zbiorowe mordy popełnione przez reżimy państw komunistycznych w XX wieku z łączną liczbą ofiar szacowaną pomiędzy 85 a 100 milionów ludzi. Niektóre, wyższe szacunki, prócz liczenia ofiar masowych mordów i egzekucji dokonanych na politycznych przeciwnikach, wojen domowych, kampanii terroru, reform rolnych i wyniszczenia w obozach pracy obejmują również ofiary wojen zewnętrznych, głodu, chorób oraz śmierci w wyniku wycieńczenia w łagrach i obozach pracy."
Avatar
Gość / 21 października 2017 o 12:38
-1
Tak to naprawdę powód do dumy! Pomnik jej postawcie. Najlepiej przy UMCS-ie.
Zobacz wszystkie komentarze 7

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Skręcała w lewo, ale ją wyprzedzał. Jedna osoba ranna

Skręcała w lewo, ale ją wyprzedzał. Jedna osoba ranna 0 0

Jedna osoba trafiła do szpitala po wypadku w Czemiernikach (pow. radzyński).

MUNDIAL 2018. Belgia – Panama 3:0. Opór tylko do przerwy

MUNDIAL 2018. Belgia – Panama 3:0. Opór tylko do przerwy 1 0

MUNDIAL 2018 W pierwszym meczu grupy G Belgia nie bez problemów pokonała na stadionie w Soczi Panamę 3:0

Ekspresówka z Lublina do Rzeszowa coraz bliżej. Podpisali umowy na kolejny odcinek S19

Ekspresówka z Lublina do Rzeszowa coraz bliżej. Podpisali umowy na kolejny odcinek S19 17 2

W poniedziałek podpisano trzy umowy na prawie 25-kilometrowy odcinek S19 Lasy Janowskie – Nisko Południe. Tym samym ekspresowe połączenie Lublina z Rzeszowem nabiera coraz bardziej realnych kształtów

Miasto movie w Warsztatach Kultury: "Ucieczka z Nowego Jorku"
20 czerwca 2018, 21:00

Miasto movie w Warsztatach Kultury: "Ucieczka z Nowego Jorku" 1 0

Co Gdzie Kiedy. W środę, 20 czerwca o godz. 21 w Warsztatach Kultury (ul. Grodzka 5a) w ramach cyklu Miasto movie analogowo zobaczymy film Ucieczka z Nowego Jorku.

Trudna sytuacja plantatorów. Wojewoda obwinia PSL, a PSL partię rządzącą

Trudna sytuacja plantatorów. Wojewoda obwinia PSL, a PSL partię rządzącą 0 5

Będzie więcej kontroli owoców miękkich, w tym malin wjeżdżających do Polski zza wschodniej granicy – zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. To reakcja na fatalną dla producentów malin sytuację na rynku i niskie ceny skupu tych owoców, które są zdecydowanie poniżej kosztów produkcji.

Motor odmłodzi skład? Decyzje do końca czerwca

Motor odmłodzi skład? Decyzje do końca czerwca 0 2

Kolejny sezon i kolejne rozczarowanie w Lublinie. Motor po raz czwarty z rzędu nie wywalczył awansu do upragnionej II ligi. W lecie znowu zanosi się na zmiany w klubie. Wydaje się, że najbardziej prawdopodobny jest wariant z odmłodzeniem kadry zespołu

Lublin: Oto laureaci Wielkiego Testu Języka Angielskiego [zdjęcia]
galeria

Lublin: Oto laureaci Wielkiego Testu Języka Angielskiego [zdjęcia] 0 0

Za nami kolejna edycja Wielkiego Testu Języka Angielskiego „Challenge Accepted”.

Kadrę Nawałki stać na sukces. Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna
Lubelskie Ekstra

Kadrę Nawałki stać na sukces. Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna 0 0

Rozmowa z Nataszą Górnicką, kapitan piłkarek Górnika Łęczna, aktualnych mistrzyń Polski.

Policjanci i strażacy jeżdżą od miasta do miasta. Chcą pomóc swoim kolegom
zdjęcia
galeria

Policjanci i strażacy jeżdżą od miasta do miasta. Chcą pomóc swoim kolegom 7 7

Ponad 4 tysiące kilometrów, kilkuset uczestników – peleton złożony z funkcjonariuszy policji i straży pożarnej przemierza Polskę, aby pomóc rannym kolegom. W poniedziałek dotarł do Lublina, a lubelska sztafeta wyjechała w trasę do Opola Lubelskiego.

Kolejny remont w klasztorze dominikanów w Lublinie. Powstanie klub

Kolejny remont w klasztorze dominikanów w Lublinie. Powstanie klub 1 1

U dominikanów rozpoczął się kolejny remont – tym razem w zachodnim skrzydle klasztoru. W wyremontowanych salach ma działać od przyszłego roku klub samopomocy.

Lublin: Dwie firmy chętne do remontu ul. Wielkopolskiej

Lublin: Dwie firmy chętne do remontu ul. Wielkopolskiej 0 0

Jest dwóch chętnych do remontu ul. Wielkopolskiej między Roztoczem a Małopolską. Ich oferty zostały wczoraj otwarte w Zarządzie Dróg i Mostów, który zakładał, że na odnowę jezdni wystarczy 470 tys. zł.

MUNDIAL 2018. Szwecja – Korea Południowa 1:0. VAR pomógł sędziemu

MUNDIAL 2018. Szwecja – Korea Południowa 1:0. VAR pomógł sędziemu 0 0

MUNDIAL 2018 Szwecja pokonała Koreę Południową 1:0, a jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił w 65 minucie z rzutu karnego Andreas Granqvist

Kamil Glik znajdzie się w kadrze na Senegal
film

Kamil Glik znajdzie się w kadrze na Senegal 1 0

Kamil Glik znajdzie się kadrze meczowej na wtorkowy mecz z Senegalem. Taką informację podał rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski. - Kamil normalnie leci do Moskwy z drużyną. Znajdzie się w kadrze meczowej, ale to od selekcjonera zależy, jak będzie wyglądała wyjściowa jedenastka - stwierdził Kwiatkowski.

Prześwietlili rentgenem cysternę do przewozu płynnego asfaltu. Niespodzianka
galeria

Prześwietlili rentgenem cysternę do przewozu płynnego asfaltu. Niespodzianka 8 4

Nietypowy przemyt udaremnili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej na granicy z Ukrainą w Hrebennem.

To znalezisko wywróci historię Lublina? Szczegóły sensacyjnego odkrycia przed Bramą Krakowską
galeria
film

To znalezisko wywróci historię Lublina? Szczegóły sensacyjnego odkrycia przed Bramą Krakowską 85 15

To sensacyjne odkrycie – mówią historycy o monecie odnalezionej obok zwłok pochowanych przed Bramą Krakowską. Denar ważący niewiele ponad pół grama mówi wiele o przeszłości miasta, ale prowokuje też do kolejnych pytań i poszukiwań. Właśnie dlatego zdecydowano, że archeolodzy nadal będą tutaj kopać.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.