sobota, 21 października 2017 r.

Magazyn

Liceum im. Renaty Beger

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 stycznia 2004, 11:25



Korzystając z ostatniej okazji taniego podróżowania, którą podarował lublinianom miłościwie nam panujący Jacek Prezes Miłosz, postanowiłem przez cały ten tydzień dojeżdżać do pracy piętnastką. Nie żałuję – sprawdziła mi się zasada mówiąca, iż podróże kształcą.
Najpierw pogłębiłem wiedzę o społeczeństwie. Otóż okazuje się, że – wbrew oczekiwaniom prezesa Miłosza – lublinianie są zupełnie normalni i trzeźwo kalkulujący. Nie zauważyłem mianowicie ani jednej osoby (nie licząc studentów), która, korzystając z pożałowania godnej oferty w/w prezesa, skasowałaby bilet inny niż za 1,30 zł. A przecież każdy normalny pasażer miał, dane od Prezesa, prawo jechać za równe 2 złote.
Kolejna korzyść, wynikająca z możliwości poruszania się środkiem lokomocji zarządzanym przez pana Jacka, jest kontrowersyjna. Zapoznałem się mianowicie z treścią reklamy, umieszczonej na jednej z szyb piętnastki – i... mam mieszane uczucia. Z reklamy dowiedziałem się mianowicie, że w ciągu roku mogę skończyć szkołę średnią, a nawet zdobyć świadectwo maturalne. Do tej pory sądziłem, że takie arcyszybkie tempo zdobywania wiedzy przysługuje tylko najzdolniejszym kandydatom, jak na przykład osławionej Renacie Beger. A tu okazuje się, że ekspresowe kształcenie jest w zasięgu każdego obywatela. No, nie przesadzajmy – każdego, który zapłaci czesne.
Co do pomieszania uczuć – otóż z jednej strony się cieszę, że minister edukacji, przyzwalając na ekspresowe produkowanie maturzystów, dał możliwość kształcenia się ludziom zamożnym, zabieganym, leniwym, wyżej ceniącym czas od pieniędzy (niepotrzebne skreślić). Z drugiej strony jednak trzeba sobie zadać niepokojące pytanie: co minister ma do zaoferowania nauczycielom, których – jak się okazuje – mamy za dużo o ok. 75 proc? Rachunek przecież jest prosty: skoro w normalnym liceum nauczyciele muszą się męczyć z młodzieżą (i vice versa) przez cztery lata, a bywają i szkoły średnie pięcioletnie, to po reformie systemu oświaty, polegającej na upowszechnieniu jednorocznych liceów ekspresowych, ¾ nauczycieli (z grubsza licząc) trzeba będzie zwolnić. Przecież nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia opłacania armii ludzi, skoro to samo zadanie jest w stanie wykonać dywizja, czy może nawet batalion. Wiem, że to zatrważający wniosek, ale prawa matematyki i logiki są nieubłagane.
Chyba, ze wyszedłem z fałszywego założenia. Mam nadzieję.

PS. A pierwszemu w Lublinie liceum kształcącemu w trybie ekspresowym proponuję nadać imię słynnej absolwentki tego typu szkoły – Renaty Beger.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!