niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Lublin: nocne kolejki, kombinacje. Tak było na CPN-ach w PRL (zdjęcia)

Dodano: 17 marca 2017, 18:10

W czasach PRL-u stację benzynową widać już było z daleka. Można ją było poznać nie po barwnym neonie, ale po sznurze samochodów stojących do dystrybutorów. Godziny stania w kolejce. Na malucha przypadało 24 litry paliwa na miesiąc, na dużego fiata czy poloneza: 36 litrów. Niektórzy przez pół roku nie jeździli samochodem, żeby „uzbierać” paliwo na wakacyjny wyjazd nad morze

Jacek Mirosław, wieloletni fotoreporter Sztandaru Ludu i Dziennika Wschodniego, nie raz i nie dwa stał w takiej kolejce.

- W latach 80. zaczęły się kłopoty z paliwem - wspomina. - Zdarzało się, że niektórzy stali w kolejce nawet kilka nocy, czekając na dostawę benzyny. W dużo lepszej sytuacji byli właściciele diesli, bo oleju napędowego zazwyczaj było pod dostatkiem, tyle że mało kto miał wtedy popularne zwłaszcza wśród taksówkarzy „ropniaki”. Królowały maluchy, duże fiaty, skody czy wartburgi.

Nie śpij w kolejce

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Czytaj więcej o: Jacek Mirosław
ytyyt
edek
zosia
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ytyyt
ytyyt (19 marca 2017 o 18:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
******fakt.pl/wydarzenia/polityka/europoslowie-zatrudniaja-ludzi-na-lewych-etatach-unia-to-sprawdza/5ctwhbc ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ afera z polskimi europosłami! -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- nawet i tam oszukują
Rozwiń
edek
edek (19 marca 2017 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
***lublin.tvp.pl/29522390/16-marca-2017 -------------------------------------------------------- oto cholerna demojracja, żyje ten co umie zapieprzyć
Rozwiń
zosia
zosia (18 marca 2017 o 16:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dyzio napisał:
Do Zosi,luksus od wuja, komuch. To chyba w innej Polsce za PRL mieszkalsmy. Co sie tyczy szpitali to tak sie sklada, ze wtedy po wypadku lezalem przez 3-tygodnie w szpitalu na Staszica. Nie bylo doslownie nic!!! Trzeba bylo przynosic wlasne strzykawki jednorazowe, papier toaletowy, mydlo, szampon, reczniki na wlasna reke "zalatwiac" lekarstwa Lapowkami oplacic lekarza, pielegniarki, salowe, nie mowiac o jedzeniu. Zadnej prywatnosci wszedzie brud i obsrane kible i niech nikt mi nie mowi jaka to byla sluzba zdrowia za "komuny"
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- miałam operację wycięcia wyrostka robaczkowego i leżałam tydzień i owszem papier toaletowy, mydło, szampon, ręczniki to każdy we własnym zakresie przyosił, szkoda, zę jeszcze to maiło być, ty jesteś faktycznei chory, każdy użwya innych szamponów, mydeł itp. bo co niektórzy są uczuleni. Ale na wyrosetk leżałam tydzień, a nie jak teraz na drugi dzień  wypuszczają i po sąsiedzku malo dziecko nie umarło, bo won do domu w takim stanie. Albo mój wnuk usunięcie trzeciego migdała, po narkozie i 5 godzinach wygonili do domu, a w nocy raban bo  u dziecka ciezki stan, a za komuny leżałoby tydzień ażby wyzdrowiało.
Rozwiń
dyzio
dyzio (18 marca 2017 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do Zosi,luksus od wuja, komuch. To chyba w innej Polsce za PRL mieszkalsmy. Co sie tyczy szpitali to tak sie sklada, ze wtedy po wypadku lezalem przez 3-tygodnie w szpitalu na Staszica. Nie bylo doslownie nic!!! Trzeba bylo przynosic wlasne strzykawki jednorazowe, papier toaletowy, mydlo, szampon, reczniki na wlasna reke "zalatwiac" lekarstwa Lapowkami oplacic lekarza, pielegniarki, salowe, nie mowiac o jedzeniu. Zadnej prywatnosci wszedzie brud i obsrane kible i niech nikt mi nie mowi jaka to byla sluzba zdrowia za "komuny"
Rozwiń
.... ..
.... .. (18 marca 2017 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dyzio napisał:
Chamstwo i ponizanie bylo nie tylko na stacjach benzynowych, bylo to wszedzie gdzie trzeba bylo kupic jakies podstawowe rzeczy. Byly cale mafie, wszedzie korupcja i lapowki .Kierownicy sklepow miesnych, odziezowych, obowniczych i innych tworzyli cala siec powiazan.Np zeby zamowic rozmowe miedzymiastowa na poczcie glownej, potrzebna byla lapowka najlepiej w postaci czekoldy kupionej w Pewexie. Wtedy na rozmowe nie czekalo sie nawet dlugo! Wtedy sie nie kupowalo tylko "zalatwialo" . Przemysl byl nasz Polski, panstwowy, wszyscy mieli prace za20-30$ namiesiac, a wszystko na talony, kartki, przydzialy, deputaty, asygnaty-dla swoich! KOSZMAR.
dyzio napisał:
Co za bzdury . . .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!