czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Magazyn

Łukasz Juchniewicz i jego sztuczki z piłką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2012, 14:30
Autor: Kamil Kozioł

 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

Kibice od lat pasjonują się trickami Ronaldinho, Zinedine Zidane czy Zlatana Ibrahimovicia. Tymczasem w Lublinie jest człowiek, który z piłką potrafi wyczyniać większe cuda, niż wszystkie największe gwiazdy futbolu razem wzięte. Łukasz Juchniewicz, członek Zina Freestyle, to jeden z najlepszych specjalistów od piłkarskich sztuczek w Polsce.

Udostępnij na Facebooku

– Ściąganie koszulki z piłką umieszczoną na karku? To nie jest trudne i przy odpowiednim treningu, może nauczyć się tego prawie każdy. Najważniejsze, aby utrzymać piłkę w jednym miejscu, a reszta już pójdzie sama – tłumaczy Łukasz Juchniewicz.

Spotkanie z Zinedinem

Czym właściwie jest freestyle futbol? – To młoda dyscyplina sportowa, która polega na wykonywaniu różnych sztuczek z piłką. Jej prekursorem był Argentyńczyk Diego Maradona, który jako pierwszy wykonał trick dookoła świata. Na początku uczyliśmy się tego sportu od gwiazd normalnej piłki nożnej.
Ronaldinho czy Zlatan Ibrahimović umieszczali swoje filmy w sieci, a później wszyscy staraliśmy się ich naśladować. Dobrze pamiętam te godziny spędzone na asfaltowych boiskach, podczas których uczyłem się pierwszych zagrań – wspomina 24-latek, który kopał już piłkę m.in. z Zinedinem Zidanem.

Słynny Francuz cztery lata temu przyjechał do Poznania na półfinał Danone Cup. – To mój idol, dlatego strasznie denerwowałem się przed tym występem. Na stadionie Lecha było wtedy 16 000 kibiców. Zidane pokazał kilka tricków, a ja dodałem swój kilkuminutowy pokaz. Zebrałem spore owacje.

Nie żałuję przestawienia

Juchniewicz swoją przygodę z futbolem rozpoczynał od zielonych boisk. Początki kariery to rodzinny Świdnik, gdzie reprezentował barwy m.in. Świdniczanki czy Avii. Później przeprowadził się do Lublina i występował m.in. w Wieniawie, Lubliniance czy BKS. Ostatnim większym klubem w jego karierze był POM Iskra Piotrowice.

– Miałem szanse na transfer do trzecioligowej Avii Świdnik, ale obie strony się nie dogadały. Właśnie wtedy postanowiłem przestawić się na freestyle futbol – tłumaczy i od razu dodaje, że nie żałuje swojego wyboru. – Uwielbiam kontakt z publicznością. Freestyle futbol pozwala mi realizować swoje marzenia.

Na czole

Talent Łukasza Juchniewicza szybko wzbudził uznanie wśród specjalistów od freestyle futbolu. – Zaczynałem od prostego tricku dookoła świata. Polega on na przełożeniu nogi wokół piłki. Zacząłem szukać w internecie inspiracji do nowych sztuczek. Mając już pewne umiejętności, zdecydowałem się wystąpić w mistrzostwach województwa lubelskiego w Łęcznej. Zająłem tam trzecie miejsce i zakwalifikowałem się do turnieju ogólnopolskiego – opowiada Łukasz.

Przełomowym momentem w jego karierze było zaangażowanie przez Zina Freestyle. – Wspólnie z Rafałem Jakiemczukiem i Łukaszem Bajko występujemy w całej Polsce. Nasze spektakle zawsze są starannie przygotowywane. Każdy z nas ma jakiś popisowy trick. Rafał potrafi utrzymać trzy piłki na plecach. Z kolei ja stawiam sobie na czole butelkę, a na niej umieszczam piłkę. Znakomicie czujemy się w swoim gronie. Łączy nas pasja i początkowo robiliśmy to tylko dla własnej frajdy. Później pojawiły się pierwsze pieniądze. Wyżyć z tego jednak nie da się, ale to przecież nie jest najważniejsze.

Mam talent ale nie chcę do \"Mam talent”

Zine Freestyle jest wynajmowana przez wielu polskich artystów. Ostatnio Juchniewicz i koledzy wystąpili w teledysku "Dziwne Zachowania” Grupy Operacyjnej.

– Z wieloma muzykami spotykamy się na różnego rodzaju imprezach sportowych. Dwa lata temu występowaliśmy w Amber Cup w Słupsku. Graliśmy w jednej drużynie wspólnie z Liberem i Doniu. Wprawdzie to była tylko zabawa, ale przyjemnie było rywalizować z Mateuszem Borkiem, Łukaszem Trałką czy Mirosławem Szymkowiakiem – wspomina Juchniewicz.

Juchniewicz nigdy nie zabiegał o wielką popularność. Ze swoimi umiejętnościami z pewnością zakwalifikowałby się do "Mam Talent” czy innych telewizyjnych show pokazujących niekonwencjonalne umiejętności. – Tam trzeba robić wszystko na szybkość i ilość. Ja stawiam na jakość. Każdy trick należy odpowiednio przygotować i stworzyć dla niego odpowiedni klimat. Nie chcę niczego przyspieszać.

Panowanie nad piłką

Największym grzechem polskich piłkarzy w opinii Łukasza Juchniewicza jest brak odpowiedniej techniki. Tymczasem członkowie Zina Freestyle są najlepszym zaprzeczeniem tej tezy. – Kilkukrotnie byłem zapraszany na zajęcia z młodzieżą, aby pokazać jej kilka zwodów. Uważam, że trenerzy pracujący z dziećmi powinni wprowadzać elementy freestyle futbolu do codziennego treningu. Taka zabawa uczy panowania nad piłką. Nie bez powodu prekursorem tej dyscypliny jest przecież Diego Maradona.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
darek
ddn
Zorientowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

darek
darek (1 lutego 2012 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oby jak najwięcej takich ludzi w LBN!! Brawo Łukasz.
Rozwiń
ddn
ddn (30 stycznia 2012 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='zyczliwy' timestamp='1327775954' post='589598']
sport sport ja łukasza dobrze znam. niech sie przyzna do swojej przeszłosci jak jako ochroniarz w lidlu sam wynosil towar na lewo. wielka gwiazda tylko pogratulowac
[/quote]
zyczliwy, pewnie przyciąl cie na kradziezy fajek i się bulwersujesz, hehe, jakie ma tu znaczenie gdzie kiedys pracowal, teraz Lukasz to jedna z wizytówek Lublina w Polsce
Rozwiń
Zorientowany
Zorientowany (29 stycznia 2012 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słaby więc na co tu gadasz o jakiejś Avii:/ Żal
Rozwiń
ass
ass (29 stycznia 2012 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pamiętam jak ten małolat trenował w Świdniczance,a jego ojciec był trenerem. Niestety wielkim bramkarzem nie był i więcej śmiechu było z jego obrony jak grania. Jak widać przez zaparcie można coś osiągnąć, pomimo braku już na samym poczzątku talentu. Poprostu nie ma ludzi gorszych i lepszych są różni jeden jest lepszy w jednej dziedzinie grugi w innej.
Rozwiń
kibic
kibic (28 stycznia 2012 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda tylko ze na boisku nie potrafil nigdy wykonac zadnego tricku a pilka odbijala mu sie na dworze jak od drewna... transfer do III ligi - nie rozsmieszaj mnie czesc trenerow z BKSu jeszcze pamieta Twoje "granie" takze nie przesadzajmy z tymi wychwalami pod niebiosa... nie Ty zrezygnowales z grania na dworze tylko granie na dworze zrezygnowalo z Ciebie...

zeby byc uczciwym to napisze ze tricki i freestyle bez przeciwnika ( nie uzytkowy) wykonujesz bardzo fajnie i w tym jestes dobry ale na boisku 0 panowania nad pilka niestety...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!