poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Magazyn

Moby: genialny odszczepieniec

Dodano: 18 czerwca 2003, 13:58

 (Mute/Pomaton EMI)
(Mute/Pomaton EMI)

To będzie jedno z najważniejszych wydarzeń koncertowych tego roku. Moby - mistrz uduchowionej, soulowo-gospelowej elektroniki - wystąpi w Polsce. Dla naszych czytelników mamy darmowe wejściówki.

Trzydziestoośmioletni Moby z wyglądu jest antytezą gwiazdy: niski, łysiejący, poruszający się niedbale i ubierający się w seryjne ciuchy. Ma też przekonania i zwyczaje, które wyrzuca-ją go na margines showbiznesowego highlife'u: najbardziej lubi spędzać czas w domu, nie pije alkoholu, nie pali papierosów, stroni od narkotyków, jest weganinem, wreszcie - żyje w celibacie. Jednak to właśnie on jest dziś największą gwiazdą muzyki elektronicznej.
Moby to prawdopodobnie najbardziej nieprzewidywalny muzyk z pokolenia, które zaczy-nało na początku lat. 90. Pierwszy sukces odniósł dwanaście lat temu rave'owym utworem "Go”, w którym klubowe bity połączył z melancholijnym tematem z "Twin Peaks”. Dwa lata później nagrał happyhardcore'owy kawałek "Thousand”, który znalazł się w Księdze Rekor-dów Guinnessa jako najszybszy utwór w historii (około 1000 uderzeń na minutę). W 1996 roku niespodziewanie opublikował ostry, thrashrockowy album "Animal Rights”. Rok póź-niej zaskoczył soundtrackowym, rozlewnym zestawem "I Like to Score”. Cztery lata temu wydał przełomowy dla całej sceny elektronicznej longplay "Play”. W cudowny sposób pożenił w nim nowe brzmienia z prebluesowymi, polnymi śpiewami Czarnych z początku XX wieku, które zsamplował z kolekcji Alana Lomaxa.
Niespodziewanie "Play” stał się wielkim hitem, sprzedanym w ponaddziesięciomiliono-wym nakładzie, dając Moby'emu status Twarzy Nowej Elektroniki.
W ubiegłym roku nowojorczyk opublikował długograja "18”. Nawiązuje na nim do po-przedniego dzieła, ale - jak na artystę kroczącego stylistycznym zygzakiem przystało - tylko w pewnej mierze. Znowu w wielu utworach nowe brzmienia mieszają się z przejmującymi śpiewami - raz zsamplowanymi ze starych nagrań, innym razem wykonanymi przez zapro-szonych gości - ale w większości są to wokale soulowe, niekiedy z lekko gospelowym zabar-wieniem.
Teraz sławny potomek sławnego pisarza Hermana Melville'a, jeździ po Europie z koncer-tami promującymi ostatni album. W sobotę dotrze do Polski i wystąpi na warszawskim Torze Stegny (ul. Inspektowa 1). Koncert Moby'ego rozpocznie się o godzinie 21, wstęp na obiekt od 17. W Lublinie bilety - w cenie 95 zł - można kupić w Empiku (Krakowskie Przed-mieście 59). Więcej info: (22) 444-74-74.

Dzięki uprzejmości organizatora koncertu, firmy Alter Art, mamy dla Was trzy darmowe bilety. Szczegóły w piątek, w papierowym wydaniu Dziennika Wschodniego.

Największe przeboje singlowe Moby\'ego

Go (1992)
Move (1993)
The James Bond Theme (1997)
Porcelain (2000)
In This World (2002)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!