poniedziałek, 23 października 2017 r.

Magazyn

Na sygnale przez korki i z pękiem kluczy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2009, 15:04

Spółdzielnie mieszkaniowe i zarządcy odgradzają swoje tereny bramami i stawiają szlabany. Aby dojechać przed blok trzeba mieć klucz lub pilota. Ale z dojazdem też nie jest łatwo. Bo kierowcy – kiedy widzą karetkę na sygnale – głupieją.

Wąskie uliczki zastawione samochodami, zamknięte bramy i kierowcy: to główne problemy, z jakimi zmagają się ratownicy medyczni, jadąc do poszkodowanych. – Dostajemy wezwanie, jedziemy na miejsce i okazuje się, że uliczka dojazdowa do bloku jest zablokowana przez wmurowany słupek albo gazon z kwiatami. A bywa, że wjazdu broni szlaban lub brama – mówi Waldemar Brzezicki, kierownik działu eksploatacji wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Takich miejsc na mapie Lublina jest coraz więcej.

Budowa ogrodzenia trwa m.in. przy al. Sikorskiego 3. Mają się tu pojawić dwie bramy. – Będzie problem z dojazdem karetki czy straży pożarnej – już martwi się Zbigniew Staszak, mieszkaniec jednego z sąsiednich bloków. – Szukaj teraz człowieka z kluczami, kiedy ktoś czeka na ratunek.

Ratownicy medyczni załamują ręce. – Każdy by chciał, żebyśmy błyskawicznie byli na miejscu, ale często jest to niemożliwe. Co z tego, że szybko dojedziemy, kiedy mamy problem z dostaniem się pod konkretny adres? – mówi Mirosław Magierka, kierowca i pielęgniarz. Przykład? – Ulica Samsonowicza na osiedlu Nałkowskich w Lublinie z każdej strony jest zastawiona słupkami.

Spółdzielnia Mieszkaniowa im. Nałkowskich twierdzi jednak, że karetki powinny bez problemu dojechać do każdego z bloków. – Słupki nie blokują ulic, a jedynie trawniki – mówi Jan Kłos, prezes spółdzielni.
Największa zmorą ratowników są nowe osiedla i wspólnoty mieszkaniowe. – Najgorsze jest to, że chcą nam dawać klucze i piloty do bram, abyśmy w razie potrzeby mogli wjechać na osiedle – mówi Brzezicki.

– Odmawiamy. Gdybyśmy je brali, po pewnym czasie kierowca woziłby ze sobą pęk kluczy i pilotów. To bez sensu.

Problemem staje się także brak oznakowania bloków czy domów. Kiedy na danym osiedlu jest dużo bloków, znalezienie tego odpowiedniego jest bardzo trudne. Ale najpierw trzeba na osiedle dojechać.
Kiedy ulicą jedzie pogotowie na sygnale, kierowcy powinni jak najszybciej i jak najbezpieczniej zjechać mu z drogi. Czy tak się dzieje?

– Czasami się zastanawiam czy ci ludzie prawo jazdy kupili na targu – mówi jeden z ratowników. – Wszyscy zjeżdżają na jedną stronę drogi, a tu jeden się wyłamuje i zjeżdża w drugą stronę, blokując mi całkowicie przejazd.

Z pieszymi nie lepiej. Kiedy wybraliśmy się z pogotowiem na akcję ratunkową i dojeżdżaliśmy do przejścia ludzie wprost wbiegali na przejście, bo jeszcze zdążą.
Kierowca karetki, jadąc na sygnale może wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle, albo jechać pod prąd. Ale w momencie, kiedy ktoś mu nie ustąpi pierwszeństwa, to właśnie on odpowiada za spowodowanie kolizji czy wypadku. – Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Być odpowiedzialnym za pacjenta, którego się wiezie, za załogę i za innych uczestników ruchu – mówią kierowcy.
– Jazda na sygnale jest nawet bardziej niebezpieczna niż bez niego – mówi Brzezicki. – Kierowcy wtedy zachowują się irracjonalnie. Bardzo rzadko przepuszczają karetkę. A zdarza się, że za nami jadą.
Tomasz Wójciszyn (JSZ)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
ja
spox-__aa
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 listopada 2009 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
daje daje - jak się słupek postawi to takie bydło - nie parkuje przed blokiem, w którym mieszkam - nie pojawia się bo nie ma po co i jest szansa ze nie na_sra na wycieraczkę
Rozwiń
ja
ja (29 listopada 2009 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
slupki i inne ogrodzenia wymyslaja spolerzy tacy jak ten wyzej ! bo ich jakis slupek bezpieczenstwa daje ;/
Rozwiń
spox-__aa
spox-__aa (29 listopada 2009 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie chcą grodzić się od plebsu i dresiarstwa. Stąd słupki, bramy, kamery - ludzie nie czują się bezpiecznie. Wszystko przez pijane bydło zwane młodzieżą i całkowitą bezradność policji - także dzięki durnym przepisom przez które policjant woli odpuścić niż miesiącami tłumaczyć się, że strzelił...
Chory kraj, którym rządzą chorzy ludzie.

P.S. Kodeks karny pisali adwokaci. Banda.
Rozwiń
nn
nn (29 listopada 2009 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na Czubach na Wyżynnej przy bloku, (gdzie mieszkają wojskowi) postawili szlaban!!! Teraz wszyscy mieszkańcy wyglądają przez okno jak karetka jedzie na sygnale - bo może to do nich,a jak odgrodzili się?! ha ha
Rozwiń
ewa
ewa (29 listopada 2009 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na Czubach na ulicy Różanej postawiono pachołki w środku drogi osiedlowej. Wielokrotnie już był problem z dojazdem dla karetek.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!