środa, 18 października 2017 r.

Magazyn

Na tropie kłusownika. "Kiedyś przestrzegali reguł"

Autor: Paweł Puzio

Zbir w gumofilcach, z uszanką na głowie - taki mamy obraz kłusownika. Tymczasem dziś mogą to być dobrze sytuowani ludzie, strzelający do zwierząt dla sportu, często zostawiający zdobycz w lesie.

Jerzy Reja, główny specjalista Służby Leśnej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, problem zna dobrze.

- Kłusownicy na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zmienili się. Kiedyś przestrzegali reguł. Nie strzelali w okresach rozmnażania się zwierząt jak i do ciężarnych samic, szanowali las i związany z nim kalendarz. Dziś te obyczaje zaginęły, a kłusownik, nie mylić z wnykarzem, to często dobrze sytuowany człowiek, zasobny, który strzela dla sportu, adrenaliny, satysfakcji z zabicia zwierzęcia. Taka jest rzeczywistość - mówi Jerzy Reja.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Użytkownik niezarejestrowany
szarak
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 października 2016 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pełno jest różnych zboków i okrutników !
Rozwiń
szarak
szarak (16 października 2016 o 08:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystkie utarte latami zasady ukształtowane z "dziada-pradziada" ktoś w tej Naszej Kochanej Polsce /nie w tym kraju/ sukcesywnie i z uporem maniaka zaciera.Nie chodzi o kłusownictwo,lecz czy czasem do USTAWODAWCÓW nie wkradły się zwyczaje tych bez zasad?
Rozwiń
Gość
Gość (16 października 2016 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A chłopu przez siebie wyhodowanego tucznika nie wolno zabić by wyżywić rodzinę.Bo niby wykształcone lekarki weterynarii (lekarz) roznosicielki chorób napadają na gospodarstwa i bez obecności właściciela wchodzą do chlewni liczą tuczniki,aby czasem rolnik nie zjadł schabowego.
Rozwiń
Gość
Gość (16 października 2016 o 07:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
He he zbir w gumofilcach ma honor i jakieś zasady(np. nie zabija się ciężarnych itd.) A ci wykształceni i dobrze sytuowani ???????????????????????????
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2016 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to są szczyty ludzkiej hipokryzji. gdy stoimy w markecie po kurczaczka czy schabik na obiad to myślimy o tym że ubity biedak być może nigdy nie widział błękitu nieba ,a jego życie zakończył automat ubojowy ? link.***drobtech.pl/produkty/33,1,kompletne-linie/137,linco-kompletne-wyposazenie-ubojni-drobiu-4500-6000-szth.html
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!