wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Najszybszy Polak na świecie

Dodano: 4 sierpnia 2006, 11:29
Autor: Paweł Puzio

Całe życie za kierownicą. Gokarty, formuła 3000, kolejne tytuły mistrza i setki godzin treningów. Teraz Robert Kubica staje przed największa życiową szansą: będzie pierwszym Polakiem startującym w wyścigu Grand Prix Formuły 1. W niedzielę zadebiutuje podczas Grand Prix Węgier na torze Hungaroring.

• Cały czas twierdzisz, że jazda bolidem F1 to dla ciebie zabawa. Nie zmieniłeś zdania?
- Jak nie będzie mi to sprawiać przyjemności, to nie będę tego więcej robić.
• Dotychczas byłeś kierowcą testowym i cały czas trenowałeś, jeździłeś w sesjach kwalifikacyjnych i jeszcze pracowałeś z zespołem. Czy w tym sezonie w ogóle trafił ci się jakiś wolny dzień?
- Sporadycznie, szczególnie w Polsce. Jak mam dwa dni wolnego, to odpoczywam przed kolejnym Grand Prix.
• Zbigniew Boniek powiedział,
że jesteś jedynym młodym polskim sportowcem, którego warto reklamować...
- Na razie nie potrzebuję reklamy. Moje wyniki na torze są najlepszą reklamą.
• Ale opinia sławy polskiego sportu jest miła. Już się przebąkuje o "kubicomanii”.
Że lada chwila będziesz takim drugim Małyszem.
- Jestem nastawiony na jazdę, i na to, co robię, i lubię robić. To, czy będę popularny czy nie, to naprawdę ma drugorzędne znacznie.
• A co poradziłbyś młodym chłopcom, którzy marzą, aby pójść w twoje ślady?
- Pierwszy krok to karting. Ja tak zaczynałem. Niestety, nie w Polsce, bo nie ma tutaj odpowiednich warunków. Trzeba podjąć decyzję o wyjeździe za granicę, bo tylko tam są właściwe warunki na rozwój i doskonalenie umiejętności.
• Mówiłeś kiedyś,
że masz zamiar kupić mieszkanko w Szwajcarii?
- To już jest nie aktualne.
• To może w Polsce?
- Nie ma to najmniejszego sensu, bo spędzałbym w tym mieszkaniu parę dni w roku.
• To gdzie mieszkasz?
- Ostanie 10 dni spędziłem w dziesięciu różnych hotelach.
• Za czym wtedy najbardziej tęsknisz?
- Na tęsknotę nie ma czasu. Jest tyle pracy... Przez ostatnie dwa tygodnie jeździłem. Siedem dni spędziłem w bolidzie, na hiszpańskim torze Jerez, przy 40-stopniowym upale. Jak mam chwilę wolnego czasu, to trenuję, aby te upały jak najmniej odczuwać. Muszę być zawsze gotowy do wyścigu.
• Ale mistrzostwa świata w piłce nożnej chyba oglądałeś. Wstydziłeś się za polskich orłów?
- Piłkę nożną lubię, niestety, nie oglądam polskiej ligi. A co do występu w Niemczech, to nie był to niewypał. Takie są obecnie możliwości naszej reprezentacji. Nie czułem się zawiedzony. Prywatnie byłem fanem AC Milan, ze względu na Andrieja Szewczenkę. W 1998 roku, kiedy jeździłem dla włoskiego zespołu, powiedziałem, że jest to najlepszy piłkarz na świcie. Włosi śmiali się ze mnie. Po czym przyjechał i w serie A strzelił 46 goli. To się dowiedzieli. Teraz chyba będę musiał kibicować Chelsea.
• A jak jest atmosfera w twojej drużynie, BMW-Sauber?
- Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu. Przeszliśmy już w tym sezonie 12 Grand Prix i ponad 30 dni testowych. Stajemy się powoli rodziną.
• Coraz częściej mówi się o odejściu z zespołu Jacquesa Villeneuve. Czy zajmiesz jego miejsce?
- Nic nie słyszałem o planach Jacquesa.
• Jesteś dość wysoki jak
na zawodnika F1, bo masz
181 centymetrów wzrostu. Mieścisz się w bolidzie?
- Za dużo miejsca nie mam, bo nasze auto zostało zrobione pod kierowców ze wzrostem 170 centymetrów. Przed podpisaniem kontraktu było wszystko dopięte. Wstałem i ktoś zauważył, że mogę być za wysoki. Oczywiście, że się zmieściłem. I to jak! Z dużym zapasem. Bo musiałem się zmieścić, bo taka okazja trafia się tylko raz...
• Jaki duet w przyszłym sezonie byłby lepszy dla BMW. Sauber: Villeneuve-Kubica? Heidfeld-Kubica?
- Schumacher - Kubica
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!