wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

Nasz raport. Radny z miasta, to i praca w mieście

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2012, 20:24

Wielu lubelskich radnych pracuje w spółkach lub instytucjach podlegających miastu (Archiwum DW)
Wielu lubelskich radnych pracuje w spółkach lub instytucjach podlegających miastu (Archiwum DW)

Wielu lubelskich radnych pracuje w spółkach lub instytucjach podlegających miastu. Ile tam zarabiają? Nawet do 220 tys. zł rocznie.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
buzal
rety
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 sierpnia 2012 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mboro' timestamp='1344325507' post='661639']
Bo PIS to partia, w której nepotyzm, kolesiostwo, upychanie rodziny na ciepłych stołkach to chleb powszedni. Przez ledwie dwa lata rządów zdążyli się tak nachapać, że SMRÓD ciągnie się do dzisiaj!

"Joanna Hofman, żona posła PiS Adama Hofmana, może mieć problemy. KGHM, spółka, w której jest zatrudniona, chce, by ZUS skontrolował jej zwolnienia lekarskie. KGHM wnioskował o kontrolę już na początku października. Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna Joanna Hofman jest zatrudniona w KGHM. W pracy nie pojawiła się od dwóch lat. W tym czasie była już na zwolnieniu chorobowym, świadczeniu rehabilitacyjnym, urlopie macierzyńskim, urlopie wypoczynkowym oraz urlopie wychowawczym, z którego wróciła 4 września tego roku, by dzień później przedstawić zwolnienie lekarskie, na którym jest do dziś. Joanna Hofman została zatrudniona w KGHM w kwietniu 2007 roku w czasie, gdy rządziło PiS. Wtedy prezesem tej jednej z największych spółek Skarbu Państwa był Krzysztof Skóra, członek Prawa i Sprawiedliwości i kandydat tej partii w wyborach parlamentarnych w 2005 roku Hofman została głównym specjalistą w wydziale komunikacji korporacyjnej z pensją około 6 tysięcy złotych.ZUS skontrolował żonę posła PiS Adama Hofmana, która od dwóch lat przebywa na zwolnieniach lekarskich i nie przychodzi do pracy w KGHM. Lekarze orzecznicy ustalili, że żona posła jest zdrowa.To szykanowanie-komentuje poseł. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zajął się Joanną Hofman na zlecenie KGHM"

"Europoseł Janusz Wojciechowski dał zarobić koledze 66 tysięcy zł. Europoseł PiS Janusz Wojciechowski (57l) dał zarobić znajomemu, byłemu europosłowi, a obecnie radnemu sejmiku mazowieckiego Zbigniewowi Kuźmiukowi (55l.PiS). Kuźmiuk dostał 66 tysięcy zł.Obaj politycy znają się od dawna. Działali w PSL, później w PSL-Piast. A ostatnio wspólnie wstąpili do PiS. Obaj byli europosłami w latach 2004-2009. W ostatnich wyborach powiodło się tylko Wojciechowskiemu. Kuźmiuk wybory przegrał. Ale Wojciechowski o koledze nie zapomniał. Pisałem ekspertyzy gospodarcze dla europosła Wojciechowskiego - tłumaczy się Kuźmiuk. Europosłowie co miesiąc dostają 17 tys. euro na biuro (68 tys. zł). Z tego muszą opłacić pracowników, utrzymać biuro oraz mogą zamówić ekspertyzy. Kiedy pytamy o rodzaj zatrudnienia w biurze, polityk nabiera wody w usta.M.in. na umowę o dzieło-mówi Kuźmiuk. Zaskoczony wysokością wynagrodzenia dla Kuźmiuka jest europoseł Paweł Kowal (36l) Za ekspertyzy płacę maksymalnie 2-3 tysiące złotych. Z reguły jest to kilkaset złotych za jedną, mówi Kowal. Z Wojciechowskim nie udało nam się skontaktować."

"Jan Maria Tomaszewski, znany głównie ze swojego pokrewieństwa z Lechem i Jarosławem Kaczyńskim stracił intratną posadę w Orlenie - informuje "Wprost". Kuzyn braci Kaczyńskich pracował jako doradca w największej polskiej spółce paliwowej. Tomaszewski ma w swej karierze wiele stanowisk w państwowych spółkach. Z wykształcenia jest plastykiem.Tomaszewski trafił do Orlenu za czasów prezesury Piotra Kownackiego, byłego szefa Kancelarii Prezydenta. - Jego umowa o pracę została rozwiązana z upływem terminu, na który była zawarta. Nie przewidywała odprawy, nie obowiązuje go także zakaz konkurencji - powiedzieli tygodnikowi "Wprost" przedstawiciele firmy.We wrześniu 2009 r. Tomaszewski został zatrudniony w Orlenie na stanowisku doradcy ds. mediów. Ten z wykształcenia plastyk pracę w firmie dostał niecały miesiąc po tym, jak funkcję prezesa objął Piotr Kownacki, bliski współpracownik głowy państwa. Kuzyn braci Kaczyńskich zarabiał w państwowej spółce ok. 10 tys. zł netto. Na swoim stanowisku zasłynął oryginalnymi pomysłami: chciał wyświetlić reklamy spółki na niebie, proponował swoim szefom zakup tronu Augusta Mocnego za, bagatela, kilka milionów euro."

"Nepotyzm według PIS-u. 2007 rok rzady Prawych i Sprawiedliwych: Syn szefa prokuratury i syn Zbigniewa Wassermana zajęli czołowe miejsca na egzaminie na aplikację w krakowskiej prokuraturze apelacyjnej - pisze "Gazeta Wyborcza"O 30 miejsc na aplikacji ubiegało się dwa razy tyle chętnych. Zdawali egzamin pisemny i ustny. Listę z wynikami wywieszono kilka dni temu. Na drugim miejscu znalazł się Mariusz Giemza - syn szefa Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Józefa Giemzy, a tuż za nim Wojciech Wassermann, syn obecnego koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna. Zanim zaczął on karierę rządową, pracował właśnie w krakowskiej apelacji. Wysoko na liście jest też córka szefowej szkolenia w tejże prokuraturze.Prokurator Giemza nie uczestniczył w pracach komisji egzaminacyjnej, nie było więc podstaw do kierowania syna do innego okręgu, podobnie zresztą jak w przypadku syna ministra Wassermanna - tłumaczy Jerzy Balicki, rzecznik prokuratury apelacyjnej.W komisji byli jednak podwładni Giemzy: jego zastępca Ryszard Tłuczkiewicz (zarazem szef komisji), niedawno powołana szefowa wydziału postępowania przygotowawczego Małgorzata Tokarczyk oraz Maria Czapik, była szefowa krakowskiej prokuratury okręgowej odwołana w 2001 roku, gdy kierownictwu krakowskiej prokuratury zarzucono m.in. zatrudnianie znajomych i krewnych."
[/quote]
Oni nie są święci!
Ale ja pytałem o Krawczyka!!! Słucham?! Czekam na odpowiedź!
Rozwiń
buzal
buzal (7 sierpnia 2012 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='rety' timestamp='1344342603' post='661769']
"Bo PIS to partia, w której nepotyzm, kolesiostwo, upychanie rodziny na ciepłych stołkach to chleb powszedni. Przez ledwie dwa lata rządów zdążyli się tak nachapać, że SMRÓD ciągnie się do dzisiaj!"
Jasne, jasne, u nas w regionie rządzi SLD, potem PO. Do pracy się nie dostaniesz,jeśliś nie z rodziny... Gdyby tak było, że z PiSu każdy pracę dostaje, to już byłabym miliarderką (nie wstydzę się swojego wyboru partii), ale niestety, pracy nie mam i nie będę mieć, bo nie mam kontaktów...
[/quote]UOP,CBA a dawniej SB-tam się zamelduj,POtrzebują każdą ilość KONTAKTÓW.
Rozwiń
rety
rety (7 sierpnia 2012 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Bo PIS to partia, w której nepotyzm, kolesiostwo, upychanie rodziny na ciepłych stołkach to chleb powszedni. Przez ledwie dwa lata rządów zdążyli się tak nachapać, że SMRÓD ciągnie się do dzisiaj!"
Jasne, jasne, u nas w regionie rządzi SLD, potem PO. Do pracy się nie dostaniesz,jeśliś nie z rodziny... Gdyby tak było, że z PiSu każdy pracę dostaje, to już byłabym miliarderką (nie wstydzę się swojego wyboru partii), ale niestety, pracy nie mam i nie będę mieć, bo nie mam kontaktów...
Rozwiń
mboro
mboro (7 sierpnia 2012 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='andy' timestamp='1344323068' post='661628']
Jak zwykle-co złe to zacząć od PiS-u! A On już wcześniej pracował! Dlaczego nie ma na wstępie o Krawczyku z PO, dla którego stanowisko zostało specjalnie stworzone?!
Oj POprawny politycznie dziennikarzyno! Wstyd!!!
[/quote]

Bo PIS to partia, w której nepotyzm, kolesiostwo, upychanie rodziny na ciepłych stołkach to chleb powszedni. Przez ledwie dwa lata rządów zdążyli się tak nachapać, że SMRÓD ciągnie się do dzisiaj!

"Joanna Hofman, żona posła PiS Adama Hofmana, może mieć problemy. KGHM, spółka, w której jest zatrudniona, chce, by ZUS skontrolował jej zwolnienia lekarskie. KGHM wnioskował o kontrolę już na początku października. Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna Joanna Hofman jest zatrudniona w KGHM. W pracy nie pojawiła się od dwóch lat. W tym czasie była już na zwolnieniu chorobowym, świadczeniu rehabilitacyjnym, urlopie macierzyńskim, urlopie wypoczynkowym oraz urlopie wychowawczym, z którego wróciła 4 września tego roku, by dzień później przedstawić zwolnienie lekarskie, na którym jest do dziś. Joanna Hofman została zatrudniona w KGHM w kwietniu 2007 roku w czasie, gdy rządziło PiS. Wtedy prezesem tej jednej z największych spółek Skarbu Państwa był Krzysztof Skóra, członek Prawa i Sprawiedliwości i kandydat tej partii w wyborach parlamentarnych w 2005 roku Hofman została głównym specjalistą w wydziale komunikacji korporacyjnej z pensją około 6 tysięcy złotych.ZUS skontrolował żonę posła PiS Adama Hofmana, która od dwóch lat przebywa na zwolnieniach lekarskich i nie przychodzi do pracy w KGHM. Lekarze orzecznicy ustalili, że żona posła jest zdrowa.To szykanowanie-komentuje poseł. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zajął się Joanną Hofman na zlecenie KGHM"

"Europoseł Janusz Wojciechowski dał zarobić koledze 66 tysięcy zł. Europoseł PiS Janusz Wojciechowski (57l) dał zarobić znajomemu, byłemu europosłowi, a obecnie radnemu sejmiku mazowieckiego Zbigniewowi Kuźmiukowi (55l.PiS). Kuźmiuk dostał 66 tysięcy zł.Obaj politycy znają się od dawna. Działali w PSL, później w PSL-Piast. A ostatnio wspólnie wstąpili do PiS. Obaj byli europosłami w latach 2004-2009. W ostatnich wyborach powiodło się tylko Wojciechowskiemu. Kuźmiuk wybory przegrał. Ale Wojciechowski o koledze nie zapomniał. Pisałem ekspertyzy gospodarcze dla europosła Wojciechowskiego - tłumaczy się Kuźmiuk. Europosłowie co miesiąc dostają 17 tys. euro na biuro (68 tys. zł). Z tego muszą opłacić pracowników, utrzymać biuro oraz mogą zamówić ekspertyzy. Kiedy pytamy o rodzaj zatrudnienia w biurze, polityk nabiera wody w usta.M.in. na umowę o dzieło-mówi Kuźmiuk. Zaskoczony wysokością wynagrodzenia dla Kuźmiuka jest europoseł Paweł Kowal (36l) Za ekspertyzy płacę maksymalnie 2-3 tysiące złotych. Z reguły jest to kilkaset złotych za jedną, mówi Kowal. Z Wojciechowskim nie udało nam się skontaktować."

"Jan Maria Tomaszewski, znany głównie ze swojego pokrewieństwa z Lechem i Jarosławem Kaczyńskim stracił intratną posadę w Orlenie - informuje "Wprost". Kuzyn braci Kaczyńskich pracował jako doradca w największej polskiej spółce paliwowej. Tomaszewski ma w swej karierze wiele stanowisk w państwowych spółkach. Z wykształcenia jest plastykiem.Tomaszewski trafił do Orlenu za czasów prezesury Piotra Kownackiego, byłego szefa Kancelarii Prezydenta. - Jego umowa o pracę została rozwiązana z upływem terminu, na który była zawarta. Nie przewidywała odprawy, nie obowiązuje go także zakaz konkurencji - powiedzieli tygodnikowi "Wprost" przedstawiciele firmy.We wrześniu 2009 r. Tomaszewski został zatrudniony w Orlenie na stanowisku doradcy ds. mediów. Ten z wykształcenia plastyk pracę w firmie dostał niecały miesiąc po tym, jak funkcję prezesa objął Piotr Kownacki, bliski współpracownik głowy państwa. Kuzyn braci Kaczyńskich zarabiał w państwowej spółce ok. 10 tys. zł netto. Na swoim stanowisku zasłynął oryginalnymi pomysłami: chciał wyświetlić reklamy spółki na niebie, proponował swoim szefom zakup tronu Augusta Mocnego za, bagatela, kilka milionów euro."

"Nepotyzm według PIS-u. 2007 rok rzady Prawych i Sprawiedliwych: Syn szefa prokuratury i syn Zbigniewa Wassermana zajęli czołowe miejsca na egzaminie na aplikację w krakowskiej prokuraturze apelacyjnej - pisze "Gazeta Wyborcza"O 30 miejsc na aplikacji ubiegało się dwa razy tyle chętnych. Zdawali egzamin pisemny i ustny. Listę z wynikami wywieszono kilka dni temu. Na drugim miejscu znalazł się Mariusz Giemza - syn szefa Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Józefa Giemzy, a tuż za nim Wojciech Wassermann, syn obecnego koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna. Zanim zaczął on karierę rządową, pracował właśnie w krakowskiej apelacji. Wysoko na liście jest też córka szefowej szkolenia w tejże prokuraturze.Prokurator Giemza nie uczestniczył w pracach komisji egzaminacyjnej, nie było więc podstaw do kierowania syna do innego okręgu, podobnie zresztą jak w przypadku syna ministra Wassermanna - tłumaczy Jerzy Balicki, rzecznik prokuratury apelacyjnej.W komisji byli jednak podwładni Giemzy: jego zastępca Ryszard Tłuczkiewicz (zarazem szef komisji), niedawno powołana szefowa wydziału postępowania przygotowawczego Małgorzata Tokarczyk oraz Maria Czapik, była szefowa krakowskiej prokuratury okręgowej odwołana w 2001 roku, gdy kierownictwu krakowskiej prokuratury zarzucono m.in. zatrudnianie znajomych i krewnych."
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2012 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Siczek jest beeeeee.............bee......... !!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!