wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

Niech nas zobaczą!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lutego 2006, 19:01
Autor: Rafał Panas

Tajemnicze stowarzyszenie "Idziemy Razem” chce zdobyć władzę w Lublinie
i w województwie. Drugoligowi działacze prawicowi i głośni przed laty politycy próbują dogadać się z największymi partiami. Klub przegranych, najemnicy czy realna siła?

Stowarzyszenie działa formalnie od listopada ubiegłego roku, ale w prasie o nim cicho. Według władz, liczy ponad setkę członków. Spotykają się w salach Civitas Christiana przy ul. Bema w Lublinie. Tam, kilka dni przed wyborami prezydenckimi, gościli poseł PiS Elżbietę Kruk.
- Chcemy załatwiać sprawy mieszkańców - deklaruje Jacek Krzyżanowski, prezes stowarzyszenia. I zdradza swój plan: tegoroczne wybory do lubelskich rad dzielnic będą przygrywką, bo członkowie "Idziemy Razem” chcą powalczyć jesienią o miejsca w radach miast i powiatów oraz sejmiku województwa. - Zwyciężymy, jeśli uda się skleić centrum i prawicę - dodaje Marek Koryciński, szef rady nadzorczej stowarzyszenia i prezes Stowarzyszenia "Civitas Christiana”.

Żurawina i zboczeńcy

Tylu barwnych i znanych ludzi co w "Idziemy Razem”, z lupą szukać w innych stowarzyszeniach. Na liście znajdziemy Dariusza Wójcika, byłego parlamentarzystę KPN i AWS. Rzadko widywany w Sejmie, chciał z Lubelszczyzny zrobić stolicę hodowli amerykańskich żurawin. W radzie nadzorczej stowarzyszenia widzimy Jacka Szczota, byłego posła i wiceministra w rządzie Jerzego Buzka i członka władz Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Do stowarzyszenia należą ludzie związani z PiS, LPR, PO i całą masą kanap w rodzaju Ruchu Patriotycznego czy Unii Polityki Realnej (Marian Kowalski, niedoszły poseł nazywający homoseksualistów zboczeńcami). Sam Krzyżanowski był w poprzedniej kadencji kontrowersyjnym radnym z Lublina. Przyznaje, że stowarzyszeniu najbliżej do PiS.
- Do wyborów jeszcze sporo czasu, PiS ma iść do nich sam. Takie stowarzyszenie może być dobrą platformą do rozmowy o jedności na prawicy - mówiła w styczniu ówczesna szefowa i posłanka PiS Elżbieta Kruk.
- Muszą udowodnić, że potraktują nas poważnie, a nie jako kartę przetargową w negocjacjach z PiS o miejscach na listę - zauważa Andrzej Mańka, poseł LPR, która też ma apetyt na współpracę z prawicowymi ugrupowaniami.

Kto na prezydenta?

Gra idzie o wysoką stawkę - prezydenta stolicy regionu. Do niedawna PiS oficjalnie popierało Andrzeja Pruszkowskiego w walce o kolejną, prezydencką kadencję. W "Idziemy Razem” jest wielu współpracowników Pruszkowskiego: Jacek Szczot jest z jego ramienia szefem rady nadzorczej MPK. Członek stowarzyszenia, Zbigniew Targoński (PiS), to wypróbowany człowiek Pruszkowskiego, przewodniczący Rady Miasta. Skarbnik Andrzej Gumieniczek jest szefem współtworzonej przez miasto Lubelskiej Fundacji Odnowy Zabytków. Jednak sytuacja się zmienia.
Partia Kaczyńskich wraz z koalicjantami z LPR i Samoobrony przygotowała ustawę, która odstrzeli m.in. Pruszkowskiego. Chodzi o zapis, uniemożliwiający kandydowanie prezydentów i wójtów, którzy rządzili już dwie kadencje. Kto zamiast Pruszkowskiego?
- Targoński - rzuca człowiek ze Stowarzyszenia "Idziemy Razem”. - Jest przewodniczącym Rady Miasta, członkiem PiS, wypróbowanym prawicowym działaczem po teologii.
Jacek Krzyżanowski nie chce na razie rozmawiać o personaliach. - Nie wykluczamy poparcia dla żadnego kandydata, który poprze nasza ideę. Ale najpierw program, potem nazwiska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!